Tadeusz Rydzyk. https://www.flickr.com/photos/archidiecezjakrakow/43738929451
Źródło: https://www.flickr.com/photos/archidiecezjakrakow/43738929451
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 22 Grudnia 2019

Jest doniesienie na Tadeusza Rydzyka. Może ponieść poważne konsekwencje

Tadeusz Rydzyk już niedługo może mieć niemały problem z wyjazdami do Kanady, gdzie do tej pory zbierał pokaźne sumy na swoje liczne inwestycje. Kanadyjski Kościół przygląda się jego osobie po tym, jak żydowska organizacja złożyła doniesienie w sprawie szerzonej przez ojca Rydzyka mowy nienawiści.

Sprawa jest dość poważna, trafiła bowiem na biurko kanadyjskiego kardynała. Tamtejszy Kościół zainteresował się osobą Rydzyka po rozmowach z przedstawicielami żydowskiej organizacji B'nai B'rith.

Tadeusz Rydzyk zyskuje globalną "sławę"

Zdaniem wspomnianej organizacji ojciec Rydzyk miał używać mowy nienawiści, szczególnie w stosunku do środowisk LGBT. Uwadze B'nai B'rith nie umknęło również zaangażowanie redemptorysty na polskiej scenie politycznej. Co więcej, wskazano, że Rydzyk miał krytykować placówki oświaty, w których rozmawiano o tematyce gender, oraz wielokrotnie podkreślać zagrożenie, jakie dla polskiej kultury niosą za sobą środowiska LGBT. "Genderowe zło nadciąga z zachodu", twierdził ojciec dyrektor, cytowany przez Onet. Nie spodobał mu się również fakt, że w filmach emitowanych przez TVP można zobaczyć gejów. Wypowiedzi mówiących o niebezpieczeństwach wynikających z "lewactwa" jest, rzecz jasna, mnogość.

Działacz B’nai Brith, Abraham Silverman, zwrócił uwagę arcybiskupa Edmonton, Richarda Smitha, na kontrowersje otaczające Rydzyka. Jak podaje Onet, Silverman wyraził nadzieję, że kanadyjski Kościół rozważy możliwość zakazania Rydzykowi kazań w Kanadzie, a biskup obiecał, że z uwagą przyjrzy się sprawie

– Abraham Silverman przedstawił swoje zastrzeżenia do przemówień ojca Rydzyka na terenie Kanady. Obie strony zgodziły się, że ich fragmenty były niestosowne. Miały ksenofobiczny charakter i nie odzwierciedlały wartości wyznawanych ani przez Kościół Katolicki, ani przez żydowską organizację, ani przez kanadyjskie społeczeństw – powiedział w rozmowie z Onetem Thomas Lukaszuk, były wicepremier kanadyjskiej Alberty.

– Członkowie B’nai Brith o ojcu Rydzyku dowiedzieli się z mediów – dodaje Lukaszuk. – Słyszeli o jego kontrowersyjnych wypowiedziach. Dlatego chcieli spotkać się z przedstawicielem Kościoła Katolickiego.

Sprawa miała już trafić do kanadyjskiego kardynała Thomasa Collinsa. Lukaszuk przypuszcza, że w efekcie ojciec Rydzyk nie będzie już zapraszony do polskich parafii w Kanadzie, gdzie dotychczas zbierał niemałe środki.