Sklep, w którym ani klient, ani sprzedawca nie podeszli poważnie do obowiązku zakrywania nosa i ust, przypadkowo odwiedził wiceminister zdrowia.. (zdj. ilustr.) Jakub Kaminski/East News
Źródło: (zdj. ilustr.) Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 20 Sierpnia 2020

Klient i sprzedawca w nosie mieli obostrzenia. Nagle do sklepu wszedł wiceminister, doszło do kłótni

Sklep, w którym ani klient, ani sprzedawca nie podeszli poważnie do obowiązku zakrywania nosa i ust, przypadkowo odwiedził wiceminister zdrowia. Waldemar Kraska przytoczył szczegóły interesującej historii, jednocześnie zapowiadając zmianę w przepisach dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie epidemii.

Nie jest tajemnicą, że zgodnie z rozporządzeniem rządzących, wprowadzonym w związku z koronawirusem, zarówno klienci, jak i pracownicy sklepów mają obowiązek zasłaniania nosa i ust. Nie brakuje jednak głosów, że ów obowiązek nie ma podstawy prawnej, przez co nie wszyscy podchodzą poważnie do zaleceń, a ich egzekwowanie również nie należy do spraw najprostszych. Na własnej skórze przekonał się o tym wiceminister zdrowia.

Sklep odwiedzony przez wiceministra zdrowia

– Miałem przypadek, że zwróciliśmy uwagę w sklepie młodej osobie, która nie miała maseczki. Wylała się wielka pretensja, o co nam właściwie chodzi. Sprzedawca był także bez maseczki, kierownik sklepu wzruszył ramionami – przekazał w rozmowie z Polsatem News Waldemar Kraska, jeden z pomysłodawców wspomnianych obostrzeń. Jego wypowiedź przytacza tygodnik "Wprost".

Wobec trudności z egzekwowaniem przepisów Kraska zapowiedział już, że rząd pracuje nad ich doprecyzowaniem, co ma wpisać się w nową strategię walki z wirusem. – W tej chwili sprzedawcy nie wiedzą, czy mogą zwracać uwagę osobom, które robią zakupy, to nie jest też trochę w ich interesie. Ale w interesie zdrowotnym na pewno tak – wskazał, dodając, że do zaleceń należy podejść poważnie.

Goszczącego w programie "Graffiti" wiceministra zdrowia zapytano również o to, w jaki sposób choroba przebiega u osób zakażonych koronawirusem. Kraska potwierdził wcześniejsze doniesienia ekspertów, zaznaczając, że przeszło 90 procent osób przechodzi chorobę w sposób bezobjawowy. Przedstawiciel resortu zdrowia dodał, że stan zdrowia pacjentów trafiających do szpitala również zwykle określić można jako dobry.

– Niewielki procent wymaga intensywnej terapii, ale mamy także sygnały, że coraz młodsi ludzie trafiają z objawami koronawirusa. Na początku była to głównie grupa ryzyka powyżej 65. roku życia. W tej chwili także młodzi ludzie, którzy de facto byli zdrowi, nawet nie byli obciążeni innymi schorzeniami, trafiają w dość ciężkim stanie do szpitala – powiedział w Polsat News Waldemar Kraska, zwracając uwagę, że wirus może dotknąć również ludzi młodych.

Źródło: Wprost / Polsat News

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!