Manifestacja przeciwko naturalnym futrom w Katowicach.. Artur Barbarowski/ EAST NEWSŹródło: Artur Barbarowski/ EAST NEWS
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 23 Kwietnia 2020

Absurdalny materiał Radia Maryja. Oprawcy zwierząt przejęli się ich losem.

Radio Maryja nagłaśnia problem ferm futrzarskich. W rozmowie z radiem o. Rydzyka, właściciel jednej z takich ferm żali się na przeciwników tej branży. Jego zdaniem potrzeba zmian w ustawie.

Branża futrzarska spotyka się obecnie z dużą krytyką. Stajemy się coraz bardziej wrażliwi na los zwierząt. Sposoby traktowania zwierząt na fermach pozostawiają wiele do życzenia. Właściciele są krytykowani przez różne środowiska, ale mimo to, fermy wciąż nie są poddawane wystarczającej kontroli.

Czy czeka nas druga fala zachorowań? Łukasz Szumowski ujawnił strategię walki z wirusem na następne miesiąceCzy czeka nas druga fala zachorowań? Łukasz Szumowski ujawnił strategię walki z wirusem na następne miesiąceCzytaj dalej

Radio Maryja przejęte losem właścicieli ferm futerkowych.

W Polsce wciąż funkcjonują fermy zwierząt futerkowych. Zakaz prowadzenia takiej działalności obowiązuje już w wielu krajach. Zamknięto hodowle w Niemczech czy na Słowacji. Z futer rezygnuje wielu konsumentów, nie są już one synonimem luksusu. Wciąż jednak są środowiska, które mniej lub bardziej przejmują się kryzysem w tej branży. W mediach ojca Tadeusza Rydzyka regularnie pojawiają się rozmowy z właścicielami hodowli.Radio Maryja nie szczędzi słów krytyki walczącym o prawa zwierząt aktywistom.

Radio Maryja nagłaśnia kolejny pożar w fermie norek. Właściciel jednej z takich hodowli, pan Szczepan Wójcik w rozmowie z radiem sugeruje, że winni są "pseudoekolodzy". Nazywa tak zaangażowanych w walkę o prawa zwierząt aktywistów. Jego zdaniem podpalenia zdarzają się zawsze, gdy mówi o konieczności zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Pod pojęciem tych zmian, rozumie rzecz jasna ograniczanie działalności organizacji, które przejmują sie losem zwierząt i sytuacją na fermach.

W pożarach, o których mówił pan Szczepan, zginęło wiele zwierząt. Właściciel fermy zamieścił na Twitterze poruszający wpis i dziękował ludziom, którzy starali się uratować zwierzęta. Smutne, że zwierzęta spotkał taki los. Równie smutne jest to, że codziennie żyją w ciasnych barakach, a potem są obdzierane ze skóry. To wszystko w imie dochodowego biznesu. Liderzy tej branży zrobiliby wiele dobrego, gdyby przestali poddawać zwierzęta tym torturom.

Futra nie są już synonimem luksusu, kojarzą się raczej z tandetą i brakiem wrażliwości. Spełniając swoje chore kaprysy narażamy na cierpienie naszych braci mniejszych. "Co to za świat"? Czyjeś ciało przerobione na buty, na pulpety, na parówki, na dywan przed łóżkiem, wywar z czyichś kości do picia", pytała w swojej książce noblistka Olga Tokarczuk. Warto przemyśleć te słowa.