Pytanie na śniadanie. TRICOLORS/East News
Źródło: TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Krystian Mowel
Autor Krystian Mowel - 17 Września 2020

Odeszła z TVP w atmosferze skandalu. Co teraz robi była gwiazda "Pytania na śniadanie"?

Przez kilkadziesiąt lat pracowała w TVP, głównie w „Pytaniu na śniadanie”. Na Woronicza była gwiazdą. Jednak odeszła z Telewizji Polskiej w nieprzyjemnych okolicznościach. Czym zajmuje się teraz Iwona Kubicz?

Iwona Kubicz była jedną z najpopularniejszych prezenterek TVP. Współpracowała z takimi dziennikarkami jak Katarzyna Dowbor, Jolanta Fajkowska czy Agata Młynarska.

Iwona Kubicz – gwiazda „Pytania na śniadanie”

O ile jej koleżanki z planu do dzisiaj aktywnie działają w mediach, Iwona Kubicz wycofała się z pracy w telewizji. Zanim opuściła mały ekran, postanowiła dzielić się swym warsztatem dziennikarskim z młodymi adeptami tej sztuki. Założyła własną firmą zajmującą się public relations i prowadziła szkolenia do kobiet po pięćdziesiątym roku życia, które zostały wyrzucone z pracy. Dodatkowo rozpoczęła pracę na Uniwersytecie Warszawskim jako wykładowca akademicki na wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW. Pracuje również jako mediator w Polskim Centrum Mediacji. Specjalizuje się w mediacjach karnych, cywilnych, sądowych, gospodarczych i pracowniczych.

Skandal z Iwoną Kubicz w roli głównej

Zanim Iwona Kubicz zaczęła pracę w TVP była zatrudniona we wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia. Później przeniosła się do radiowej Jedynki, by ostatecznie dostać się do Telewizji Polskiej. Szybko stała się jedną z najpopularniejszych twarzy TVP, współtworząc takie programy jak „Pytanie na śniadanie” czy „Studio Dwójki”. W 2003 roku wystąpiła w reklamie jednego z centrum handlowych, czym miała naruszyć zasady panujące w telewizji publicznej. Kilka lat później została odsunięta od prowadzenia programów, a cała sprawa zakończyła się w sądzie.

Na jej korzyść zeznawała Katarzyna Dowbor, która powiedziała kilka lat temu Onetowi o szczegółach tej sprawy: „Byłam jedyną osobą, która zeznawała na jej korzyść w sądzie. Nie przeciwko TVP. Po prostu powiedziałam, na czym polega nasza praca. I że likwidacja jej stanowiska pracy nie mogła mieć miejsca, gdyż nie można w telewizji zlikwidować funkcji redaktora. Uważałam, że wyrzucenie jej na krótko prze okresem ochronnym było strasznie nie fair. Sprawę wygrała” – opowiadała obecna prowadząca programu „Nasz nowy dom”.

Źródło: [Plejada]