Pytanie na śniadanie TVP. (zdj. Il. ) ; TRICOLORS/East News
Źródło: (zdj. Il. ) ; TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 9 Września 2020

Został zwolniony z Pytania na śniadanie z dnia na dzień. Teraz odpowiada na pytania o kłótnie za kulisami

"Pytanie na śniadanie" TVP zmaga się z niemałym kryzysem wizerunkowym. Okazuje się, że dawna prowadząca medium otwarcie opowiedziała o swoich sporach z Michałem Olszańskim. Zwolniony prezenter skonfrontował się z doniesieniami.

Od kilku tygodni program śniadaniowy TVP budzi kontrowersje. Wszystko za sprawą zwolnieniania Michała Olszańskiego, Tamary Gonzalez czy innych doświadczonych redaktorów. Jedna z twarzy medium, Anna Popek wyznała, w rozmowie z redakcją "Faktu", jak przebiegała jej współpraca z Michałem Olszańskim. Prezenterzy wielokrotnie nie mogli dojść do porozumienia. Dziennikarka "Pytanie na śniadanie" do relacji z partnerem podchodzi z dystansem. - Z racji tego, że Michał jest starszy, to miał inny temperament, inne pomysły. On zawsze troszkę na mnie krzyczał za różne sprawy. Zawsze też mnie ganił za podejście do życia, ale to w żartobliwym tonie - wskazuje była redktora programu śniadaniowego TVP. 

"Pytanie na śniadanie" TVP. Byli prowadzący otwarcie o konfliktach

Prezenterka podkreśliła jednak, że oboje odnosili się do siebie z szacunkiem. Dawne twarze programu "Pytanie na śniadanie" nie wchodziły sobie w indywidualne kompetencje. Popek zdradziła też, że swojego fachu musiała nauczyć się samodzielnie. Michał Olszański nie dawał koleżance lekcji. Warto podkreślić, że był to wyraz poszanowania dla jej wiedzy i umiejętności. - Uczyłam się sama. Tutaj nie można powiedzieć, że mnie uczył. Byliśmy partnerami na równi traktującymi swoje kompetencje zawodowe - ocenia Popek dla redkacji "Faktu". 

Michał Olszański wskazał, że nie pamięta, by krzyczał na Popek. Dziennikarz przyznał jednak, że znacznie różnią ich poglądy polityczne i społeczne. - Uważam, że jak pracowaliśmy z Popek to byliśmy zgranym duetem. Ona jest wierząca i nie ukrywa tego i jest konserwatywna - wyznaje były prowadzący programu "Pytanie na śniadanie" - Ja natomiast jestem niewierzący i liberalny w swoich poglądach. Na tym tle mogła być sytuacja, że czasami się z sobą spieraliśmy, ale nie było mowy o tym, żebym na nią krzyczał. Uważam, że fajnie potrafiliśmy ze sobą współpracować. Nigdy nie narzekała - deklaruje dla portalu "Fakt". 

"Pytanie na śniadanie" TVP przez ostatnie miesiące stawiało na nowe twarze. Nowi redaktorzy mogli zdobyć wiele doświadczenia na planie programu śniadaniowego. W nowym wydaniu wystąpią jednak sprawdzone osobowości medialne. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mają ocieplić wizerunek medium, który został nadszarpnięty między innymi przez Tamarę Gonzalez. Gwiazda TVP otwarcie zadeklarowała, że czuła się "terroryzowana" przez władze Telewizji Polskiej.

Źródło: [Fakt]