Minister Czarnek wypowiedział się na temat powrotu do szkół kolejnych roczników.. Wikimedia Commons, Adrian Grycuk, licencja: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en [zdjęcie wykadrowane]
Źródło: Wikimedia Commons, Adrian Grycuk, licencja: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en [zdjęcie wykadrowane]
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 1 Marca 2021

Powrót do szkół. Minister edukacji i nauki zapowiedział warunki

Po tym, jak 18 stycznia nastąpił powrót do szkół uczniów z klas I-III, wydawało się, że wznowienia nauki stacjonarnej dla kolejnych roczników to kwestia kilku tygodni. Kolejne wzrosty zakażeń stawiają te plany pod znakiem zapytania. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wypowiedział się na temat powrotu do szkół na antenie TVP1.

  • 18 stycznia nastąpił powrót do szkół klas I-III
  • Przemysław Czarnek wypowiedział się na temat powrotu do szkół kolejnych roczników
  • Minister powołał się na opinie epidemiologów

Ponad miesiąc temu, 18 stycznia, nastąpił powrót do szkół uczniów z klas I-III. Wydawało się wtedy, że wznowienie nauczania stacjonarnego dla uczniów klas IV-VIII nastąpi w ciągu kilku kolejnych tygodni. Szybko okazało się jednak, że wzrost ilości zakażeń koronawirusem może uniemożliwić te plany.

W połowie lutego pojawiły się ponadto dane wskazujące na to, że chociaż decyzją ministerstwa najmłodsi uczniowie powrócili do nauki w szkołach, to jednak na szczeblu lokalnym w wielu przypadkach zarządzono ponowne przejście na nauczanie zdalne lub hybrydowe.

Jak podawało tvn24.pl, liczba szkół podstawowych działających w trybie zdalnym wzrosła z 9 placówek 18 stycznia do 83 placówek 17 lutego. W tym samym okresie z 13 do 330 wzrosła liczba podstawówek działających w trybie mieszanym czy hybrydowym.

Według tvn24.pl najczęstszym powodem ponownego przejścia szkół na nauczanie zdalne lub hybrydowe były choroby nauczycieli i uczniów oraz ich krewnych, niekiedy przyczyną były jednak także braki kadrowe lub zbyt długie oczekiwanie na decyzję sanepidu (w takich wypadkach szkoły zamykano w ramach tzw. dni dyrektorskich).

Powrót do szkół stoi pod znakiem zapytania

Dodatkowym czynnikiem, który obecnie stawia pod znakiem zapytania powrót do szkół uczniów z kolejnych roczników, jest ponowny wzrost ilości nowych, potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w skali całego kraju, w związku z którym rząd zdecydował się przywrócić część obostrzeń epidemicznych.

Już od dziś pokaźna podwyżka dla seniorów. Waloryzacja emerytur i rentJuż od dziś pokaźna podwyżka dla seniorów. Waloryzacja emerytur i rentCzytaj dalej

Jak podaje Wirtualna Polska, na temat sytuacji epidemicznej w polskich szkołach wypowiedział się dla TVP1 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, który przyznał, że liczba podstawówek działających w trybie zdalnym "nieco wzrosła", ale zapewniał przy tym, że nie są one ogniskami zakażeń.

Minister Czarnek oświadczył także, że resort na bieżąco monitoruje spadek frekwencji wśród uczniów. Szefa resortu edukacji i nauki zapytano także o ewentualny powrót do szkół uczniów z kolejnych roczników.

- Jeśli epidemiolodzy (…) stwierdzą, że są warunki do tego, by można było posłać uczniów do szkoły w trybie stacjonarnym (…), to niezwłocznie to zrobimy - czytamy w przywoływanej przez Wirtualną Polskę wypowiedzi ministra.

Jak podaje Wirtualna Polska, Przemysław Czarnek zastrzegł przy tym, że powrót do szkół dla kolejnych roczników będzie można zarządzić dopiero wtedy, gdy dynamika zakażeń przestanie być rosnąca

Źródło: Wirtualna Polska / wiadomosci.wp.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: