wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Nowe fakty ws. pasażera z hulajnogą z Jeleniej Góry, przedstawił swoją wersję. Czy jest prawdziwa?

3 Września 2020

Autor tekstu:

Alan Wysocki

Udostępnij:

Polsat News podjął temat brutalnej interwencji policji w jednym z jeleniogórskich autobusów. Zatrzymany mężczyzna udzielił krótkiego komentarza w sprawie skandalicznych wydarzeń. Funkcjonariusze przedstawili kolejne doniesienia w jego

W debacie publicznej od kilku tygodni dominuje temat policyjnej przemocy. Stosowanie środków przymusu bezpośredniego możemy zauważyć zwłaszcza podczas protestów organizowanych przez przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem kontrowersje dotyczą wydarzeń z Jeleniej Góry. Właśnie tam miała miejsce akcja wynoszenia 35-latka z autobusu. Opinia publiczne poddała służby ostrej krytyce. Ujawniono jednak niepokojące doniesienia w sprawie mężczyzny.

Polsat News przedstawił relacje zatrzymanego

W ostatnim czasie na Twitterze opublikowano film z udziałem służb, które zatrzymały 35-letniego mieszkańca Jeleniej Góry. Podawano, że powodem ujęcia było wniesienie hulajnogi elektrycznej do komunikacji miejskiej. Okazało się jednak, że pasażer był poszukiwany przez prokuraturę. Organy ścigania chciały ustalić jego miejsce pobytu, ponieważ ojciec nie płaci alimentów na rzecz swoich dzieci. Opublikowano też pełne nagranie z monitoringu. Widzimy na nim, jak mężczyzna najprawdopodobniej spożywa alkohol. Chodził też po całym autobusie i zakłócał spokój pasażerów.

Zawiadomienie w jego sprawie złożył kierowca pojazdu. Powodem telefonu na policje była woń alkoholu, którą wyczuł od 35-latka. Okazuje się, że zatrzymanym jest Grzegorz Gąska. W rozmowie z Polsat News wyznał, że gdyby wiedział, jak skończy się dyskusja z policją, to wysiadłby z pojazdu i wezwał taksówkę. Funkcjonariusze podają, że prowadzili 9-minutową rozmowę przed zastosowaniem środków przymusu bezpośredniego. "Policjanci przed zatrzymaniem prowadzili z mężczyzną blisko dziewięciominutową rozmowę. Wobec jej bezskuteczności został on siłowo wyprowadzony z autobusu. Do dziewczynek podeszli kolejni funkcjonariusze, prowadzili z nimi rozmowę, uspokajali, do czasu przybycia na miejsce ich mamy" - informują organy ścigania na swojej oficjalnej stronie.

Polsat News podaje, że Grzegorz Gąska usłyszał zarzuty. Prokuratura oskarża 35-latka o znieważenie funkcjonariusza oraz wymuszenie określonego zachowania przy użyciu gróźb. Mieszkaniec Jeleniej Góry obecnie przebywa na wolności. Mężczyznie wyznaczono jednak policyjny dozór. Już w najbliższej przyszłość pasażer stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Za popełnione czyny grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Stanowisko i kolejne nagranie z autobusu znajdziecie pod tym LINKIEM.

Źródło: [Polsat News]

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >