Polsat. Polsat News/ screen
Źródło: Polsat News/ screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 10 Września 2020

Straż miejska miała niewyobrażalnie okrutnie potraktować bezdomnego. "Byłem w ubikacji, dostałem w zęby"

Polsat przedstawił historię osoby w kryzysie bezdomności. Mężczyzna miał paść ofiarą przemocy ze strony straży miejskiej. Sprawa została nagłośniona dzięki nagraniu, które obiegło media społecznościowe. Trwa zbieranie materiału dowodowego w sprawie zachowania służb.

W ostatnim czasie ujawniono porażające nagranie ze Starogardu Gdańskiego. Widzimy na nim strażnika miejskiego, który uderzył osobę bezdomną. Do zdarzenia doszło w ostatni piątek. W sprawę zaangażowano organy ścigania. Telewizja Polsat postanowiła przyjrzeć się działalniom strażników. Jeden ze świadków ujawnił, co mogło się wydarzyć na tamtejszym dworcu. - Strażnik miejski wziął piwo, wyciągnął z siatki bezdomnemu i wylał mu na głowę. Siedzący obok znajomy, stanął w jego obronie. Doszło do szarpaniny. Później poszkodowany był skuty - deklaruje rozmówca telewizji Polsat. Prokuratura postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.

Polsat News ujawnia działania straży miejskiej wobec osób w kryzysie bezdomności

Jedna z osób w kryzysie bezdomności ujawniła swoje doświadczenia dla telewizji Polsat News. Mężczyzna wprost oskarżył straż miejską o stosowanie przemocy wobec ludzi bezdomnych. Przytoczył własną historię, która wydarzyła się w miejskiej ubikacji. Rozmówca Polsatu miał zostać uderzony w twarz przez strażników. Jak sam wskazuje, w wyniku skandalicznego incydentu stracił trzy zęby. Policja oraz prokuratura wyjaśnia skandaliczną sprawę.  

Zdarzenie miało mieć miejsce kilka miesięcy temu. - Od dziewięciu lat jestem bezdomny i straż miejska znęca się nad ludźmi bezdomnymi. Byłem w ubikacji, zrobiłem swoją potrzebę, dostałem w zęby. Zgubiłem trzy zęby na dole - opowiada dla telewizji Polsat. Swojego komentarza udzieliła również rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Grażyna Wawryniuk, bo o niej mowa, poinformowała o podjętych krokach. - Jest decyzja o tym, żeby zabezpieczyć monitoring z budynku straży miejskiej oraz dokumenty związku z czynnościami, jakie były podejmowane, celem ustalenia osób, których te czynności dotyczyły, jak również tego funkcjonariusza - deklaruje dla Polsat News. 

Polsat informuje, że ofiara przemocy miała zgłosić się do prezydenta Starogardu Gdańskiego. Przedstawicielka urzędu wskazała, że nie ma dokładnych dowodów na pobicie, do jakiego miało dojść w miejskiej ubikacji. Zaproponowano meżczyźnie zawiadomienie policji. Obecnie prokuratura zadecyduje, czy dołączy jego sprawę do czynów, jakiego dopuścili się strażnicy na tamtejszym dworcu. - Interwencja odbyła się 12 lutego 2020 r. w obecności wiceprezydenta i komendanta. Dotyczyła sprawy mieszkaniowej i rzekomego pobicia bezdomnego przez strażników miejskich. To zdarzenie nie zostało potwierdzone ani udokumentowane, a mieszkaniec został poinformowany, że sprawę może zgłosić na policję - deklaruje dla telewizji Polsat Magdalena Dalecka, rzecznik Urzędu Miasta w Starogardzie Gdańskim.

Źródło: [Polsat News]