Policja Lublin. Pixabay / Andrzej Rembowski
Źródło: Pixabay / Andrzej Rembowski
Wszystkie wideo autora Maria Hędrzak
Autor Maria Hędrzak - 24 Lutego 2020

Policjanci z Lublina myśleli, że mężczyzna zabił się, skacząc z 10. piętra. Teraz poznajemy prawdziwy scenariusz

Policja przekazała wstrząsające szczegóły zabójstwa, do którego doszło na jednym z osiedli w Lublinie. Początkowo funkcjonariusze myśleli, że mają do czynienia z samobójstwem. Prawda okazała się jednak całkowicie inna.

Policja z Lublina opisała szczegóły tragicznego zajścia, do którego doszło w mieście przed kilkoma dniami. W piątek, 21 lutego funkcjonariusze zostali wezwani do jednego z 10-piętrowych bloków, z którego okna miał wyskoczyć 31-letni mężczyzna. Na miejscu pojawił się także prokurator. Przedstawiciele służb musieli jak najszybciej sprawdzić, w jakich okolicznościach doszło do dramatu. Jak się bowiem okazało, pierwotna wersja zdarzeń nie pokrywała się z prawdą.

ZUS rozpoczął obławę. Wcześniej zatrzymał wypłatę świadczeń dla 40 tys osóbZUS rozpoczął obławę. Wcześniej zatrzymał wypłatę świadczeń dla 40 tys osóbCzytaj dalej

W mieszkaniu, z którego okna wypadł mężczyzna, znaleziono ślady mocno zakrapianej imprezy. Nie było w nim jednak jego właściciela, którego personalia bardzo szybko ustalili policjanci. Okazał się nim 29-latek, który w dniu tragedii bawił się z ofiarą oraz dwoma innymi kolegami w wieku 24 i 25 lat w rzeczonym lokalu. Wszyscy mężczyźni zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy pod Lublinem. Podczas przesłuchania stwierdzili stanowczo, że 31-latek popełnił samobójstwo. W toku śledztwa odkryto jednak, iż w rzeczywistości został zabity przez jednego z towarzyszy.

Policja ustaliła, że mężczyzna nie popełnił samobójstwa

Właściciel mieszkania namówił kolegów do pobicia ofiary, gdy doszło między nimi do sprzeczki. Uciekający przez agresorami mężczyzna ostatecznie stanął na parapecie, z którego zepchnął go najmłodszy z zatrzymanych. Wszyscy uczestnicy tego tragicznego zdarzenia usłyszeli już zarzuty i najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Żałoba w Policji: wrzątek zalał kojec. Przejmujące zdjęcia poległych psów
2. Papież Franciszek przyjrzy się abp Głódziowi. Mamy szansę poznać wszystkie jego brudy

Najwyższa kara (dożywotniego więzienia) grozi 24-latkowi, odpowiedzialnemu za bezpośrednie doprowadzenie do śmierci kolegi oraz pobicie. Za pobicie odpowie także 25-latek. Właściciel lokalu usłyszał za to zarzut podżegania do pobicia. Sprawą wkrótce zajmie się lokalny sąd.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Skoki narciarskie zostaną odwołane przez koronawirus? Organizatorzy są pełni obaw
  2. Ruszają kontrole w całym kraju. Wystawią ci karę na 681 zł za brak wpisu w rejestrze
  3. Była jedną z najzdolniejszych polskich aktorek. "Czterej pancerni i pies" zrujnowali jej karierę
  4. Dziennikarz w szale po głośnej publikacji "Gazety Wyborczej". "Zera, powinny zniknąć"
  5. Klienci Biedronki i Aldi tracą nawet po 150 zł. Urząd przyjrzy się cwanemu procederowi
  6. Wprowadzono dodatkowe kontrole na polskich lotniskach. Ważna wiadomość dla turystów

Źródło: Policja.pl