Policja Margot. (Zdj. Il. ) ; TVN/Screen
Źródło: (Zdj. Il. ) ; TVN/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 9 Sierpnia 2020

"Kilku policjantów trzymało zatrzymaną, podnieśli sukienkę". Nowe informacje na temat brutalności policji

Policja miała dopuścić się przemocy seksualnej wobec transpłciowej aktywistki. Wyjaśnijmy, że nie chodzi o aresztowaną Margot, a o jedną z uczestniczek ostatnich zgromadzeń. Z relacji mediów wynika, że podczas przeszukania funkcjonariusze mieli ją krzywdzić. "Czterech/pięciu policjantów wyciągnęło ją na siłę z celi i przeciągnęło zakutą w kajdanki z tyłu na przeszukanie" - czytamy.

Nie milknie burza medialna po ostatnich protestach w obronie aresztowanej Margot. Sprawą dyskryminacji mniejszości seksualnych zajęły się nie tylko polskie, ale też największe zagraniczne media. Działania funkcjonariuszy zostały też potępione przez komisarkę ds. praw człowieka, Dunje Mijatovic. Również parlamentarzystki przedstawiły niepokojącą relację z wydarzeń, jakie miały miejsce w Warszawie. Kolejne doniesienia dotyczą przemocy seksualnej na komisariacie, jakiej miała zostać poddana transpłciowa aktywistka.

Policja miała rozebrała transpłciową aktywistkę do naga. "Zaciągnęli ją do pokoju. Trzymału ją kilku"

Posłanka Lewicy, Wanda Nowicka wspólnie z "Codziennikiem Feministycznym" nagłośniły sprawę molestowania seksualnego względem transpłciowej aktywistki. Zatrzymana miała zostać rozebrana przez funkcjonariuszy do naga. Policjanci mieli ją obrażać i wymieniać się homofobicznymi tekstami. Po czasie okazało się, że pod niejasnym pretekstem dokładnego "przeszukania" dokonano po raz drugi. Ruchy prokobiece domagają się wyciągnięcia natychmiastowych konsekwencji wobec zarzucanej służbom postawy. 

"Dziewczyna krzyczała i stawiała opór, a oni siłowo i agresywnie, mówiąc do niej w formie męskiej albo jako «to», zaciągnęli ją do pokoju, by ją przeszukać. Trzymało ją kilku. Jeden podniósł jej sukienkę, drugi odchylił jej majtki, by mógł z góry zajrzeć, co w nich jest, a w tym czasie trzeci dotknął jej miejsc intymnych. Po wszystkim ją odprowadzili. Kamila ją przytuliła, popłakały się. Dziewczyna prosiła o pogotowie/pomoc medyczną. Zaznaczały, że to była przemoc seksualna. Policjanci albo się z śmiali, albo je ignorowali, rzucając różnymi homofobicznymi tekstami" - informuje "Codziennik Feministyczny".

Margot trafiła do Zakładu Karnego w Płocku. "DGP" ujawnia, że otrzymała osobną celę

Poza zatrzymanymi 47 protestujących Małgorzata Sz. znana jako Margot trafiła do aresztu, w którym spędzi najbliższe dwa miesiące. Przypomnijmy, że po niepokojącym wyroku sądu głos zabrał biegły Jacek Wrona. Za pośrednictwem Twittera wyraził nadzieję, że "wdzięki" niebinarnej działaczki ze Stop Bzdurom zostaną "docenione" przez współosadzonych. Skandaliczny wpis został uznany, jako podżeganie do gwałtu. Burza medialna wywołała przeprosiny ze strony Wrony. "DGP" deklaruje, że pracownicy zakładu nie chcą dopuścić, aby Margot stała się krzywda. Reporterzy twierdzą, że zrobienie się z niej ofiary systemu jedynie wznieci protesty. Medium ujawnia, że skazana otrzymała osobną celę i jest w stałym kontakcie ze swoimi obrońcami.

Policja nieustannie wydaje własne komunikaty w sprawie ostatnich wydarzeń. Informują, że podejmowane przez nich działania odbywają się zgodnie z prawem. Ich zdaniem zarzuty o naruszeniu przepisów oraz bezpodstawnych zatrzymań nie mają przełożenia w rzeczywistości. Odbrębne stanowisko wydają posłanki Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, które twierdzą, że własnym ciałem ochroniały część uczestników warszawskich zgromadzeń.

Na umieszczonym zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcie z transmisji TVN z 8 sierpnia.

Źródło: [Facebook/Wanda Nowicka/Codziennik Feministyczny/Dziennik Gazeta Prawna]