policja. ARKADIUSZ ZIOLEK/East NewsŹródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 6 Maja 2020

Skandaliczne zachowanie policjanta. Robi zdjęcia dokumentów tożsamości i publikuje w internecie

Policja nie po raz pierwszy ma problemy z panowaniem nad funkcjonariuszami w social mediach. Tym razem jeden z policjantów Komendy Stołecznej postanowił publikować na Facebooku zdjęcia praw jazdy zatrzymanych.

Sprawę opisał na swoich łamach portal Niebezpiecznik. Jak czytamy, zgłosił się do nich zaniepokojony sprawą czytelnik. Po dziennikarskim śledztwie okazało się, że posty są publikowane przez prawdziwego policjanta, pracującego na komisariacie na ulicy Grzybowskiej na warszawskiej Woli.

Minister zdrowia ujawnił porażające dane. Zakażonych w Polsce może być znacznie więcej niż w statystykachMinister zdrowia ujawnił porażające dane. Zakażonych w Polsce może być znacznie więcej niż w statystykachCzytaj dalej

Policja nie wie kto ma dostęp do komisariatu?

Zdjęcia publikowane przez funkcjonariusza są wprawdzie ocenzurowane, ale jak słusznie wskazuje Niebezpiecznik, są one przechowywane w telefonie policjanta w wersji "surowej". Oznacza to bardzo poważne pogwałcenie zasad RODO. Istnieje również ryzyko, że fotografie trafiły "do chmury" po synchronizacji telefonu z siecią. Ma to miejsce w większości sprzedawanych obecnie smartfonów. Co ciekawe, opisujący sprawę Niebezpiecznik wskazuje, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z telefonem marki Xiaomi - chińskiego producenta, co do którego istnieją poważne zarzuty dotyczące prywatności użytkowników.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Szymon Hołownia odpowiada na hejt w bardzo kontrowersyjnych słowach. Czy tak powinien się zachowywać kandydat na prezydenta? (OPINIA)
2. Sejm przyjął zmiany w podatkach. Opozycja alarmuje, przekazanych zostanie zbyt dużo informacji o obywatelach

W treściach publikowanych na profilu odnajdziemy również zdjęcia z wnętrza komisariatu, z leżącym na biurku policyjnym notatnikiem. Jak udało się ustalić portalowi, pochodzą one z jednostki na ulicy Grzybowskiej.

Niebezpiecznik skontaktował się w tej sprawie z Wydziałem Prasowo-Informacyjnym Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji. Odpowiedź nadesłana przez podkomisarza Antoniego Rzeczkowskiego jest co najmniej zabawna - "Szanowny panie, nie jest nam znana ta sytuacja, skąd Pan wie, że jest to Policjant? Nie jest to oficjalne konto polskiej Policji" - czytamy w mailu.

AKTUALIZACJA 16:02 My równiez postanowiliśmy skontaktować się w tej sprawie z rzecznikiem KGP. Niestety funkcjonariusze nie chcieli rozmawiać z nami w tej sprawie przez telefon i poprosili o kontakt mailowy. Zapytaliśmy więc w mailu o sprawę. Nie tylko o kwestię zdjęć dokumentów, ale również o ewentualny (zgodnie z tłumaczeniem podkom. Rzeczkowskiego) dostęp osób nieuprawnionych do radiowozów oraz komisariatów i mundurów. Jak tylko otrzymamy w tej sprawie komentarz, zaktualizujemy artykuł.

Screenshot przedstawia odpowiedź na e-mail portalu niebezpiecznik.pl, przesłaną do redakcji portalu przez Wydział Prasowo Informacyjny Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.

Odpowiedź policji do Niebezpiecznik.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Epidemiolog w ostrych słowach krytykuje lockdown Polski. Drakońskie i niepotrzebne ograniczenia
  2. Ogromna fala krytyki na szkołę jazdy. Kursantom po miesiącach puściły nerwy
  3. Co tam się wydarzyło? Alarmy bombowe w polskich galeriach handlowych, doszło do ewakuacji
  4. Plany wyborcze Kaczyńskiego jednak się nie sprawdzą? Padł nowy termin, jest najbardziej prawdopodobny
  5. Tragiczne doniesienia ze Śląska. 4-miesięczna dziewczynka uratowana w ostatniej chwili, była ofiarą okropnych czynów
  6. Katastrofa samolotu medycznego. Nikt nie przeżył, zginął też lekarz i pielęgniarka

Źródło: Niebezpiecznik.pl

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News