wtv.pl
PiS i 600 tys. na kampanię Morawieckiego

Jakub Kaminski/East News

PiS zapłacił firmie PR pół miliona za 1,5 miesiąca pracy. Na onkologię nadal nie ma

4 Marca 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

PiS przeznaczył 600 tys. zł na 1,5 miesiąca usług agencji StoPro odpowiadającej za kampanię wyborczą premiera Mateusza Morawieckiego. Firma nie może się pochwalić innymi spektakularnymi projektami. Należy za to do kolegi doradcy szefa rządu.

O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza". Dziennikarzom dziennika udało się dotrzeć do rachunków Państwowej Komisji Wyborczej. Kilkanaście z nich agencja StoPro wystawiła komitetowi wyborczemu Prawa i Sprawiedliwości.

Siedzibą StoPro ma być powojenny budynek mieszkalny na warszawskiej Pradze-Południe. Na miejscu na próżno szukać jednak szyldu bądź jakichkolwiek informacji o tym, jak można skorzystać z jej usług. Firma powstała w roku 2017. Mimo to, jak wynika z danych Krajowego Rejestru Sądowego, w 2018 roku nie miała żadnego klienta. Sytuacja uległa zmianie w 2019 roku, gdy agencja podjęła współpracę z PiS. Owa współpraca dotyczyła jedynie jednego posła – Mateusza Morawieckiego.

PiS nie dopuszcza obcych

Jak podaje "Wyborcza", "StoPro miała przygotować m.in. projekty graficzne banneru »Wybieram Śląsk«, projekty reklam w lokalnych gazetach oraz plakatów na tramwaje i autobusy, wydrukować i rozdać gazetkę wyborczą, wykleić plakaty i bannery z wizerunkiem szefa rządu oraz poprowadzić kampanię w mediach społecznościowych". Czas pracy agencji StoPro? 1,5 miesiąca. Koszt? Bagatelka, 600 tys. zł.

Firma ma m.in. zajmować się usługami PR, usługami międzynarodowymi oraz działalnością portali internetowych. Na jej stronie internetowej do niedawna widniały loga PKP, Orlenu oraz KGHM. Co ciekawe, większość z wymienionych spółek nigdy nie współpracowało ze StoPro.

Choć doświadczenie prezesa Agencji, Dominika Basiora, nie jest wybitnie imponujące, za decyzją partii, by przekazać mu kampanię Morawieckiego, miały stać jego koneksje. Basior miał zostać polecony przez Mariusza Chłopika, obecnie bliskiego doradcy premiera. Jeden ze współpracowników Morawieckiego, do którego udało się dotrzeć "Wyborczej" stawia sprawę jasno: "do premiera nie dopuszcza się obcych".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Konrad WrzesińskiAutor

Absolwent American Studies Center. Prywatnie miłośnik sportu i literatury pięknej, w szczególności polskiej i rosyjskiej.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

"Nie jest pan dziennikarzem": kontrowersje wokół słów Donalda Tuska

Polityka

Do kogo Donald Tusk powiedział, że ten "nie jest dziennikarzem"? Nie był to Miłosz Kłeczek z TVP

Czytaj więcej >
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Polityka

Tajne spotkanie na Nowogrodzkiej. Kaczyński może oddać Ministerstwo Sportu nowemu koalicjantowi

Czytaj więcej >
Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, jego pensja wzrośnie o 40 proc.

Polityka

Prezydent RP z podwyżką wynagrodzenia o 40 proc. Więcej zarobi nie tylko Andrzej Duda

Czytaj więcej >
Tomasz Orłowski odchodzi z MSZ po 31 latach pracy

Polityka

Po 31 latach pracy Tomasz Orłowski odchodzi z MSZ

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Polityka

Błażej Spychalski odszedł z Kancelarii Prezydenta, może trafić do Orlenu. Schetyna: tu nie ma żadnych standardów

Czytaj więcej >
Monika Pawłowska

Polityka

Od Lewicy aż po PiS. Monika Pawłowska dogadała się z Mateuszem Morawieckim? Gazeta.pl dotarła do niewiarygodnych informacji

Czytaj więcej >