Pies skatowany na śmierć. Wyrok sądu oburza.. twitter.com/KuzminskiKonrad/Pixabay
Źródło: twitter.com/KuzminskiKonrad/Pixabay
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 12 Lutego 2020

Pies zginął okropną śmiercią. Zbyt łagodny wyrok sądu dla oprawcy, internauci oburzeni

Pies został skatowany na śmierć. 2-letnia suczka, przypominająca wielkością małego yorka, przez ostatnie chwile swojego życia była głodzona i brutalnie bita przez swojego właściciela Łukasza P. Młody mężczyzna zgotował jej piekło, pastwił się nad nią miesiącami. Ostatecznie zdechła poprzez uderzenie o kaloryfer. Wyrok sądu dla oprawcy jest rażąco niski. Internauci nie kryją swojego oburzenia. Obrońcy zwierząt zapowiadają apelację.

W Wałbrzychu zapadł wyrok w sprawie Łukasza P., który znęcał się nad swoim psem, a przez ostatnie tygodnie zgotował małej 2-letniej suczce prawdziwe piekło. Bił ją, głodził i rzucał nią. Jeden z takich rzutów, o kaloryfer, był już tym ostatnim i zakończył się śmiercią zwierzęcia. Sąd skazał Łukasza P. za ten okrutny czyn na tylko rok pozbawienia wolności. Internauci i obrońcy zwierząt są oburzeni tak rażąco niskim wyrokiem i zapowiadają apelację.

"W Walbrzychu zakończył się proces sadysty Łukasza P., który w lutym 2019 r. zakatował na smierć 2 letnią, 5 kilogramową suczkę. W swoich wyjaśnieniach dewiant wskazał „biłem psa pięściami, biłem bez powodu, z całej siły - trwało to rok, przez rok biłem psa”" - czytamy w jednym z wpisów prezesa Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt odnośnie sprawy.

Pies skatowany na śmierć przez właściciela. Łagodny wyrok sądu. Będzie apelacja

Ustalenia śledczych są szokujące i mrożą krew w żyłach. Sekcja zwłok psa wykazała, że ciało suczki pokryte jest licznymi krwiakami. Także mózg był "silnie przekrwiony", a w jednej z jam znaleziono krwiak o średnicy 1 cm, zaś jeszcze większy, bo 1,5-centymetrowy, odkryto w lewym oku zwierzęcia.

Zdaniem wielu internautów i obrońców zwierząt, wyrok sądu w Wałbrzychu jest zdecydowanie zbyt łagodny. Łukasz P. prócz roku pozbawienia wolności dostał od sądu także 10-letni zakaz posiadania zwierząt oraz karę finansową w wysokości 3 tys. zł. Pieniądze ma wpłacić na organizacje zajmujące się ich ochroną. Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, który był oskarżycielem w tej sprawie, nie kryje swojego oburzenia i rozgoryczenia takim wyrokiem.

"Będziemy w tej sprawie składać apelację wobec rażącej niewspółmierności kary" - zapowiada prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, Konrad Kuźmiński na Twitterze.

Obrońcy zwierząt domagali się od sądu skazania oprawcy psa na 5 lat więzienia. Pan Konrad Kuźmiński liczy na to, że prokuratura krajowa również wniesie apelację w sprawie Łukasza P.

Poniżej publikujemy zdjęcie psiej ofiary oraz zdjęcie jego oprawcy z rozprawy sądowej.

twitter.com/KuzminskiKonrad

twitter.com/KuzminskiKonrad