Rząd może zdecydować się na powrót do szerszych obostrzeń.. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTERŹródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 17 Lutego 2021

Zaostrzenie obostrzeń niemal pewne. Rząd chce ponownie zamknąć stoki narciarskie

Dalsze luzowanie obostrzeń wydaje się wątpliwe. Wobec wzrostu zakażeń przedstawiciele rządu mówią o widmie trzeciej fali epidemii, a eksperci wskazują na ewentualność powrotu szerszych restrykcji. Na pierwszy ogień pójść mają stoki narciarskie.

Już w trakcie informowania o nieznacznym poluzowaniu obostrzeń przedstawiciele rządu zaznaczali, że restrykcje powrócą, jeśli krzywa zachorowań będzie rosła. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, mówiła, że w przypadku, gdy ilość dziennych zakażeń przekroczy 6-7 tys., konieczne będzie zrobienie kroku wstecz.

Według środowego komunikatu Ministerstwa Zdrowia minionej doby odnotowano 8694 pozytywnych testów na obecność koronawirusa.

Powrót do twardych obostrzeń?

„Dziennik Gazeta Prawna” zaznacza, że decyzje mogą zapaść już w najbliższy wtorek. Kluczowe będą, rzecz jasna, dane dotyczące rosnącej ilości przypadków zachorowań.

W tym tygodniu jest za wcześnie, by mówić o pełnym obrazie rzeczywistości, ale biorąc pod uwagę analizy z ostatnich dni, raczej nie przewidujemy, że liczba zakażeń zacznie spadać – mówi dziennikowi jeden z członków rządu.

IMGW ogłosiło alerty hydrologiczne i meteorologiczne dla prawie całego krajuIMGW ogłosiło alerty hydrologiczne i meteorologiczne dla prawie całego krajuCzytaj dalej

Przyczyn wyraźnego wzrostu zakażeń należy dopatrywać się w otwarciu szkół, galerii handlowych oraz w kiepskich warunkach pogodowych. Dziennik wskazuje, że skutki zeszłotygodniowego poluzowania obostrzeń, w tym otwarcia stoków czy hoteli, poznamy najwcześniej za kilka dni.

Wobec pogarszającej się sytuacji epidemicznej trudno wyobrazić sobie, by rządzący rozważali dalsze rozmrażanie gospodarki. Możliwymi wariantami wydają się wydłużenie obowiązujących obecnie zasad bądź powrót do szerszych ograniczeń.

Nieoficjalnie mówi się, że jako pierwsze zamknięte zostaną stoki narciarski. Według „DGP” rząd ma obecnie nie planować zamykania hoteli, gdzie reżim sanitarny ma być respektowany.

Cytowany przez dziennik profesor Tyll Krüger z Politechniki Wrocławskiej, który zajmuje się modelowaniem matematycznym w medycynie i biologii i analizuje rozprzestrzenianie się epidemii, zapewnia, że nie tylko powinno się nie kontynuować rozmrażania gospodarki, ale nawet zrobić kilka kroków wstecz.

Rekomendowałbym zamknięcie hoteli, a nawet szkół – mówi.

Według prof. Krügera, który należy do zespołu ekspertów doradzających rządzącym, największym zagrożeniem jest obecnie brytyjski wariant wirusa i jego wpływ na polską sytuację epidemiczną. Zaznacza, że Polska, podobnie jak Niemcy czy Cechy, powinna rozważyć zamknięcie granic.

źródło: gazetaprawna.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: