wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

GW: MEN chce, aby dzieci wróciły do szkoły. Dyrektorzy są załamani: "Mamy ścisk"

6 Maja 2020

Autor tekstu:

Alan Wysocki

Udostępnij:

MEN zabrał głos w sprawie powrotu dzieci i młodzieży do placówek oświatowych. Przedstawione przez Dariusza Piontkowskiego informacje wywołały jednak mieszane uczucia wśród kadr pedagogicznych. Dyrektorzy oraz eksperci postanowili przerwać mi

Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski w swoim ostatnim wywiadzie na łamach Radia Gdańsk odniósł się do sprawy zawieszenia pracy placówek edukacyjnych w Polsce. Polityk wyjaśnił, że planuje otworzyć gmachy szkolne jeszcze przed wakacjami. Tłumaczył także, iż nawet jeśli zajęcia miałyby trwać jedynie kilka tygodni, to warto się tego podjąć. Pomysł nie podoba się wielu dyrektorom szkół, którzy postanowili skomentować pomysły przewodniczącego resortu edukacji.

MEN: W jakich warunkach młodzież powróci do nauki stacjonarnej?

W rozmowie z Radiem Gdańsk Piontkowski zadeklarował, że swoją decyzję w sprawie zakończenia procesu zdalnego nauczania podejmie w drugiej połowie maja. Przesunięcie tego wydarzenia wynika z dynamicznie rozwijającej się sytuacji epidemicznej. Przypomnijmy, że tegoroczni maturzyści do swoich egzaminów mają podejść już w połowie czerwca. Mimo wszystko osoby zarządzające pracami szkół martwią się o swoje zdrowie. Jak tłumaczą dla redakcji Gazety Wyborczej, w wyniku reformy edukacji w placówkach powstały jeszcze większe tłumy. Wiesław Włodarski, były dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Ruy Barbosy, martwi się, czy zarówno uczniom, jak i nauczycielom zapewni się odpowiednie środki bezpieczeństwa.

Obecnie w Polsce mija już ósmy tydzień od zamknięcia placówek edukacyjnych. Zgodnie z zarządzeniami ministra sytuacja ma trwać jedynie do 24 maja. Wciąż nie wiemy, jakie przepisy miałyby gwarantować zdrowie i bezpieczeństwo uczniów oraz pedagogów podczas nauki stacjonarnej. W rozmowie z Gazetą Wyborczą Włodarski podkreśla, że ilość wymaganych środków takich jak maseczki, rękawiczki czy płyny dezynfekujące byłyby porażające. 

Jak relacjonuje GW, właściciele jednego z prywatnych przedszkoli wyliczyli, że koszt obejmujący zakup niezbędnych środków wynosi tygodniowo aż 7 tysięcy złotych. Rząd nie chcę podjąć się finansowania przedsiębiorcom tych gigantycznych wydatków. Równie ważną kwestią są ograniczenia panujące w komunikacji publicznej, które wielu mogą uniemożliwić dojazd na swoje zajęcia. Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty przypomina na łamach Gazety Wyborczej, że liczne placówki wczesnoszkolne funkcjonują przy samych szkołach. Proponuje więc, aby poczekać, aż złobki i przedszkola w pełni wrócą do normalnego funkcjonowania.

Źródło: Radio Gdańsk/Gazeta Wyborcza

Tagi:

PolskaPrawo i Sprawiedliwość

Alan WysockiAutor

Ateista roku 2018, redaktor WTV.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

"Nie jest pan dziennikarzem": kontrowersje wokół słów Donalda Tuska

Polityka

Do kogo Donald Tusk powiedział, że ten "nie jest dziennikarzem"? Nie był to Miłosz Kłeczek z TVP

Czytaj więcej >
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Polityka

Tajne spotkanie na Nowogrodzkiej. Kaczyński może oddać Ministerstwo Sportu nowemu koalicjantowi

Czytaj więcej >
Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, jego pensja wzrośnie o 40 proc.

Polityka

Prezydent RP z podwyżką wynagrodzenia o 40 proc. Więcej zarobi nie tylko Andrzej Duda

Czytaj więcej >
Tomasz Orłowski odchodzi z MSZ po 31 latach pracy

Polityka

Po 31 latach pracy Tomasz Orłowski odchodzi z MSZ

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Polityka

Błażej Spychalski odszedł z Kancelarii Prezydenta, może trafić do Orlenu. Schetyna: tu nie ma żadnych standardów

Czytaj więcej >
Monika Pawłowska

Polityka

Od Lewicy aż po PiS. Monika Pawłowska dogadała się z Mateuszem Morawieckim? Gazeta.pl dotarła do niewiarygodnych informacji

Czytaj więcej >