wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Znany dziennikarz zmarł w dziwnych okolicznościach, bo był na tropie niewygodnej sprawy? Po latach nowe wątki

28 Grudnia 2020

Autor tekstu:

Paweł Sekmistrz

Udostępnij:

Marek Pomykała zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 1997 r. Choć podejrzewano, że do jego śmierci mogło przyczynić się jego zainteresowanie sprawą morderstwa z lat 80., nigdy na dobre nie zajęto się tym wątkiem. Okazuje się jednak, że pojawił się now

  • Marek Pomykała zaginął w 1997 r.

  • Tuż przed śmiercią badać miał sprawę dotyczącą podwójnego zabójstwa

  • Przed świętami Bożego Narodzenia ponownie otwarto sprawę jego śmierci

Niezwykle kontrowersyjna sprawa śmierci Marka Pomykały ponownie ujrzy światło dzienne. 

Okoliczności śmierci Marka Pomykały 

23 lata temu światem mediów wstrząsnęły wieści o śmierci utalentowanego sanockiego dziennikarza Marka Pomykały. Jego ojciec Kazimierz wspominał, że w dniu, w którym zaginął słuch po mężczyźnie, syn wstąpił do jego mieszkania po papierosy. Nikt ze znajomych nie widział go już nigdy więcej. 

Gdy nie udało się nawiązać kontaktu z dziennikarzem, rozpoczęto jego poszukiwania. Wkrótce udało się zlokalizować Fiata należącego do mężczyzny. Samochód został porzucony tuż przy Jeziorze Solińskim. Ciała nigdy nie odnaleziono. Sugerowano, że Pomykała mógł popełnić samobójstwo, ale w tę wersję nigdy nie uwierzył jego ojciec. 

- Marek nie miał żadnych powodów. Wręcz przeciwnie, był szczęśliwy. Tryskał energią. Spełniły się jego marzenia, bo niedawno dopiero zaczął pracę w nowej redakcji, w Gazecie Bieszczadzkiej. Miał też żonę. Oboje właśnie planowali wyjazd na majówkę - tłumaczył cytowany przez "Fakt" mężczyzna. 

Kazimierz Pomykała twierdzi, że jego syn mógł zostać zamordowany. Wskazywać miałby na to fakt, że dziennikarz miał przed śmiercią zajmować się sprawą zabójstwa dokonanego jeszcze w latach 80. przez jednego z oficerów milicji. Śmierć Pomykały miałaby wyciszyć zainteresowanie odświeżeniem tego tematu. 

Sprawa wraca na świecznik

Tematem, którym miał zajmować się Marek Pomykała tuż przed śmiercią miało być podwójne zabójstwo, jakiego dopuścić miał się w 1985 r. jeden z oficerów milicji. Mężczyzna miał śmiertelnie potrącić człowieka, prowadząc auto pod wpływem alkoholu. Postanowił zatuszować sprawę, na co nie chciał zgodzić się jego kompan. Milicjant zdecydował się więc na zamordowanie kolegi i wrzucenie jego ciała do Jeziora Solińskiego. 

Swoją historią miał podzielić się z byłą kochanką, która postanowiła zgłosić sprawę na policję, gdzie udzieliła obszernych zeznań. Sprawa została jednak umorzona z powodu przedawnienia

Choć w wyniku śmierci Marka Pomykały pojawiły się głosy, że dziennikarz interesował się sprawą na krótko przed swoim zaginięciem, policja nie odnalazła żadnych związków między tymi przypadkami. 5 lat temu oficjalnie zamknęła śledztwo. 

W sprawie pojawił się jednak nowy wątek, a konkretnie świadek, który zeznał, że dziennikarz opowiadał mu o zajęciu się niezwykle niebezpieczną kwestią, w którą zamieszani być mieli przedstawiciele organów państwowych. Przed opuszczeniem domu w feralnym dniu zaginięcia, Pomykała miał rozmawiać przez telefon z komendantem policji. Tuż przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia sprawa ponownie została otwarta

Marek Pomykała ma symboliczny grób na cmentarzu w Sanoku. Za datę jego śmierci uznaje się dzień, w którym zaginął - 30 kwietnia 1997 r. 

Źródło: fakt.pl

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >