Kot, który został brutalnie zabity przez 20-latka, miał kochających właścicieli. Jego właściciel opowiedział o tej dramatycznej chwili.. twitter.com/KuzminskiKonradŹródło: twitter.com/KuzminskiKonrad
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 17 Stycznia 2020

Wstrząsające nagranie widziała cała Polska. Właściciel kota przerwał milczenie

Kot z Prabut koło Kwidzyna (woj. pomorskie), którego historia poruszyła całą Polskę, miał kochających właścicieli. Jego właściciel zdecydował się zabrać głos w tej sprawie i opowiedział o tej dramatycznej chwili. Kot o imieniu Fifi został brutalnie zabity przez 20-latka. Skatował go metalową pałką, a jego obecnie już była dziewczyna wszystko nagrywała telefonem komórkowym. Jak twierdzi - została do tego zmuszona. Oboje zostali już zatrzymani i grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności i 100 tys. zł grzywny. "Wpadł do domu, dusił się" - wspomina ostatnie chwile życia kota jego właściciel.

Kilka dni temu Internert obiegło szokujące nagranie, na którym widać, jak zakapturzony młody mężczyzna przez ponad minutę pastwi się nad bezbronnym, próbującym uciekać kotem. Wali go kilkanaście razy metalową pałką. W końcu sadysta otwiera drzwi od domu, a przerażone zwierze ucieka resztkami sił. Ten jednak dalej rusza za nim i w tym momencie nagranie się urywa. To już potwierdzone - kot nie przeżył. Zmarł chwilę po zdarzeniu, w swoim domu, do którego wpadł przerażony i wykończony.

- Czegoś takiego się nie spodziewaliśmy - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl pan Marian - właściciel kota o imieniu Fifi, którego na śmierć skatował ich sąsiad 20-letni Mateusz B. Ten dramat rozegrał się w Prabutach niedaleko Kwidzyna w woj. pomorskim. - Wpadł do domu, dusił się, nie można było go dotknąć. Myśleliśmy, że został potrącony przez pojazd. Nie zdążyliśmy go zawieźć do weterynarza - opowiada właściciel.

Wyciekł list zabójcy Pawła Adamowicza. Tylko dla osób o mocnych nerwachWyciekł list zabójcy Pawła Adamowicza. Tylko dla osób o mocnych nerwachCzytaj dalej

Kot skatowany metalową pałką. Nie miał szans na przeżycie po tak brutalnym ataku. "Nie dawał się dotknąć (...). Skonał po 10 minutach" - wspomina właściciel

Z polsatnews.pl skontaktował się właściciel kota, pan Marian. Mężczyzna zdecydował się opowiedzieć nieco o swoim zmarłym tragicznie zwierzęciu i o tamtym feralnym dniu.

- Miał na imię Fifi. Był z nami półtora roku. Często wychodził i bywał u Mateusza B., bo to kilka domów dalej, oni też mieli kota - opowiada właściciel.

- Nie dawał się dotknąć, szczególnie w brzuch. Nawet nie zdążyliśmy go wsadzić do samochodu i zawieźć do weterynarza. Skonał po 10 minutach - opowiada dalej pan Marian. Miało to miejsce dokładnie 19 października. Rodzina była przekonana, że kot wpadł pod samochód i stąd jego tak zły stan.

Właściciel kota znał jego mordercę. Byli sąsiadami. - Nie spodziewaliśmy się tego po nim. Jak zobaczyliśmy nagranie w środę rano, to byliśmy zszokowani. Jeszcze z nim nie rozmawiałem - mówi mężczyzna o Mateuszu B.

W czwartek w tym tygodniu sprawca Mateusz B. sam zgłosił się na policję. Wcześniej na policji w tej samej sprawie stawiła się jego była dziewczyna Klaudia Cz., która jest autorką wstrząsającego nagrania. Oboje zostali zatrzymani i usłyszeli zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności i 100 tys. zł grzywny.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Poczta Polska pilnie ostrzega swoich klientów. Wielu może paść ofiarą oszustwa

2. W Australii w końcu spadł deszcz. Niestety eksperci przed nim ostrzegają, może być jeszcze gorzej

3. Mieszkasz w Warszawie? Lepiej nie wychodź dziś z domu

4. Powstaje film o ks. Kaczkowskim. Niezwykła charakteryzacja aktora, grającego główną rolę

5. Andrzej Duda przyznał, że nie jest zadowolony ze swojego wyglądu. Planuje metamorfozę

6. Agonia dziecka trwała dniami, z głodu jadło proszek do prania. Jego mama w tym czasie oddawała się haniebnym czynnościom

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco