wtv.pl
 Israeli ultranationalists wave flags and a poster against Prime Minister Naftali Bennett during the March of the Flags near Jerusalem's Old City, on June 15, 2021, celebrating the anniversary of Israel's 1967 occupation of Jerusalem's eastern sector. Hebrew on portrait reads: "Naftali is a liar".

Photo by: AHMAD GHARABLI / AFP

“Kluczowe będą najbliższe miesiące”. Jak zmieni się Izrael z nową władzą? Mamy wypowiedź eksperta

16 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Jan Kietliński

Udostępnij:

O Izraelu w ostatnim czasie mówi się bardzo dużo. Niedawna eskalacja konfliktu z Palestyną skierowała na ten kraj oczy całego świata. Po raz pierwszy doszło także do ogólnoświatowego sprzeciwu wobec izraelskiej polityki. Obywatele wielu europejskich i amerykańskich miast wychodzili na ulice w ramach solidarności z Palestyną. W ostatni weekend doszło jednak do sporych zmian na izraelskiej scenie politycznej. Wieloletni premier Izraela, Benjamin Netanjahu stracił urząd zaledwie jednym głosem. Odejście kontrowersyjnego polityka budzi wiele wątpliwości. Na pytania o przyszłość Izraela odpowiedział ekspert, Michał Wojnarowicz.

Izrael mimo silnej pozycji militarnej i gospodarczej, od kilku lat nie mógł utworzyć rządu. Benjamin Netanjahu robił co mógł, aby zaskarbić sobie większość w Knesecie (izraelskim parlamencie). Ustępujący polityk znany jest ze swoich prawicowych poglądów i silnej ręki w polityce zagranicznej. 

Co ciekawe, jego następca, Naftali Bennett, również jest politykiem prawicowym. Sam kiedyś określił siebie “ultra prawicowcem, zawsze przed Netanjahu”, a także powiedział, że “jest iPhonem 12, przy którym Netanjahu wypada jak Nokia”. Jak to więc możliwe, że jego rząd to koalicja tak różnych od siebie ugrupowań (w tym muzułmanów) i jak malują się najbliższe lata w izraelskiej polityce ?

Na ten temat wypowiedział się ekspert i znawca Izraela, Michał Wojnarowicz:

 -  Ciężko mówić o najbliższych latach w izraelskiej polityce, kluczowe będą najbliższe miesiące - mówi.

-  Nie zmienia to faktu, że nastąpiło poważne przetasowanie na tamtejszej scenie politycznej. Od władzy odchodzi Likud, partia Netanjahu, a do tego partie ortodoksyjne - nie było zbyt wiele takich przypadków w historii - dodaje.

- Na papierze rzeczywiście zapowiadają się istotne zmiany, jednak wykonawcą tych zmian jest rząd bardzo specyficzny o minimalnej przewadze w Knesecie, łączący bardzo różne ugrupowania - opowiada Wojnarowicz.

“Współczesny Izrael ma twarz Netanjahu”

Benjamin Netanjahu był najdłużej urzędującym premierem w historii Izraela. Jak mówi Michał Wojnarowicz, to właśnie on w dużej mierze ukształtował dzisiaj to państwo:

- Netanjahu pozostawił po sobie z okres względnej stabilności. Oczywiście nie były to lata pełne pokoju, ale pomijając cykliczne konflikty z Hamasem, w tym ostatnią eskalację konfliktu w Strefie Gazy, poziom osobistego bezpieczeństwa Izraelczyków wzrósł - mówi ekspert.

- Oprócz tego, za rządów Netanjahu Izrael miał silną gospodarkę i dobre relacje z “nie Zachodem”, czyli Rosją, Chinami, czy Indiami - dodaje.

- Współczesny Izrael na pewno ma w dużej mierze jego twarz. Jego działania ukształtowały to państwo w ostatnich latach. Ciężko będzie zmienić to co po nim zostało, aczkolwiek trzeba liczyć się z tym, że może on wrócić do gry dość szybko - mówi.

- Netanjahu o lider bardzo silnej opozycji. Bennett i Lapid mają nad nim minimalną przewagę, a najmniejsze potknięcie może ich pogrążyć - zaznacza Wojnarowicz.

Kontrowersje wokół byłego premiera

Mimo widocznych sukcesów polityki Benjamina Netanjahu, były premier odchodzi w atmosferze licznych kontrowersji i oskarżeń:

- Netanjahu grał na podziały, prowadził politykę na zasadzie “my - oni”, określając w ten sposób swoich wyborców i opozycję. Prowadził politykę bardzo na korzyść skrajnych ugrupowań prawicowych i nacjonalistycznych - mówi Michał Wojnarowicz. 

- Netanjahu jest oskarżony o korupcję i nadużycie zaufania publicznego. Zamiast podać się do dymisji, oskarżał wszystkich o spisek, kurczowo trzymał się stanowiska premiera i lidera Likdudu. Jego proces może potrwać parę lat i wiele może w tym czasie się zmienić - komentuje.

Obietnice i wyzwania dla nowego rządu

Benjamin Netanjahu przekazuje władzę w bardzo trudnym momencie. Oprócz napiętej sytuacji z Palestyną i Strefą Gazy, Izrael boryka się z problemami wewnętrznymi i koronakryzysem. Michał Wojnarowicz opowiedział o tym, z czym przyjdzie się zmierzyć nowemu rządowi: 

- Stoją przed nimi trudne wyzwania. W polityce zagranicznej – kwestię porozumienia nuklearnego z Iranem, utrzymanie stabilnych stosunków np. z Rosją, Indiami i partnerami w Europie, tak jak to miało miejsce za czasów Netanjahu. Istotnym jest też dalszy proces normalizacji stosunków izraelsko-arabskich - mówi.

- Z drugiej strony Izrael ma bardzo dużo problemów wewnętrznych. Rząd będzie chciał zaleczyć podziały w Izraelu – napięcia na linii świeccy - religijni, a także zmienić politykę wobec mniejszości arabskiej. Pamiętajmy, że w Izraelu przez kilka lat nie można było utworzyć stabilnego rządu - dodaje Wojnarowicz.

- Na koniec mamy napięcie między Izraelem, a Palestyną. W kontekście sytuacji w Strefie Gazy  to kwestia utrzymania zawieszenia broni, ewentualnej wymiany jeńców z Hamasem (czyli islamistycznej organizacji terrorystycznej), lub nowego mechanizmu pomocy humanitarnej dla Palestyńczyków. To wszystko jest ogromnie trudnym wyzwaniem - komentuje.

Co obiecał Naftali Bennett i jak zamierza spełnić swoje plany? Michał Wojnarowicz odpowiada:

- Bennett zagwarantował, że ten kryzys polityczny, który trwa od dwóch lat się zakończy, tj. nie dojdzie do kolejnych wyborów i zostanie w końcu utworzony rząd.

- Obiecał także stabilizację gospodarczą i społeczną - dialog między wszystkimi grupami społecznymi, świeckim, religijnymi, mniejszością arabską. Bennett chce się także zająć problemem wysokich cen mieszkań, które bardzo ciążą obywatelom - dodaje.

- W jego interesie jest to, żeby ten rząd trwał jak najdłużej. Musi pokazywać sukcesy, bo jeśli doszłoby do kolejnych wyborów, wiele z partii, które tworzą tę koalicję może zniknąć - podsumowuje.

Partia muzułmańska w Knesecie - jest szansa na pokój?

Po ogłoszeniu zmiany władzy w Izraelu, głośno zrobiło się również o tym, że po raz pierwszy w Knesecie zasiądą muzułmanie. Michał Wojnarowicz tłumaczy:

- Muzułmanie w Knesecie byli zawsze. Udział partii arabskiej jest za to czymś nowym - mówi.

- W latach 50., 70. były malutkie muzułmańskie partie satelickie przy rządzie, ale dopiero teraz arabska partia jest pełnoprawnym koalicjantem. Jest to przełom w izraelskiej polityce - dodaje.

- Do tej pory  politycy prawicowi, w tym Naftali Bennett, uchwalali prawa godzące w ludność arabską, łącznie z ustawą konstytucyjną, która oficjalnie odebrała status urzędowy językowi arabskiemu. Dlatego jest to nowa jakość - zauważa.

Michał Wojnarowicz jest sceptyczny co do pokojowych relacji między Izraelem, a Palestyną. Tłumaczy na czym polega problem:

- To jest bardzo szerokie pytanie. Aby mówić o pokoju, obie strony musiałyby usiąść do rozmów i Izrael jako strona silniejsza musiałby ustąpić więcej - mówi.

- Natomiast nie wydaje mi się, żeby ten rząd specjalnie dążył do rozwiązania konfliktu, bardziej do stabilizacji sytuacji, która istnieje teraz. Skuteczny proces pokojowy byłby przełomowy w światowej polityce, aczkolwiek trwałby wiele lat. Takie rzeczy nie dzieją się w przeciągu kilku dni lub miesięcy - zauważa.

- To co aktualnie się zmieniło to fakt, że społeczność międzynarodowa zaczęła przyglądać się temu konfliktowi. Ludzie zaczęli solidaryzować się ze stroną palestyńską, jako stroną słabszą - dodaje,

- Były protesty w Europie i na świecie, natomiast większość rządów i głów państw Izrael poparła. Dopóki nie będzie większych nacisków w świecie polityki, nie sądzę aby coś się zmieniło - podsumowuje ekspert, Michał Wojnarowicz. 

Podobne artykuły

wtv.pl

Tylko u nas

Przemysław Stefaniak, były podwładny Moniki Pawłowskiej, komentuje jej odejście z Lewicy: "Nie ma kręgosłupa moralnego". Mówi też o znęcaniu psychicznym [WYWIAD]

Czytaj więcej >
Wyrzucenie uczennicy wywołało dyskusję w całym kraju.

Tylko u nas

Lewica staje w obronie uczniów prześladowanych w szkołach. Szczegóły porannej konferencji

Czytaj więcej >
Lena Salmi to emerytowana skejterka z Finlandii.

Tylko u nas

“Na deskorolkę nigdy nie jest za późno”. Kim jest Lena Salmi, skejterka emerytka?

Czytaj więcej >

Tylko u nas

Opublikował zdjęcie bez koszulki. „Czy wy musicie wszędzie wstawiać swoje cycki? Myślicie, że ktoś dzięki temu się z wami umówi?”

Czytaj więcej >
17 maja Światowym Dniem Przeciw Homofobii, Transobii i Bifobii.

Tylko u nas

W Szwecji ksiądz z tęczowym ornatem, w Polsce walka z kolorową torbą. Dzisiaj Światowy Dzień Przeciwko Homofobii

Czytaj więcej >

Tylko u nas

Piłkarze zarabiają miliony, a pielęgniarki i pracownice żłobków są na minimalnej krajowej. I to największa przegrana - polityków

Czytaj więcej >