Kacperek stał się przedmiotem śledztwa bolesławskiej prokuratury.. (Zdjęcie ilustracyjne): Tomasz Golla/Agencja SE/East NewsŹródło: (Zdjęcie ilustracyjne): Tomasz Golla/Agencja SE/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 11 Maja 2020

Wstępne informacje w sprawie śmierci Kacperka. Czy ktoś mógł przyczynić się do tragedii?

Kacperek z Nowogrodźca kilka dni temu został wyłowiony z pobliskiego zbiornika wodnego. Niestety, spełnił się najgorszy scenariusz przedstawiony nam przez śledczych. Prokuratura wciąż zbadała sprawę, chcąc sprawdzić przyczynę zgonu małego chłopca.

Od blisko dwóch tygodni polskie media żyją sprawą Kacpra z Nowogrodźca. Przypomnijmy, że do zaginięcia doszło w ogrodach działkowych niedaleko rzeki Kwisy. W dniu zgłoszenia sprawy ojciec, który opiekował się dzieckiem miał 0.7 promila alkoholu we krwi. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty dotyczące narażenia życia i zdrowia osoby, wobec której pełnił obowiązek opieki. Do czynności śledczych zaangażowali się strażacy, wojskowi, lokalna społeczność oraz wykwalifikowani płetwonurkowie. Ci ostatni odnaleźli ciało chłopca w rzece Kwisie.

Zwycięstwo Dudy już nie takie pewne? Wyrasta mu poważny przeciwnik, są wyniki sondażuZwycięstwo Dudy już nie takie pewne? Wyrasta mu poważny przeciwnik, są wyniki sondażuCzytaj dalej

Kacperek z Nowogrodźca: Jaka jest przyczyna śmierci 3,5-letniego chłopca?

Jak informuje Polsat News, w poniedziałek została przeprowadzona sekcja zwłok chłopca. Prokuratura postanowiła zbadać tragedię celem ustalenia czy do zgonu doszło w wyniku utopienia. Jest to najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń, jednak warto podkreślić, że wokół jego sprawy nie brakowało doniesień o rzekomym porwaniu. Jak tłumaczyła matka Kacpra, jej partner bał się zagrożenia ze strony anonimowych mężczyzn. Mieli oni chcieć krzywdy zarówno ojca, jak i rodziny dziecka.

- Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego, w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki - tłumaczył redakcji Polsat News rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Łukasz Szumowski w zaskakujących słowach: "Gdyby nie zakażenia koronawirusem na Śląsku, mielibyśmy już tendencję spadkową"
2. Polacy jednak wyjadą w wakacje na zagraniczne wyjazdy? Wiceminister podał trzy możliwe kraje

W wyniku przeprowadzonej sekcji nie stwierdzono udziału osób trzecich ani obrażeń mogących wskazywać na inną przyczynę niż utonięcie. Z doniesień Polsat News wiemy, że w wyniku przesłuchania taty zmarłego dzieka zeznał on, że stracił je z oczu podczas zabawy w nowogrodzkich ogródkach działkowych. Ku zdziwieniu opinii publicznej okazało się, że mężczyzna był wcześniej poszukiwany. Nie odsiedział on wyroku pozbawienia wolności za zniszczenie cudzego mienia.

ZOBACZ TAKŻE:

        1. Naczelny polski epidemiolog oskarża Ministra Szumowskiego o szerzenie paniki
        2. Łowca burz ostrzega przed trąbą powietrzną. IMGW wydało pilny komunikat
        3. Jednak wyjedziemy na wakacje poza granice kraju? Wiceminister uchylił rąbka tajemnicy, ale jest haczyk
        4. Ratownicy przyjechali do leżącego na chodniku 55-latka. W karetce mogło dojść do tragedii, nagle wyjął nóż
        5. Premiera "Zabawy w chowanego" braci Sekielskich szybciej niż się wszyscy spodziewali. Jest data
        6. Polacy dostaną dodatkowy 1000 zł na wakacje. Wicepremier podaje szczegóły, ale jest warunek

Źródło: [Polsat News]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News