. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East NewsŹródło: TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 27 Stycznia 2020

Istnieją taśmy Kaczyńskiego? Doniesienia o inwigilacji

Jarosław Kaczyński miał być inwigilowany za czasów rządu PO-PSL, gdy Prawo i Sprawiedliwość było opozycją. Dziennikarze "Wprost" podają, że mogą istnieć "taśmy Kaczyńskiego". Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy służb specjalnych – w tym funkcjonariuszy ABW – trwa od 4 lat.

Tygodnik informuje, że postępowanie wszczęto po publikacji "Wprost" z 2015 roku. Dziennikarze opisali wówczas, jak za czasu rządów PO-PSL Służba Kontrwywiadu Wojskowego nielegalnie rozpracowywała dziennikarzy oraz polityków stanowiących ówczesną opozycję, w tym Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłego wiceszefa CBA. Śledztwo z początku nie dotyczyło jednak Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nowy wątek pojawił się dopiero po przejęciu śledztwa przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie.

Wówczas do akt sprawy dołączono materiały z kontroli ABW. Wynika z nich, że Agencja rozpracowywała operacyjnie polityków Prawa i Sprawiedliwości – w tym szefa ugrupowania, Jarosława Kaczyńskiego.

Ksiądz ukarał mieszkańców, którzy nie przyjęli go po kolędzie. Strach się baćKsiądz ukarał mieszkańców, którzy nie przyjęli go po kolędzie. Strach się baćCzytaj dalej

Jarosław Kaczyński bohaterem taśm podsłuchowych?

– Prowadzono operację specjalną wobec polityków PiS, którzy wtedy byli w opozycji. Użyto w niej wszystkiego, od podsłuchów po obserwację – przekazał tygodnikowi jeden z informatorów.

Krakowska prokuratura nie potwiedza, że akcja przeprowadzona była przez centralę ABW w Warszawie oraz czy była nadzorowana przez prokuraturę, twierdząc, że kieruje się dobrem śledztwa. Warto jednak zaznaczyć, że nie zaprzeczono tezom dziennikarzy tygodnika. Jak dotąd nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie.

Poseł KO Adam Szłapka przypomina, że po przejęciu władzy przez PiS w 2015 roku we wszystkich służbach specjalnych przeprowadzono audyt. Zdaniem Szłapki nie ma żadnych dowodów w sprawie ewentualnych nadużyć ze strony ABW. Gdyby były, twierdzi poseł Koalicji Obywatelskiej, już dawno przedstawiono by zarzuty w tej sprawie. – A skoro tego nie ma, to uzasadnione jest twierdzenie, że żadnych nielegalnych działań w służbie nie było – twierdzi.

Warto przypomnieć, że inna afera podsłuchowa była jedną z głównych przyczyn utraty władzy przez Platformę Obywatelską. Rozmowy zostały podsłuchane w restauracjach Sowa & Przyjaciele, Amber Room w pałacyku Sobańskich oraz Osteria. W czerwcu 2014 roku fragmenty nagrań dwóch podsłuchanych rozmów ukazały się na stronie internetowej tygodnika "Wprost". Sprawa doprowadziła do licznych dymisji w rządzie Ewy Kopacz. Ze stanowiska ustąpili m.in. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, minister sportu i turystyki Andrzej Biernat, minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński, wiceministrowie Tomasz Tomczykiewicz, Rafał Baniak i Stanisław Gawłowski, koordynator służb specjalnych Jacek Cichocki oraz szef Zespołu Doradców Politycznych Prezesa Rady Ministrów Jacek Rostowski.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Domy z całkowitym zakazem emisji dwutlenku węgla. Przepisy wejdą za niecałe dwa miesiące

2. Film ze szpitala w Wuhan wyciekł do sieci. Nagrano objawy chorej osoby, okropny widok

3. Co niedzielę dokładnie liczyli, ilu mieszkańców idzie do kościoła. Wynik powala a postawa księży oburza

4. Politycy chcieli przepchnąć uchwałę przeciwko LGBT. Udało się, ale pomylili skróty

5. Co się dzieje? Młody ministrant popełnił samobójstwo, kolejny taki przypadek

6. Do sieci wyciekło wstrząsające nagranie ze szpitala w Wuhan. Widać na nim objawy 2019-nCoV, włos jeży się na głowie

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News