Jarosław Kaczyński policja. (Zdj. Il. ) ; Facebook/OKO.Press/25.04.10/Screen
Źródło: (Zdj. Il. ) ; Facebook/OKO.Press/25.04.10/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 22 Sierpnia 2020

Policja pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Pojawiły się niewygodne pytania

Jarosław Kaczyński od dłuższego czasu znajduje się pod ochronią policji oraz prywatnej firmy. Poseł Koalicji Obywatelskiej próbował wyjaśnić powody nietypowych działań służb. Pomogła dopiero interwencja dziennikarska. MSWiA skłamało?

Lider koalicji Zjednoczonej Prawicy wymaga specjalnej ochrony? Wiele na to wskazuje. Aktywiści społeczni oraz politycy opozycji non-stop nagłaśniają, co dzieje się pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Doniesienia medialne wskazują, że funkcjonariusze reagują na każde nietypowe zachowanie. Kilka miesięcy temu spod posesji wyproszono dziennikarkę "Oko.Press", która na polecenie portalu wykonywała swoją pracę. Skierowano zapytanie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o powody obecności służb na warszawskim Żoliborzu.

Jarosław Kaczyński chroniony przez policję

 Parlamentarzyści wspólnie z "Onetem" chcieli poznać koszty, jakie ponoszą Polki i Polacy za ochornię domu Jarosława Kaczyńskiego. Dziennikarze byli również ciekawi, dlaczego prezes Prawa i Sprawiedliwości nie jest traktowany tak, jak każdy inny poseł. - Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, zarówno ile podatników kosztuje ochrona willi, wydawałoby się szeregowego posła, ale też ma prawo wiedzieć, z jakich powodów jest ona tak silnie chroniona i ilu policjantów jest w to każdego dnia zaangażowanych - komentuje przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej, Michał Jaros. - Przecież te koszty są ponoszone przez nas wszystkich, a policjanci chroniący willę prezesa w tym czasie nie chronią Polek i Polaków, nie ma ich na ulicach. Odrzucenie tego zapytania jest nie tylko dla mnie, ale i dla moich wyborców niezrozumiałe i jasno wskazuje na fakt, że ktoś chce bardzo coś ukryć - ocenia polityk opozycji w rozmowie z "Onetem". 

Resort nie odpowiedział na interpelację członka Koalicji Obywatelskiej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wystosowało pismo dopiero po interwencji "Onetu". "Informujemy, że Policja nie realizuje zadań w tym zakresie" - deklarowali członkowie Rady Ministrów. Tego samego dnia dziennikarze udali się pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Na miejscu znajdowali się funkcjonariusze, co zaprzecza stanowisku MSWiA. O komentarz w tej sprawie poproszono eksperta. Adam Rapacki, bo o nim mowa, był podsekretarzem stanu w wyżej wymienionym resorcie. Zapewnił, że ochronę policji można przyznać jedynie, gdy istnieje realne zagrożenie zdrowia lub życia danego polityka.

Jarosław Kaczyński korzysta z ochrony policji, choć sam wynajmuje prywatnych ochroniarzy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zatrudnia też szofera, który obecnie reprezentuje Warszawiaków w tamtejszej radzie miejskiej. Wciąz nie wiemy, dlaczego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podało informacje nie zgodną z wiedzą redaktorów "Onetu". 

Źródło: [Onet]

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!