PHOTO: AGENCJA SE/EAST NEWS WISLA HOTEL GOLEBIEWSKI. PIOTR GAJEK/East NewsŹródło: PIOTR GAJEK/East News
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 13 Stycznia 2021

Czy państwo zajmie się upadającymi hotelami? Zaskakujące

W poniedziałek kancelaria premiera poinformowała o przedłużeniu obostrzeń epidemicznych między innymi ograniczających działalność branży hotelarskiej do 31 stycznia. Dla przedsiębiorców oznacza to ciąg dalszy kłopotów finansowych. Tymczasem pojawiają się plotki, że zarządzającemu hotelami spółek Skarbu Państwa Polskiemu Holdingowi Hotelowemu ta sytuacja może być na rękę.

Kłopoty hoteli na rękę dla państwa?

"Zasady bezpieczeństwa w etapie odpowiedzialności - przedłużone do 31 stycznia" - czytamy w poniedziałkowym wpisie Kancelarii Premiera na Facebooku. Oznacza to, że co najmniej do końca miesiąca pozostają w mocy takie obostrzenia jak 5-osobowy limit uczestników zgromadzeń i ograniczenia funkcjonowania lokali gastronomicznych do wydawania dań na wynos i z dowozem.

W dalszym ciągu w ograniczonym zakresie funkcjonować będzie także branża hotelarska. Z hoteli korzystać mogą tylko przedstawiciele kilku wyszczególnionych grup, w tym pracownicy służb mundurowych, medycy, pacjenci i ich opiekunowie, sportowcy, kierowcy transportu drogowego, członkowie załogi samolotów i obsady pociągów, osoby zdające egzaminy, uczestnicy procesów sądowych oraz członkowie misji dyplomatycznych. Funkcjonować mogą także hotele pracownicze.

Dla właścicieli hoteli przedłużenie tych obostrzeń - które pierwotnie miały obowiązywać do 17 stycznia - oznacza dalsze straty finansowe. Jak podaje gazeta.pl, branża hotelarska należy do tych, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii i związanych z nią restrykcji. Istnieje ryzyko, że utrzymanie obostrzeń spowoduje falę bankructw w branży.

W mediach pojawiły się także sugestie, że do sprzedaży swoich hoteli przymierza się w związku z trudną sytuacją finansową jeden z liderów branży, Tadeusz Gołębiewski. Informacje te Gołębiewski zdementował w rozmowie z portalem money.pl, przyznając zarazem, że otrzymuje telefony z zapytaniami o plany ewentualnej sprzedaży hoteli. 

- Bez przerwy są jakieś telefony. Przynajmniej raz w tygodniu dostajemy pytanie, co zamierzamy zrobić, czy chcemy sprzedać hotele lub wejść do spółki. Przyzwyczailiśmy się do tego, nie bierzemy tego na serio pod uwagę. To są takie różne dziwactwa. Ale kto wie. Może w przyszłości będziemy naprawdę potrzebować takiego telefonu - przywołuje wypowiedź Gołębiewskiego portal money.pl. 

Ksiądz z ambony obrażał Rodowicz i Kozidrak oraz mówił o śmierci. Ksiądz z ambony obrażał Rodowicz i Kozidrak oraz mówił o śmierci. "Podstarzałe, spróchniałe matrony"Czytaj dalej

Państwo przejmie hotele?

W rozmowie Tadeusza Gołębiewskiego z portalem money.pl poruszony został także wątek prężnej działalności Polskiego Holdingu Hotelowego (PHH), państwowego przedsiębiorstwa zarządzającego hotelami należącymi do spółek Skarbu Państwa

"W grupie kapitałowej Polskiego Holdingu Hotelowego znajduje się łącznie 28 obiektów hotelarskich, co czyni go drugą największą spółką hotelową w kraju i pierwszą z wyłącznie polskim kapitałem. W perspektywie kilku lat Polski Holding Hotelowy będzie zarządzać kilkudziesięcioma różnorodnymi obiektami hotelowymi w całej Polsce, należącymi do Skarbu Państwa" - czytamy na stronie PHH.

Jak podaje Business Insider, PHH ma zająć się także współtworzeniem infrastruktury Aeorcity wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego. Obecnie wydaje się także, że PHH może wykorzystać trudną sytuację wielu hotelarzy do tego, żeby kupić ich obiekty i jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję na rynku.

- Nikt ze spółek Skarbu Państwa czy obozu władzy nie kontaktował się z nami. Można jednak zaobserwować, że Polski Holding Hotelowy ma apetyt na przejmowanie podobnych biznesów. Wnioskuję tak na podstawie doniesień medialnych oraz dotychczasowych działań spółki. Niektórzy nazywają to próbą ratowania hoteli, które sobie nie radzą. Według mnie jest to tendencja do centralizacji. Jest to niepokojące - tłumaczy w rozmowie z money.pl Tadeusz Gołębiewski.

Sam Gołębiewski przyznaje, że chociaż póki co udaje mu się opłacać pensje pracowników, to jednak jego hotele świecą pustkami i jeśli nie uzyska kredytu, może mieć problem z utrzymaniem działalności. Liczy także na to, że sytuacja w branży unormuje się wraz ze wzrostem liczby osób zaszczepionych.

Źródło: money.pl, gazeta.pl, Business Insider, Twitter / Kancelaria Premiera, gov.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: