Daniel Obajtek zaprzecza doniesieniom „Wyborczej”.. youtube/TVP Info
Źródło: youtube/TVP Info
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 26 Lutego 2021

KO składa nagłe zawiadomienie do prokuratury ws. majątku Daniela Obajtka

Po opublikowaniu taśm Daniela Obajtka przez „Gazetę Wyborczą” posłowie KO złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie majątku szefa Orlenu. – W oświadczeniach majątkowych prezesa PKN Orlen są gigantyczne dziury, a to wszystko dlatego, że Jarosław Kaczyński roztoczył nad nim parasol ochronny – przekonują.

O opublikowanych przez „Wyborczą” taśmach Daniela Obajtka, obecnego prezesa spółki skarbu państwa PKN Orlen, człowieka, w którym Jarosław Kaczyński upatruje nadzieję na lepszą Polskę, a według doniesień medialnych również możliwego nowego premiera, pisaliśmy TUTAJ.

Z informacji „GW” wynika, że jako wójt gminy Pcim Obajtek miał kierować spółką TT Plast, chociaż jako samorządowiec nie miał do tego prawa. Biznesmen miał usiłować wykończyć firmę swojego wuja, w której wcześniej pracował, a następnie miał skłamać pod przysięgą, czego dowodzić mają opublikowane taśmy.

KO składa zawiadomienie w sprawie Daniela Obajtka

Materiał dziennika omówiono na konferencji posłów Koalicji Obywatelskiej, Cezarego Tomczyka i Marka Sowy.

„Jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma” – to słowa Lecha Kaczyńskiego z 2007 roku. Słowa Lecha Kaczyńskiego, na którego tak często i chętnie powołuje się Daniel Obajtek – wskazał Sowa, zaznaczając, że prezes Orlenu powinien odpowiedzieć na tezę stawianą przez zmarłego prezydenta. Poseł KO wspomniał przy tym pytania, jakie budzą nieścisłości w zeznaniu majątkowym ulubieńca prezesa PiS.

GW ujawnia taśmy Daniela Obajtka. Czy doszło do kłamstwa pod przysięgą?GW ujawnia taśmy Daniela Obajtka. Czy doszło do kłamstwa pod przysięgą?Czytaj dalej

Cytowany przez „Wyborczą” Sowa wskazał, że tylko w 2012 roku oszczędności Daniela Obajtka, ówczesnego wójta Pcimia, wzrosły o 295 tys. zł.

Poseł dodał, że samorządowiec spłacił jednocześnie 355 tys. zł kredytu (wraz z odsetkami), który zaciągnął w dwóch bankach. – Tyle oszczędzając i tyle spłacając, był w stanie poczynić jeszcze inwestycje – zaznaczył Sowa, wyjaśniając, że chodzi o 10-procentowy udział w spółce Bierunia, którego wartość szacowano na 260 tys. zł. Już w 2014 roku wartość wspomnianego udziału wzrosła do 400 tys., by w roku 2018 osiągnąć pułap 800 tys. zł.

Zapewne ta inwestycja Daniela Obajtka nie ograniczyła się do udziałów, które sam nabył, bo w tym czasie robiła to także jego mama. Pytanie tylko, kto za nie zapłacił – mówił przedstawiciel opozycji. Udziały miały zostać nabyte od wspomnianego w materiale „GW” Tomasza Fortuny, jednego z właścicieli spółki TT Plast.

Sowa wskazał, że w 2018 roku złożył do CBA zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka. Mariusz Kamiński miał przekonywać wówczas, że biuro wykona niezbędne czynności. – Dziś wiem, że sprawdzali go po roku 2013, ale nie za okres, o którym zawiadamiałem – dodał poseł.

Zdaniem Marka Sowy ówczesny wójt bez wątpienia miał lewe dochody. – Dlaczego zatem minister Kamiński, a od roku premier Kaczyński, którzy dysponują od lat materiałami, tak bardzo chronią Obajtka, że aż chcą go zrobić premierem? Czy chronią go, bo mają w tym swój interes? – pytał członek Koalicji Obywatelskiej.

Cezary Tomczyk wskazał z kolei, że wobec wysokiego stanowiska Obajtka, który zarządza ogromnym koncernem paliwowym, sprawa powinna jak najszybciej zakończyć się aktem oskarżenia. Dodał jednak, że w Polsce rządów Prawa i Sprawiedliwości istnieją ludzie równi i równiejsi, a prokuratura działa na zlecenie prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł ocenił, że obecna władza boi się ujawnienia faktów i zapowiedział konkretne działania. – Składamy dziś wniosek do prokuratury, o to, by jak najszybciej zbadała oświadczenia majątkowe pana Daniela Obajtka. Wzywamy Daniela Obajtka o ujawnienie swoich dochodów z lat, które opisuje „Gazeta Wyborcza”, dlatego, że – panie prezesie – to się ze sobą w ogóle nie spina – przekazał.

Na czele Orlenu postawiliście człowieka, który ma nieudokumentowane dochody, który prowadzi podwójne życie, w którego oświadczeniach majątkowych nic się nie zgadza. Ten człowiek już dziś powinien przestać pełnić funkcję, bo odpowiada za bezpieczeństwo energetyczne Polski – ocenił Tomczyk, zwracając się tym samym do Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego.

Posłowie KO zażądali, by nadzór nad sprawą objął ponadto prokurator generalny.

Obajtek odniósł się już do rewelacji dziennika, zapewniając, że nie mają pokrycia z prawdą. Jego oświadczenie, przytaczane przez serwis TVP Info, odnaleźć można poniżej.

źródło: tvp.info

Artykuły polecane przez redakcję WTV: