Biedronka połamała wyrzucone na śmietnik sadzonki. (zdjęcie ilustracyjne) Facebook.com/Grupo K RefrigeracionŹródło: (zdjęcie ilustracyjne) Facebook.com/Grupo K Refrigeracion
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 22 Kwietnia 2020

Pracownicy Biedronki przyłapani na skandalicznym zachowaniu. Do sieci wyciekły zdjęcia

Biedronka nie zastosowała się do zasad utylizacji niesprzedanego towaru ze sklepu, czytamy w "Głosie Wielkopolski". Poznańscy pracownicy sieci postanowili połamać niesprzedane sadzonki, by ludzie nie mogli zabrać ich do domów.

Do opisywanej przez dziennik sytuacji doszło przed niespełna tygodniem na poznańskim Grunwaldzie. Jak czytamy, na znajdujący się w okolicy sklepu przy ul. Gwiaździstej 30 śmietnik wystawiono kilkadziesiąt sadzonek drzewek i krzewów, których nie udało się sprzedać. Zdecydowana większość z nich znalazła się w pojemniku na śmieci.

Przechodnie, którzy zauważyli ogromną ilość wyrzuconych drzewek, chcieli uratować niektóre z nich, sądząc je na własną rękę. – Przecież są wyrzucone. Czeka je najwyżej kompost. Chciałam uratować chociaż kilka przed utylizacją i posadzić na działce. Może by się przyjęły – przekazała jedna z uczestniczek zdarzenia.

Andrzej Duda pojawił się na nagłej konferencji prasowej. Zwrócił się do Polaków z nietypowym apelemAndrzej Duda pojawił się na nagłej konferencji prasowej. Zwrócił się do Polaków z nietypowym apelemCzytaj dalej

Biedronka: "Sytuacja miała charakter incydentalny"

Z relacji przedstawionej przez "Głos Wielkopolski" wynika jednak, że pracownicy sklepu wyraźnie odmówili przekazania ludziom wyrzuconych sadzonek, grożąc im nawet mandatem. Dwójce młodych mężczyzn, którzy postanowili zapytać, czy lepiej, by drzewka poszły na zmarnowanie, przekazano, że owszem, lepiej, by się zmarnowały.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dzieci nie wrócą do szkół po wakacjach? Minister odniósł się do największych obaw rodziców
2. Zabraknie autobusów i tramwajów. Pasażerowie wracają do komunikacji miejskiej, nie wszyscy się zmieszczą

Po kilku minutach mężczyzna noszący na sobie uniform sieci zaczął łamać wyrzucone drzewka. – Gdy zajechałam na miejsce, było tam paru ludzi. Próbowali cokolwiek ratować i wygrzebywać ze śmietników, jednak większość drzewek była złamana, z premedytacją blisko korzeni – powiedziała dziennikowi pani Aneta.

Warto zwrócić uwagę, że postępowanie pracowników, którzy woleli zniszczyć drzewka, niż pozostawić je w pojemnikach przeznaczonych dla odpadów bio, było niezgodne z procedurami.

Gazecie udało się dotrzeć do dyrekcji sieci. "Sytuacja, którą pani opisała, miała charakter incydentalny. Pracownikom sklepu przy ul. Gwiaździstej 30 w Poznaniu przypomnieliśmy o zasadach zagospodarowania tego typu produktów", przekazano w komunikacie. Dziennik zwraca jednak uwagę, że nie był to pierwszy raz, gdy jeden z poznańskich marketów należących do sieci nie zastosował się do zasad utylizacji niesprzedanego towaru ze sklepu. Podobna sytuacja miała bowiem miejsce w kwietniu ubiegłego roku w sklepie przy ul. Strzeszyńskiej 33.

Zdjęcie i informacje napisano na podstawie: "Pracownicy Biedronki w Poznaniu połamali wyrzucane na śmietnik sadzonki roślin i krzewy, żeby ludzie nie mogli zabrać ich do domu" - dostępn 22.04.20 r. Poniżej screen artykułu, przedstawiający fotografię z miejsca zdarzenia. 

biedronka

ZOBACZ TAKŻE:

  1. U niektórych pacjentów koronawirus atakuje układ nerwowy. Opublikowano najnowsze badania
  2. Coraz większe problemy z pieniędzmi w bankomatach. Brakuje tych najbardziej potrzebnych
  3. Tragedia w polskim parku narodowym. Jest gorzej, niż przypuszczaliśmy
  4. Prezes Pekao niespodziewanie złożył rezygnację. W nocy podano nazwisko następcy, zaskoczeni?
  5. Dzieci nie wrócą do szkół po wakacjach? Minister odniósł się do największych obaw rodziców
  6. Podano porażające przyczyny ogromnego pożaru na północy Polski. Największa tragedia w Polsce opanowana

Źródło: gloswielkopolski.pl