Beata Szydło trzy lata temu miała wypadek z udziałem rządowej limuzyny. W wypadku uczestniczył kierowca seicento. Wokół sprawy narosło wiele kontrowersji.. (zd. il.) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East NewsŹródło: (zd. il.) ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 5 Czerwca 2020

Kontrowersje wokół wypadku Beaty Szydło. Kierowca seicento odprowadzony do sądu przez prezydenta

Beata Szydło, jako ówczesna premier trzy lata temu miała wypadek z udziałem rządowej limuzyny. W zdarzeniu uczestniczył kierowca seicento, Sebastian Kościelnik. Wokół sprawy narosło wiele kontrowersji. Dziś odbyła się rozprawa sądowa, na którą odprowadził Kościelnika sam prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta RP z ramienia KO, Rafał Trzaskowski. Przed siedzibą Sądu Rejonowego w Oświęcimiu nie zabrakło także innych polityków Koalicji Obywatelskiej.

Trzy lata temu auto Sebastiana Kościelnika uczestniczyło w wypadku rządowej limuzyny Beaty Szydło, która wówczas była premierem Polski. Do wypadku doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. W piątek przed południem, po ośmiomiesięcznej przerwie odbyła się kolejna rozprawa sądowa w tej sprawie. Pod siedzibą sądu pojawili się politycy KO. Informacje w tej sprawie przekazało PAP, Polsat News i RMF FM.

Sejm. Nagle zaczęły się krzyki i wybuchła okropna awantura podczas debaty o wotum nieufności. Poszło o SzumowskiegoSejm. Nagle zaczęły się krzyki i wybuchła okropna awantura podczas debaty o wotum nieufności. Poszło o SzumowskiegoCzytaj dalej

Beata Szydło i głośna sprawa wypadku. Trzaskowski odprowadził do sądu kierowcę seicento

Kolejna rozprawa sądowa w sprawie wypadku z 2017 roku powróciła dziś po dłuższej przerwie. Oprócz Rafała Trzaskowskiego, kandydata na prezydenta z ramienia KO, pod Sądem Rejonowym w Oświęcimiu w ramach gestu solidarności i wsparcia, pojawił się także m.in. Borys Budka. Politycy wspólnie odprowadzili kierowcę seicento Sebastiana Kościelnika na rozprawę, ochraniając go parasolami przed deszczem.

Podczas briefingu prasowego w Oświęcimiu, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, mówił o nierównym traktowaniu i bezkarności władzy PiS. - Przypadek Sebastiana Kościelnika pokazuje, że jeżeli ktokolwiek wejdzie w konflikt z tą władzą, to nie może liczyć na równe traktowanie - powiedział w piątek Rafał Trzaskowski, cytowany przez Polsat News.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Za niepozorny SMS zapłacisz majątek. Uwaga na naciągaczy
2. Premier Morawiecki podpisał przedłużenie zakazu w Polsce. Kolejne rozczarowanie

- Rzeczywiście jest tak, że mottem tej kampanii są słowa "mamy dość" dlatego, że słyszymy je wszędzie, gdzie jesteśmy. Wszędzie, gdzie jestem, czy w Warszawie, czy na Śląsku, czy tutaj w Małopolsce, ludzie jasno mówią: "Mamy dość". Mamy dość właśnie tego, że są równi i równiejsi - podkreślił Trzaskowski na briefingu prasowym w Oświęcimiu.

Jak informuje RMF FM, wyrok w sprawie wypadku z udziałem ówczesnej premier Beaty Szydło powinien zapaść 9 lipca. W piątek Sąd Rejonowy w Oświęcimiu wyznaczył jeszcze dwa terminy rozpraw. Przesłuchani zostali dziś m.in. biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Obrona Sebastiana Kościelnika uważa, że kolumna rządowa jechała szybko i bez sygnałów dźwiękowych i to też mieli zeznać niektórzy świadkowie zdarzenia. Dodatkowo zniszczone zostały nagrania z monitoringu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus uderzył również w rynek drobiu. Efekt widać w szokujących cenach kurczaka
  2. Smutne informacje ze straży pożarnej. Nie żyje strażak, ogłoszono żałobę
  3. Okrzyknięto go „ulicznym weterynarzem”. Uratował ponad 400 zwierząt, nie chciał pieniędzy
  4. ZUS poniżył chorego na raka. "Kazała mu czytać kartkę na drzwiach"
  5. Radio Maryja promuje oburzające tezy na temat księży wykorzystujących dzieci. "Trzeba powiedzieć dość"
  6. IMGW ostrzega przed burzami. Szczególnie narażeni mieszkańcy dwóch województw

Źródło: PAP / Polsat News / RMF FM

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News