wtv.pl > TV > 25 skarg do KRRiT po rozmowie Frasyniuka i Kajdanowicza. Pojawił się zarzut propagowania mowy nienawiści
Agata Jaroszewska
Agata Jaroszewska 19.03.2022 09:15

25 skarg do KRRiT po rozmowie Frasyniuka i Kajdanowicza. Pojawił się zarzut propagowania mowy nienawiści

Po rozmowie Grzegorza Kajdanowicza i Władysława Frasyniuka złożono do KRRiT 25 skarg
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Po rozmowie Grzegorza Kajdanowicza z Władysławem Frasyniukiem do KRRiT wpłynęło 25 skarg. Widzowie krytykują prowadzącego za brak reakcji na nazwanie żołnierzy "śmieciami". W skargach padły stwierdzenia, że na antenie TVN24 propagowano mowę nienawiści oraz "treści antypolskie" i "antypaństwowe".

- Skargi 25 osób prywatnych dotyczą braku reakcji prowadzącego audycję na wypowiedź godzącą w dobre imię polskich żołnierzy - przekazała Karolina Czuczman z biura prasowego KRRiT w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Grzegorz Kajdanowicz po fali krytyki zabrał głos. - Mój błąd polegał na tym, że nie zwróciłem uwagi Władysławowi Frasyniukowi, że użycie słowa "śmieć" w stosunku do jakiejkolwiek osoby w jakiejkolwiek sytuacji jest nie do zaakceptowania - przekazywał dziennikarz TVN24.

Okazuje się, że 25 osób zdecydowało się na oficjalne złożenie skargi na przebieg rozmowy. Zarzuty kierowane pod adresem Grzegorza Kajdanowicza są poważne.

25 skarg do KRRiT po wizycie Władysława Frasyniuka w TVN24

- Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - mówił 22 sierpnia Władysław Frasyniuk. - Patrzę też z niepokojem na tę arogancję, chamstwo, prostactwo. Szczerze powiedziawszy słowo "żołnierz" jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich, poza granicami - dodawał w dyskusji na temat kryzysu na polsko-białoruskiej granicy.

Na słowa swojego gościa nie zareagował Grzegorz Kajdanowicz. KRRiT otrzymało 25 skarg. "Gazeta Wyborcza" zapytała, na co dokładnie skarżyli się widzowie programu.

- W tym przypadku zarzuty dotyczą art. 13 ust. 1 ustawy, który nakłada na nadawcę odpowiedzialność za wyemitowany program - wskazała KRRiT.

- Skargi [...] zawierają podobne zarzuty skarżących, takie jak propagowanie mowy nienawiści, czy treści godzących w dobre imię polskich żołnierzy. W skargach znalazły się m.in. stwierdzenia „skandaliczne słowa gościa audycji", „nie spotkały się z żadną reakcją prowadzącego" - dodaje w mailu wyjaśniającym biuro prasowe.

Mariusz Błaszczak zdecydował się na zawiadomienie do prokuratury

Szef MON jeszcze 22 sierpnia - czyli w dzień rozmowy Grzegorza Kajdanowicza - zadeklarował, że do prokuratury trafi zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Władysława Frasyniuka.

Na nieco łagodniejszą reakcję zdecydował się premier Mateusz Morawiecki. Uderzył w swojej wypowiedzi nie tylko w TVN24, ale również w opozycję. Stwierdził, że to właśnie wspierające ją "organizacje" odpowiedzialne są za wprowadzenie do mediów i życia publicznego poniżających inwektyw oraz "złych słów".

- Padły słowa, które muszą się spotkać z potępieniem - pisał na Facebooku szef rządu. - Dodajmy, że prowadzący rozmowę dziennikarz w żaden sposób nie zareagował na te słowa - podkreślił Mateusz Morawiecki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Na rozmowę w TVN24 zareagował również Paweł Kukiz

W stację TVN24 postanowił uderzyć także Paweł Kukiz. W swoim poście na Twitterze zestawił on zdjęcia Grzegorza Kajdanowicza oraz Moniki Olejnik.

Przyznanie się do błędu dziennikarza TVN24 rozmawiającego z Władysławem Frasyniukiem Paweł Kukiz skwitował ironicznym pocieszeniem. - Nikt nie jest doskonały - napisał polityk.

Przypomniał jednocześnie, że niedawno on sam nazwany został przez Radosława Sikorskiego, gościa Moniki Olejnik w "Kropce nad I" "durniem".

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV

Źródło: wyborcza.pl, wtv.pl Zdjęcie główne: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Tagi: TVN24 TVN