Zabawa w chowanego Jakub. YouTube / "Zabawa w chowanego"Źródło: YouTube / "Zabawa w chowanego"
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 18 Maja 2020

Szczere słowa pana Jakuba z “Zabawy w chowanego”. Zdradził, czego oczekuje po premierze filmu

Zabawa w chowanego ponownie przyczyniła się do dyskusji na temat pedofilii w Kościele Katolickim. Duchownym stawia się bardzo poważne zarzuty. Nie brakuje też oczekiwań wobec związku wyznaniowego. Wielu z nas domaga się podjęcia konkretnych działań, które wyeliminują przedstawione przez braci Sekielskich zjawisko.

Kolejna część dokumentu o przemocy seksualnej wobec dzieci wstrząsnęła opinią publiczną. Zainicjowana przez braci Sekielskich trylogia non-stop wywołuje gigantyczne dyskusje. Zjawisko pedofilii w Kościele wciąż niepokoi Polki i Polaków. Mimo licznych apeli oraz protestów wciąż brakuje konkretnych działań w tej sprawie. Rządzącym zarzuca się podejmowanie jedynie pozornych ruchów. Głos zabrał jeden z pokrzywdzonych przez księży-pedofili.

Ważna deklaracja Łukasza Szumowskiego. Chodzi o obowiązek noszenia maseczek, czekają nas zmiany?Ważna deklaracja Łukasza Szumowskiego. Chodzi o obowiązek noszenia maseczek, czekają nas zmiany?Czytaj dalej

Zabawa w chowanego wywołała istną burzę. Jakie działania podejmie Kościół?

Bohater filmu dokumentalnego braci Sekielskich przedstawił swoje oczekiwania względem władz kościelnych. Na łamach Onetu zadeklarował, że najwyższy czas na dymisje w środowisku biskupów. Żąda, aby wymienić z imienia i nazwiska tych, którzy dokonywali haniebnych czynów. Tyczy się to nie tylko biskupa Janiaka. Jakub Pankowiak domaga się sprawiedliwości dla wszystkich ofiar duchowieństwa. Zarzuca między innymi arcybiskupowi Jędraszewskiemu bagatelizowanie problemów krzywdzonych dzieci.

- Oczekuję, że inni biskupi zaczną wymieniać z imienia i nazwiska, że ten ksiądz lub przełożony zrobił źle i oczekują wobec tego jego dymisji. Nie chodzi tylko o biskupa Janiaka, ale o wszystkich, którzy byli bohaterami negatywnymi pierwszego filmu Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - powiedział w rozmowie z Onetem Jakub Pankowiak.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Uważaj, abyś nie dostał kolosalnego mandatu od jutra. Jak dotrzeć do fryzjera lub kosmetyczki?
2. Kultowe zawody czasów słusznie minionych. W PRL wielu chciało pracować właśnie tak

Jak sam wskazuje, przedsięwzięcie nie ma na celu atakowania Kościoła. Pokrzywdzonemu oraz braciom Sekielskim chodzi o ukazanie prawdy. Domagają się, aby władze kościelne potwierdziły, że przedstawione czyny mały miejsce. Pankowiakowi brakuje głośnego głosu samokrytyki ze strony duchowieństwa. W rozmowie z Onetem tłumaczy, że nie chodzi tu o przeprosiny. Głównym celem całego przedsięwzięcia jest wymuszenie na instytucji podjęcie konkretnych działań, których zdaniem pokrzywdzonego cały czas brakuje.

- To nie jest atak na Kościół. To są ludzie, którzy pokazują prawdę. Chciałbym, żeby publicznie władze kościelne to uznały i napiętnowały. [...] Już się nasłuchałem przeprosin i już ich nie potrzebuję, one do tej pory niczego nie zmieniły - oznajmił w rozmowie z Onetem.

ZOBACZ TAKŻE:

      1. Ważna zmiana dla wielu Polaków. Niektórzy nie będą musieli poddawać się 14-dniowej kwarantannie
      2. Śpij słodko aniołku. Wzruszający pogrzeb zamordowanej Kornelii. Morze łez w kościele
      3. Jurek Owsiak nie wytrzymał, ma dość. Ostry apel ws. przemocy ze strony policji
      4. Premier w szpitalu, a lekarze odwrócili się plecami. Dziwicie się? Sytuacja miała miejsce w jednej w placówek w Belgii
      5. Dziś i jutro może być niebezpiecznie, warto zachować wyjątkową ostrożność. Nadciąga niż znad Rosji
      6. Stan zagrożenia może być wydłużony o kolejny miesiąc. Wiadomość potwierdził premier Hiszpanii

Źródło: [Onet]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News