wtv.pl > Polityka > "Wszelkie mosty zostały spalone". Po "lex TVN" i odejściu z rządu Jarosław Gowin ujawnia prawdę
Agata Jaroszewska
Agata Jaroszewska 19.03.2022 09:00

"Wszelkie mosty zostały spalone". Po "lex TVN" i odejściu z rządu Jarosław Gowin ujawnia prawdę

Jarosław Gowin nie pozostawia złudzeń, co do przyszłości relacji z PiS
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

- Uważam, że wszelkie mosty zostały spalone - stanowczo zadeklarował Jarosław Gowin. W stronę partii Jarosława Kaczyńskiego padły mocne słowa na temat przekroczenia granic oraz tego, że PiS odszedł już od wartości Zjednoczonej Prawicy. Lider Porozumienia wprost skrytykował Jarosława Kaczyńskiego.

- Jarosław Kaczyński pcha polską prawicę w ślepą uliczkę - powiedział Jarosław Gowin w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Okazuje się, że niedawny koalicjant PiS nie widzi już możliwości współpracy. Jednocześnie nie wyklucza, że będzie popierał niektóre ustawy zgłaszane przez partię rządzącą. Powodem jest to, że nad sporą częścią z nich sam pracował.

Szczere słowa Jarosława Gowina

Dzień przed głosowaniem w sprawie "lex TVN" Jarosław Gowin z mediów dowiedział się, że Mateusz Morawiecki chce jego dymisji.

- Wyrzucając Porozumienie z rządu, PiS zakończył projekt Zjednoczonej Prawicy - stwierdził Jarosław Gowin. Dodał, że od początku tej kadencji wiele działań partii Jarosława Kaczyńskiego były niezgodne z tym, co PiS zadeklarował w programie.

Jednocześnie stwierdził, że i tak zniknąłby z koalicji rządzącej. Powodem postawa PiS względem "lex TVN". - Gdybym nie został wcześniej zdymisjonowany, to sam podałbym się do dymisji w środę wieczorem - zadeklarował polityk.

Rozpad Zjednoczonej Prawicy stał się faktem

Środowe głosowania w Sejmie, w tym ustawa "lex TVN", podważyły to, czy Jarosław Kaczyński ma rząd większościowy.

- Tak, PiS ma większość, ale to większość chybotliwa i transakcyjna - powiedział lider Porozumienia. Jednocześnie zastrzegł, że teraz każde głosowanie będzie wiązać się ze składaniem propozycji, w tym tych dotyczących obejmowania miejsc w spółkach Skarbu Państwa.

Jarosław Gowin nie szczędził byłemu koalicjantowi gorzkich słów. - PiS będzie tracić wyborców - zadeklarował polityk. Jednocześnie lider Porozumienia wprost przyznał, że już teraz na celowniku partii rządzącej znaleźli się ludzie związani z nim.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Zagrożenie dotyczące utraty pracy obejmuje nawet osoby, które zostały jedynie zatrudnione w okresie, gdy Jarosław Gowin był ministrem.

Rozpoczęła się czystka "ludzi Gowina"

W najnowszym wywiadzie Jarosław Gowin wprost przyznał, że związane z nim osoby odczuły rozłam w Zjednoczonej Prawicy. - Już rozpoczyna się czystka - przekazał polityk.

PiS uderzyło w osoby, które pozostały po stronie Jarosława Gowina. Rykoszetem dostają jednak również inni. Osoby niebędące powiązane z polityką.

- Zwolnienia obejmują nie tylko moich współpracowników politycznych, ale nawet urzędników służby cywilnej, których jedyną „winą” było to, że zostali zatrudnieni w okresie, kiedy sprawowałem funkcję ministra - wyznał lider Porozumienia.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres [email protected]. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: gazetaprawna.pl, wtv.pl Zdjęcie główne: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER