tvp info. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Źródło: Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 11 Sierpnia 2020

TVP Info znowu zaliczyło kompromitującą wpadkę, mówi pracownica o. Rydzyka. Przedstawiono fałszywe zdjęcie

TVP Info w materiale dotyczącym protestów na Białorusi pokazało zdjęcie pochodzące z protestów w Korei Południowej. Kompromitująca wpadka została wyemitowana w programie na żywo. Co ciekawe, uwagę redaktorom TVP zwróciła dziennikarka Radia Maryja.

Na Białorusi trwają duże protesty, spowodowane wynikiem wyborów prezydenckich. Wiele wskazuje na to, że wybory zostały sfałszowane przez urzędników podległych obecnemu prezydentowi Alexandrowi Łukaszence. Demonstranci domagają się unieważnienia wyborów i powołania nowych, uczciwych. Do zakończenia przemocy wezwała główna kontrkandydatka Alexandra Łukaszenki Swiatłana Cichanouska. Jednocześnie wskazała na odpowiedzialność władz za wszystkich, którzy ucierpią podczas protestów. W dwóch bliżej nieokreślonych miejscowościach OMON i milicja zdecydowały o samorozbrojeniu i złożyły policyjne tarcze na ulicach. Manifestacje są transmitowane przez media na całym świecie.

TVP Info - wpadka na antenie

Relację z protestów realizowała również polska telewizja publiczna, która przy tej okazji zaliczyła potężną wpadkę. Na antenie TVP Info z podpisem "Drugi dzień protestów po wyborach na białorusi - demonstranci używaja koktajli mołotowa, milicja - armatek wodnych i granatów hukowych" wyemitowano zdjęcie z protestu z listopada 2016 roku, który odbył się w Seul, stolicy Korei Południowej.

Na wpadkę zwróciła uwagę Zuzanna Dąbrowska, dziennikarka Radia Maryja - "Halo TVP Info @TOPTVPINFO, to nie jest Białoruś!" - napisała na Twitterze, zamieszczając zdjęcie telewizora z koszmarną wpadką na antenie TVP Info. 

To nie pierwsza wpadka w TVP info w ostatnim czasie. Pod koniec lipca w trakcie wTyleWizji doszło do kuriozalnej sytuacji. Podczas programu pojawiły się "tajemnicze głosy". Konsternacji nie ukrywali również prowadzący, a zwłaszcza ten, do którego skierowane były słowa.Nagle prowadzącym przerwał głos znikąd. - Panie Wiktorze, panie Wiktorze, skąd ta chrypka? Za zimne piwo? - zabrzmiał głos, ewidentnie adresowany do Wiktora Świetlika. - A co to? - zapytał prowadzący. - Rozumiem, coś jakieś głosy słyszę teraz - odparł Krzysztof Feusette. - Ja też słyszę jakieś głosy. Odpowiem, że tropy nie są całkowicie chybione, ale piwa niemal nie pijam - podkreślił Świetlik.

Źródło: twitter.com/zuzanna_dab

Padły strzały podczas konferencji Donalda Trumpa. Druzgocące doniesienia

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!