TVP Niewolnica Isaura. TVP/ screen
Źródło: TVP/ screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 17 Lipca 2020

Pamiętacie niewolnicę Isaurę? Po 35 latach znowu jest o niej głośno, niebywałe

TVP może poszczycić się kolejnym sukcesem. Widzowie Telewizji Polskiej z wielką chęcią zaczęli oglądać najnowszy serial o tytule "Zniewolona". Został szybko porównany do "Niewolnicy Isaury". Czy dawna produkcja doczekała się "remake'u"?

Wielu z nas lubi spędzić wieczór przy dobrym serialu. Już na początku sezonu wakacyjnego w całej Polsce rozpoczęto emisje "Zniewolonej". TVP po dostrzeżeniu rosnącej popularności fserii natychmiastowo wykupili do niego wszelkie prawa. Zaplanowano też produkcję kolejnego sezonu. Portal "Plotek" wskazał, że zwiększono również ilość emitowanych odcinków. Medium informuje, że już pod koniec sierpnia ujawnione zostanie zakończenie historii głównej bohaterki serialu, Kateriny. 

TVP: "Zniewolona" inspiruje się na "Niewolnicy Isaurze"?

Wyjaśnijmy, że "Zniewolona" jest serialem kostiumowym, który ujrzał światło dzienne na festiwalu w Cannes. Ukraińska produkcja z 2019 roku przedstawia historię Katieriny Wierbickiej. Wykształcona, zdolna oraz ambitna kobieta walczy o odzyskanie swojej wolności. Wbrew pozorom wrodzone talenty nie wpłynęły na poprawę sytuacji kobiety, która została urodzona w niewoli. Traktowana jest jak własność filmowego Piotra Czerwińskiego, najbogatszego ziemianina w Nieżynie.

Znana wielu produkcja pod wieloma względami przypomina "Niewolnicę Isaurę". Film sprzed 35 lat do dziś cieszy się niemałą popularnością. Okazuje się, że nawiązania do dawnych klasyków w dzisiejszych czasach mogą wywoływać rekordy oglądalności. Spekulacje fanów skomentował sam reżyser "Zniewolonej". Rozwiał on wiele wątpliwości, jakie wynikały z podobieństwa między produkcjami. 

TVP wykupiło prawa do serialu, który może stanowić remake "Niewolnicy Isaury". - "Niewolnica Isaura" dobrze się u nas oglądała, wiec pomyśleliśmy, żeby zrobić remake. Postanowiliśmy więc kupić prawa do tego serialu, ale nie mogliśmy się połapać w Brazylii, do kogo tak naprawdę należą. I wtedy zdecydowaliśmy, że napiszemy swój scenariusz. Wyszedł nam film dramatyczny, który można porównać z dramatami angielskimi. W żadnym wypadku nie jest taki zwiewny, różowy i słodki, absolutnie nie! - mówił Maksym Litwinow, reżyser "Zniewolonej". - deklarował reżyser, Maksym Litwinow.

Na umieszczonym zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcia z TVP z 11 października 1976.

TVP

TVP

Źródło: [TVP/Plotek]