wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

"Straszono" Antifą na dachu podczas Marszu Niepodległości. Okazało się, że to ekipa TVP

14 Listopada 2020

Autor tekstu:

Alan Wysocki

Udostępnij:

Ekipa TVP straszyła opinię publiczną przed "Antifą". Marsz Niepodległości mówił za to, że z dachu budynku prowokatorzy rzucali petardami w narodowców. Teraz wiemy, jak było naprawdę. W sprawę zaangażował się minister spraw wewnętrz

Kontrowersje wokół Marszu Niepodległości ponownie zostały sprowadzone do szukania wyimaginowanych prowokatorów. Organizatorzy wydarzenia wskazywali na działania "Antify", czyli nieformalnego ruchu antyfaszytowskiego. TVP przekazywało zgodną wersję zdarzeń i podobnie jak inne media pytało o pociągnięcie niektórych funkcjonariuszy do odpowiedzialności. 

Ekipa TVP okazała się "Antifą", którą straszyli narodowcy. MSWiA potwierdza i ujawnia dowody

"Policja od początku dążyła do konfrontacji, stała we wszystkich bocznych ulicach. Na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich z Nowym Światem z budynku leciały petardy na manifestantów, kiedy na dole stała w dużej ilości policja. To sprowokowało zamieszki w tym miejscu" - czytamy we wpisie Roberta Bąkiewicza na Twitterze. Co ciekawe, na dachu znajdowała się wówczas ekipa TVP i trudno mówić o jakichkolwiek petardach lecących na uczestników wydarzenia.

Mundurowi podczas zamieszek wywołanych przez skrajnie prawicowe grupy ostrzelali między innymi fotoreportera z Tygodnika Solidarność. Wywołało to reakcję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort opublikował i dokładnie przeanalizował monitoring, z którego wynika, że to nie "Antifa" stała na dachu budynku, a dziennikarze TVP. 

"Na portalach internetowych publikowane są krótkie filmy z wydarzeń towarzyszących tegorocznemu Marszowi Niepodległości. Wyrwane z kontekstu i ograniczone tylko do wybranego fragmentu produkcje stają się podstawą do kreowania fałszywego obrazu zdarzeń z okolic ronda de Gaulle’a" - deklarują pracownicy ministerstwa, stając tym samym w obronie funkcjonariuszy policji, którzy również ponieśli obrażenia, zadane przez narodowców. 

Poniżej, cytując MSWiA, możemy zapoznać się z opisem przebiegu zdarzeń oraz nagraniem. 

02:11 – czoło marszu; straż marszu zajmuje obydwie jezdnie spowalniając przejazd pojazdów; ustawione bariery przy Empiku; na dachu budynku zaznaczona ekipa kamerzystów TVP Info, a nie jak chce jeden z portali – „Antifa” 03:22 – czoło marszu na rondzie de Gaulle'a przy palmie; na górze zdjęcia widoczne rozlokowanie Policji w dużej odległości od uczestników marszu, analogicznie jak w latach ubiegłych06:11 – demonstranci forsują bariery z zamiarem przedostania się przez bramę przy Empiku08:54 – pierwszy szturm na bramę przy Empiku i znajdujący się w głębi oddział Policji12:32 – trwa kolejny atak chuliganów na Policję; fotograf Tygodnika Solidarność stoi pomiędzy atakującymi chuliganami a policjantami 12:52 – rzucający racą w policjanta chuligan, przebiega tuż obok fotografa; moment przypadkowego postrzelenia fotografa

"MSWiA: na dachu budynku ekipa kamerzystów TVP Info, a nie jak chce jeden z portali - Antifa" - podał także za resortem reporter RMF FM Patryk Michalski za pośrednictwem Twittera.

Stanowisko MSWiA ucina wszelkie spekulacje oraz niejasności wokół działań funkcjonariuszy policji, jak i rzekomych prowokacji ze strony środowisk antyfaszystowskich. Wiemy też, że doszło do ujęcia mężczyzny, który mógł doprowadzić do podpalenia mieszkania artysty - Stefana Okołowicza. 

Warto również przypomnieć, że w dniu Marszu Niepodległości TVP wyemitowało materiał promujący przedsięwzięcie, które odbyło się pomimo sprzeciwu władz miasta. Przedstawiano też szczęśliwe rodziny z dziećmi oraz osoby, biorące udział w manifestacji w samochodzie. 

Po incydentach, niewyemitowanych przez TVP, głos zabrał rzecznik policji, Sylwester Marczak, wskazując, dlaczego doszło do użycia środków przymusu bezpośredniego. - Bardzo często tam, gdzie mamy do czynienia z agresją, działanie policji może być tylko jedno. Używamy środków przymusu bezpośredniego. Należy zwrócić uwagę, że bardzo często organizatorzy bez względu na to, czy są to protesty, czy marsze mówią o prowokacji policji. Pamiętajmy o jednym, policjanci w ostatnich tygodniach interweniowali w przypadkach, gdy byli atakowani, gdy było niszczone mienie - deklarował 12 listopada.

Źródło: [MSWiA]

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >