TVP. YouTube/MSWiA/Screen
Źródło: YouTube/MSWiA/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 14 Listopada 2020

"Straszono" Antifą na dachu podczas Marszu Niepodległości. Okazało się, że to ekipa TVP

Ekipa TVP straszyła opinię publiczną przed "Antifą". Marsz Niepodległości mówił za to, że z dachu budynku prowokatorzy rzucali petardami w narodowców. Teraz wiemy, jak było naprawdę. W sprawę zaangażował się minister spraw wewnętrznych i administracji.

Kontrowersje wokół Marszu Niepodległości ponownie zostały sprowadzone do szukania wyimaginowanych prowokatorów. Organizatorzy wydarzenia wskazywali na działania "Antify", czyli nieformalnego ruchu antyfaszytowskiego. TVP przekazywało zgodną wersję zdarzeń i podobnie jak inne media pytało o pociągnięcie niektórych funkcjonariuszy do odpowiedzialności.

Tadeusz Rydzyk przerwał milczenie ws. kardynała Dziwisza. Padły mocne słowa, nie hamował sięTadeusz Rydzyk przerwał milczenie ws. kardynała Dziwisza. Padły mocne słowa, nie hamował sięCzytaj dalej

Ekipa TVP okazała się "Antifą", którą straszyli narodowcy. MSWiA potwierdza i ujawnia dowody

"Policja od początku dążyła do konfrontacji, stała we wszystkich bocznych ulicach. Na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich z Nowym Światem z budynku leciały petardy na manifestantów, kiedy na dole stała w dużej ilości policja. To sprowokowało zamieszki w tym miejscu" - czytamy we wpisie Roberta Bąkiewicza na Twitterze. Co ciekawe, na dachu znajdowała się wówczas ekipa TVP i trudno mówić o jakichkolwiek petardach lecących na uczestników wydarzenia.

Mundurowi podczas zamieszek wywołanych przez skrajnie prawicowe grupy ostrzelali między innymi fotoreportera z Tygodnika Solidarność. Wywołało to reakcję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort opublikował i dokładnie przeanalizował monitoring, z którego wynika, że to nie "Antifa" stała na dachu budynku, a dziennikarze TVP.

Obrazy WTV"Chciałem wyć z bezsilności". Rząd nie powie o tragicznej sytuacji w sanepidzie, ujawniamyCzytaj dalej

"Na portalach internetowych publikowane są krótkie filmy z wydarzeń towarzyszących tegorocznemu Marszowi Niepodległości. Wyrwane z kontekstu i ograniczone tylko do wybranego fragmentu produkcje stają się podstawą do kreowania fałszywego obrazu zdarzeń z okolic ronda de Gaulle’a" - deklarują pracownicy ministerstwa, stając tym samym w obronie funkcjonariuszy policji, którzy również ponieśli obrażenia, zadane przez narodowców.

Poniżej, cytując MSWiA, możemy zapoznać się z opisem przebiegu zdarzeń oraz nagraniem.

02:11 – czoło marszu; straż marszu zajmuje obydwie jezdnie spowalniając przejazd pojazdów; ustawione bariery przy Empiku; na dachu budynku zaznaczona ekipa kamerzystów TVP Info, a nie jak chce jeden z portali – „Antifa”
03:22 – czoło marszu na rondzie de Gaulle'a przy palmie; na górze zdjęcia widoczne rozlokowanie Policji w dużej odległości od uczestników marszu, analogicznie jak w latach ubiegłych
06:11 – demonstranci forsują bariery z zamiarem przedostania się przez bramę przy Empiku
08:54 – pierwszy szturm na bramę przy Empiku i znajdujący się w głębi oddział Policji
12:32 – trwa kolejny atak chuliganów na Policję; fotograf Tygodnika Solidarność stoi pomiędzy atakującymi chuliganami a policjantami
12:52 – rzucający racą w policjanta chuligan, przebiega tuż obok fotografa; moment przypadkowego postrzelenia fotografa

DZISIAJ GRZEJE: 1. Zatrzymani po Marszu Niepodległości zostali zbadani alkomatem. Wynik zatrważa
2. Sanepid podał pilny komunikat i liczy na masowe zgłoszenia. Ciebie też może dotyczyć
3. OKO.press: Jarosław Kaczyński pilnuje, czy pod kościołami stoją policjanci

"MSWiA: na dachu budynku ekipa kamerzystów TVP Info, a nie jak chce jeden z portali - Antifa" - podał także za resortem reporter RMF FM Patryk Michalski za pośrednictwem Twittera.

Stanowisko MSWiA ucina wszelkie spekulacje oraz niejasności wokół działań funkcjonariuszy policji, jak i rzekomych prowokacji ze strony środowisk antyfaszystowskich. Wiemy też, że doszło do ujęcia mężczyzny, który mógł doprowadzić do podpalenia mieszkania artysty - Stefana Okołowicza.

Warto również przypomnieć, że w dniu Marszu Niepodległości TVP wyemitowało materiał promujący przedsięwzięcie, które odbyło się pomimo sprzeciwu władz miasta. Przedstawiano też szczęśliwe rodziny z dziećmi oraz osoby, biorące udział w manifestacji w samochodzie.

Po incydentach, niewyemitowanych przez TVP, głos zabrał rzecznik policji, Sylwester Marczak, wskazując, dlaczego doszło do użycia środków przymusu bezpośredniego. - Bardzo często tam, gdzie mamy do czynienia z agresją, działanie policji może być tylko jedno. Używamy środków przymusu bezpośredniego. Należy zwrócić uwagę, że bardzo często organizatorzy bez względu na to, czy są to protesty, czy marsze mówią o prowokacji policji. Pamiętajmy o jednym, policjanci w ostatnich tygodniach interweniowali w przypadkach, gdy byli atakowani, gdy było niszczone mienie - deklarował 12 listopada.

Nie żyje wybitny polski lekarz. Uratował setki żyć, tragiczne informacje obiegają mediaNie żyje wybitny polski lekarz. Uratował setki żyć, tragiczne informacje obiegają mediaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Ukryte ofiary epidemii koronawirusa. Nie zobaczymy ich w dobowych statystykach, umierają pozostawieni bez pomocy
    2. Każdy myśli, że roślina jest zwykłym chwastem. Tymczasem zmienia smak rosołu lepiej niż najdoskonalszy przepis Gessler
    3. 36-latka pozbawiona życia przed szpitalem w Świętokrzyskiem. Przerażająca zbrodnia
    4. Rozpoznajesz tych narodowców? Policja prosi o pomoc
    5. Od wtorku całkowity lockdown, ludzie nie mogą wyjść z domu. Kolejny kraj podjął trudną decyzję
    6. Bank Millenium ostrzega przed groźnym oszustwem. Klienci powinni uważać, można stracić fortunę

Źródło: [MSWiA]