wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Czy istnieją jakiekolwiek pieniądze, które są w stanie zwrócić zabraną wolność Tomaszowi Komendzie? Luki polskiego systemu penitencjarnego

27 Września 2020

Autor tekstu:

Alan Wysocki

Udostępnij:

Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł z zakładu karnego. Mężczyzna został niesłusznie skazany za zbrodnię, której nie popełnił. Teraz walczy o wielkie odszkodowanie od Skarbu Państwa. Czy są jednak jakiekolwiek pieniądze, które pozwolą cofnąć

Doniesienia o "zbrodni miłoszyckiej" okrążają media od 25 lat. W 1996 roku, podczas imprezy sylwestrowej doszło do porwania, zgwałcenia oraz pobicia 15-letniej Małgosi. Organy ścigania prędko wskazały sprawcę. Miał nim być, oczywiście, Tomasz Komenda. Głównym dowodem obciążającym mężczyznę były ślady zębów, odnalezione na ciele ofiary. W 2000 roku rzekomy przestępca trafił do więzienia. Wymiar sprawiedliwości orzekł karę 25 lat pozbawienia wolności. 

Tomasz Komenda walczy o 19 milionów odszkodowania

Po 18 latach Sąd Najwyższy wskazał, że Tomasz Komenda nie popełnił zarzucanych mu czynów. Dziennikarze regularnie informowali o zakończonym już procesie Ireneusza M. oraz Norbeta B. Przypomnijmy, że ich DNA zostało odnalezione na ciele ofiary. Obaj oskarżeni najbliższe 25 lat swojego życia spędzą w zakładzie karnym. Oliwy do ognia dolewali rodzice 15-letniej Małgosi, którzy wciąż nie wierzą w niewinność Tomasza Komendy. W natłoku informacji oraz awantur wokół "zbrodni miłoszyckiej" zapominamy o dramacie zwykłego człowieka.

Trudno wyobrazić sobie, jak wygląda życie w więzieniu. Niewinny człowiek, który został umieszczony wśród przestępców na 18 lat, jest narażony na liczne niebezpieczeństwa. Podobnie było w przypadku Tomasza Komendy. Jak sam wskazywał, współosadzeni zrobili z jego ciała brudnopis. Jego skóra jest pokryta nieudolnie wykonanymi tatuażami. Przygniatające poczucie niesprawiedliwości, przemoc więzienna, upokorzenia oraz próby gwałtu, popchnęły Komendę do aż trzech prób samobójczych. - Przerzuciłem prześcieradło przez kraty, obwiązałem szyję. Wisiałem, ale któryś musiał się obudzić, odcięli mnie. Jak się ocknąłem, stało nade mną kilku gadów, znaczy klawiszy - relacjonował w jednym z wywiadów dla "Gazety Wyborczej".

Tomasz Komenda spotkał się z niewyobrażalną przemocą. Czy pieniądzę cofną czas?

Osoby pracujące w służbie penitencjarnej często traktują więźniów, jak zwierzęta. Tomasz Komenda wskazywał, że nikt z wychowawców lub strażników nie udzielił mu wsparcia. Nie uchroniono go też przed przemocą. Upokorzenia wobec niewinnego człowieka miały miejsce również podczas pogrzebu ukochanej babci. Mężczyzna otrzymał zgodę na stawienie się na ceremonii pogrzebowej. Przyjazd miał być celowo opóźniany, by Komenda nie zdążył na ostatnie pożegnanie z jedną z najbliższych osób w jego życiu.

Skandaliczne incydenty z udziałem strażników i więźniów trwały przez 18 lat. Wyjście z więzienia po tak długim czasie wprawia człowieka w osłupienie. Nowa rzeczywistość, funkcjonowanie w społeczeństwie, to dla Tomasza Komendy nowe wyzwania. Niesłusznie skazany musiał nauczyć się najprostszych czynności takich jak korzystanie z pralki. Wyjście na prostą oraz odbudowanie swojego życia stanowiły dla niego najtrudniejsze wyzwania. Mężczyzna otrzymał jednak wielkie wsparcie ze strony dobrych ludzi. Jedna z klinik zaproponowała mu bezpłatne usunięcie tatuaży. Tomasz Komenda nie musi też martwić się o swoje jutro. Znani bracia Collins zatrudnili go w swojej fundacji na stanowisku specjalisty do spraw adaptacji społecznej osób niesłusznie skazanych

Tomasz Komenda powróci na salę sądową. Sąd Okręgowy w Opolu ropatruje wniosek mężczyzny o 19 milionów złotych zadośćuczynienia od Skarbu Państwa. Ogromne pieniądze z pewnością zapewnią mu godne i dostatnie życie. Nie zwrócą jednak zmarnowanych 18 lat, które spędził w zakładzie karnym. Traumy oraz dawne doświadczenia nie zostaną wymazane jakimikolwiek kwotami. Nie oznacza to, że najbliższe lata niesłusznie skazany ma spędzić na samachodowej myjni. Tomasz Komenda jest żywym dowodem na wszelkie wady oraz niedopatrzenia polskiego systemu sprawiedliwości. Jedynie co może zrobić wymiar sprawiedliwości, to wypłacić mu należne odszkodowanie. Jest to jedyna forma wsparcia, jaką ma do zaoferowania nasze państwo. 

Źródło: [Gazeta Wyborcza]

Podobne artykuły

Opinie

Szumlewicz: KPO – stracona szansa

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Szumlewicz: Wyzysk polskich opiekunek w Niemczech

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Śpiewak: Prawdziwy plan depopulacji Polski

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Hartman: Przed kim klęczy Polak?

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Prima Aprilis: nie wszystkie żarty są śmieszne. A niektóre bywają krzywdzące

Czytaj więcej >

Opinie

Praca seksualna to nie wstyd. A co z pracą hostess i grid girls w Formule 1?

Czytaj więcej >