Tatu - co u nich?. East News/TricolorsŹródło: East News/Tricolors
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 24 Stycznia 2021

Pamiętacie zespół Tatu? Głośno mówiły o swoim związku, po latach prawda okazała się zupełnie inna. Co obecnie dzieje się z wokalistkami?

Tatu to rosyjski duet dwóch wokalistek, który osiągnął niesamowity sukces, również poza granicami swojej ojczyzny, na początku XXI w. Choć piosenkarki przez lata sugerowały swoją romantyczną relację, finalnie okazało się, że nigdy nie były w związku.

Tatu stanowiło dla nowego, dorastającego na początku XXI w. pokolenia, coś więcej niż po prostu dobrą muzykę. Duet był manifestem świeżych idei, otwarciem na homoseksualny coming-out. Choć po latach kwestia relacji między wokalistkami okazała się tylko chwytem marketingowym, to i tak w pewnym sensie otworzyła furtkę artystom chcącym demonstrować swoją odmienność. 

"Kontrowersyjne" Tatu 

Choć dzisiejszym nastolatkom może wydawać się to nieprawdopodobne, na początku XXI w. dwie kobiety, trzymające się za ręce na teledysku mogły wywołać większe kontrowersje niż wulgarne, czy obrazoburcze hasła i obrazy. Najlepszym przykładem jest zespół Tatu, który właśnie na kwestii dotyczącej rzekomej miłości dwóch wokalistek zbudował swoją popularność. 

Grupa powstała w 1999 r. w Rosji, a w jej skład weszły dwie wokalistki: 15-letnia wówczas Lena Katina i mająca 14 lat Julija Wołkowa. Zaledwie rok później duet miał już na swoim koncie pierwszy międzynarodowy przebój, "Ja soszla s uma", do którego powstał niezwykle kontrowersyjny jak na tamte czasy wideoklip. 

Jakie obostrzenia mogą zostać niebawem wprowadzone w Polsce? Dziennikarze podpytali rządzących. Znamy odpowiedźJakie obostrzenia mogą zostać niebawem wprowadzone w Polsce? Dziennikarze podpytali rządzących. Znamy odpowiedźCzytaj dalej

Na teledysku zobaczyć mogliśmy wokalistki, które biegały w deszczu, trzymając się za ręce, przytulając i wzajemnie całując. Szokujące i niecodzienne wideo szybko zyskało ogromną popularność, emitowane po kilkadziesiąt razy dziennie przez czołowe telewizyjne stacje muzyczne jak MTV, czy VIVA. 

Tatu zdecydowały się pójść za ciosem i już wkrótce światło dzienne ujrzały kolejne przeboje, a wśród nich niezapomniane "Nas nie dogoniat", zwiastujące debiutancki album zespołu "200 po wstriecznoj", który ukazał się w 2001 r. 

Choć płyta spotkała się z niezwykle pozytywnym odbiorem zarówno fanów jak i krytyków i ostatecznie sprzedała się w nakładzie 2 350 000 egzemplarzy, to nie na samej muzyce polegał sukces Tatu. Chodziło przede wszystkim o skandaliczny wizerunek dwóch zbuntowanych młodych kobiet, które szybko odbierane zaczęły być jako lesbijki będące w romantycznej relacji. Wokalistki podtrzymywały ten image, nie zaprzeczając w medialnym doniesieniom i okazując sobie czułości, zarówno na kolejnych teledyskach jak i podczas koncertów. 

Gdzie są dziś Lena i Julia?

Choć Tatu ma na swoim koncie wiele niezapomnianych hitów, niezwykła popularność zespołu skończyła się tak szybko, jak się zaczęła. Kolejne, wydane w 2005 i 2008 r. albumy nie przyniosły już takiego rozgłosu. Nie pomógł również fakt, że w 2003 r. podczas jednego z wywiadów z rosyjskiej telewizji, Lena i Julia przyznały się, że w rzeczywistości były i wciąż są heteroseksualne. Niedługo po wyznaniu, Wołkowa została matką. 

Tatu oficjalnie istniało jeszcze do 2009 r., kiedy to zespół postanowił zakończyć swoją działalność. Na krótki czas Lena i Julia powróciły jeszcze w 2012 r. promując reedycję swojego debiutanckiego albumu. Wystąpiły wspólnie m.in. podczas finału programu "The Voice of Romania", a w 2014 r. w trakcie igrzysk olimpijskich w Soczi zapowiedziały powrót do stałej współpracy, prezentując swój nowy singiel "Lubow w każdom mgnowieniji"

Kilka dni później, zapowiedzi były już nieaktualne. Wokalistki poróżniły się między sobą, a na oficjalnym Facebooku Tatu pojawiły się druzgocące dla fanów z całego świata informacje, że zespół rezygnuje ze swojego come-backu

Obie wokalistki chętnie udzielają się dziś w mediach społecznościowych, gdzie fani mogą obserwować co obecnie dzieje się w ich życiu. Trzeba przyznać, że obie zmieniły się nie do poznania. 

Choć Julija Wołkowa wydała kilka solowych singli, a Lena Katina nawet 3 pełne albumy (ostatni z nich ukazał się w 2019 r.), żadna z nich nie mogła już liczyć na rozgłos podobny do tego z początku XXI w. 

Źródło: se.pl, instagram.com, wikipedia.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: