wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Czy szczepionka jest bezpieczna? Dlaczego powstała tak szybko? Najważniejsze fakty o szczepionce

25 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Maja Staśko

Udostępnij:

Dlaczego szczepionka przeciwko Covid19 powstała tak szybko? Czy jest bezpieczna? Kto może się zaszczepić? Czy ozdrowieńcy też powinni? A karmiące piersią kobiety? Jakie są możliwe powikłania? Po co dwie dawki zamiast jednej? Na te i znacznie więcej pytań

Dlaczego ta szczepionka powstała tak szybko?

Szczepionki przeciw Covid-19 wcale nie powstały aż tak szybko, jak może się wydawać. Wprawdzie od wybuchu epidemii minął niecały rok, ale do wynalezienia szczepionki wykorzystano badania prowadzone już od 2003 roku – od czasu zidentyfikowania wirusa SARS.

Na sukces wpłynęło też wiele ważnych składowych – m.in. w obliczu pandemii uruchomione zostały potężne środki finansowe, wiele zespołów naukowych prowadziło równoległe, intensywne prace, kolejne etapy badań klinicznych zazębiały się, a Europejska Agencja Leków zastosowała tzw. „szybką ścieżkę” – czyli procedurę przewidzianą na sytuację poważnego zagrożenia dla zdrowia publicznego. Dzięki temu kwestie administracyjne zajęły zdecydowanie mniej czasu, niż w standardowej ścieżce. To dowód na to, że w obliczu zagrożenia ludzie, firmy, urzędnicy, grupy badawcze są w stanie łączyć siły i działać naprawdę skutecznie i szybko. To wielki sukces i mocna historia, która dzieje się na naszych oczach. Co więcej, ta historia może mieć obiecujący ciąg dalszy – ostatnie publikacje w Science i Nature pokazują, jak opracowanie szczepionek mRNA przeciw Covid19 rzuca światło na prace nad szczepionkami przeciwko HIV i malarii. 

Czy szczepionka zrobiona w tak krótkim czasie jest bezpieczna?

Na żadnym etapie badań szczepionek Comirnaty i Moderny – czyli tych dwóch preparatów, które są dzisiaj dostępne w Polsce – nie pominięto niczego, co mogłoby mieć wpływ na bezpieczeństwo leku. Szczepionki były wnikliwie badane w laboratoriach, w badaniach na zwierzętach oraz w badaniach klinicznych na ludziach. Trzecia faza trwa nadal, ale żaden etap nie został pominięty, a badania kliniczne III fazy przeprowadzono już na bardzo dużych grupach uczestników.

Jak przebiegał proces badań i akceptacji szczepionki?

Cały proces jest jawny – można go prześledzić na stronie ClinicalTrials.gov, a także na stronach producentów – dla szczepionki Pfizera jest to Comirnaty Education (po polsku), a dla Moderny TUTAJ (po angielsku). Publicznie dostępna jest również charakterystyka produktu leczniczego, która zawiera fakty, liczby i krótki opis badań klinicznych. Żeby skrótowo przybliżyć tutaj ten temat: każdy lek, który firma farmaceutyczna chce wprowadzić na rynek, musi przejść szereg rygorystycznych badań – tak też było w przypadku preparatów Comirnaty i Moderna. Pierwszy etap to badania laboratoryjne, później badania na zwierzętach, w czasie których obserwuje się wpływ preparatu na żywy organizm i ocenia jego działanie m.in. pod kątem bezpieczeństwa. To właśnie z badań na zwierzętach wiemy, że dostępne aktualnie szczepionki przeciw Covid-19 nie wykazały szkodliwego wpływu na płodność, przebieg ciąży, rozwój zarodka i płodu, poród i rozwój pourodzeniowy. Kolejnym etapem są badania kliniczne na ludziach. W pierwszej fazie biorą udział zdrowi ochotnicy – celem tego etapu jest wstępne określenie bezpieczeństwa, efektów ubocznych i dawkowania leku. Fazę drugą i trzecią prowadzi się już na znacznie większych grupach, żeby określić skuteczność i monitorować działania niepożądane. Tempo badań klinicznych szczepionek przeciw Covid-19 było tak imponujące również dlatego, że kolejne fazy były prowadzone równolegle lub zachodziły na siebie, ale żadna – jeszcze raz podkreślę - nie została pominięta, ani wykonana na mniejszej grupie uczestników.  O tym, jak wyglądał proces oceny wniosków firm farmaceutycznych przez EMA (Europejską Agencję Leków) i na czym polegała cała procedura przeglądów etapowych, a także jaka jest w związku z tym odpowiedzialność firm farmaceutycznych, krajów członkowskich i samej Agencji Leków, można poczytać więcej w serwisie prasowym na stronie Komisji Europejskiej (po polsku).

Czy to prawda, że badania kliniczne trwają do 2023 r., a my jesteśmy częścią eksperymentu?

Nie, to nieprawda. Szczepionki Comirnaty i Moderna zostały dopuszczone w Europie w procedurze warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, która została specjalnie zaprojektowana na takie właśnie sytuacje zagrożenia, w jakiej aktualnie jesteśmy. Procedura pozwala wprowadzić lek, który jest w trzeciej fazie badań klinicznych, ale co ważne – tylko wtedy, gdy przebadana już została konieczna liczba osób i są dostępne wystarczające dane odnośnie do jej bezpieczeństwa, skuteczności i jakości.

Zarzut, że szczepionki są wprowadzane przed końcem badań i że jest to eksperyment na ludziach, był zresztą podnoszony przez antyszczepionkowców już wcześniej, przed początkiem pandemii Covid-19 – w kontekście innych szczepionek. Dlatego warto zaznaczyć, że każda szczepionka, nawet ta, która wchodzi do obrotu na standardowych zasadach, dalej podlega monitorowaniu. Wszystkie szczepionki stosowane w Programie Szczepień Ochronnych w Polsce są objęte badaniami IV fazy. Jest to, z definicji, faza „porejestracyjna”. W ramach fazy IV prowadzona jest m.in. ocena czasu utrzymywania się odporności.

To smutny paradoks, że cały świat naukowy, a także instytucje odpowiedzialne za dopuszczanie leków, dwoją się i troją w wysiłkach o szybkie wynalezienie i dopuszczenie szczepionki, która wielu osobom uratuje życie, a w odpowiedzi powstają teorie spiskowe, wymyślane przez osoby zaniepokojone tym szybkim sukcesem. Ten paradoks nie jest jednak niespodzianką – połączenie stresu i dezinformacji to idealny grunt na pączkowanie teorii spiskowych. Odpowiedzią na ten chaos powinna być rzetelna informacja, podawanie sprawdzonych źródeł, spokojna edukacja, przystępne materiały w mediach, zapraszanie do rozmów epidemiologów, wakcynologów, doświadczonych lekarzy, edukatorów. Wszyscy jesteśmy zmęczeni pandemią, tym bardziej rozumiem, że wielu osobom niezwiązanym z nauką, może być ciężko weryfikować źródła różnych opinii i teorii. Dlatego naszą wspólną odpowiedzialnością jest promowanie rzetelnych informacji.

Po co druga dawka szczepionki? Nie można było zrobić jednej?

Rzeczywiście aktualnie dostępne szczepionki przeciw Covid-19 wymagają podania dwóch dawek – drugą dawkę Comirnaty (Pfizer) należy przyjąć 21 dni po pierwszej, a Moderny w odstępie 28 dni. Jednak już wkrótce może być dostępna szczepionka jednodawkowa firmy Johnson&Johnson. Byłoby to znacznie bardziej korzystne z punktu widzenia logistyki i tempa szczepień. Co więcej, jak podaje „New England Journal of Medicine”, wstępne badania na niewielkiej jeszcze grupie uczestników pokazują spektakularną skuteczność tej szczepionki. Nie jest ona jednak jeszcze dostępna i nie wiemy, kiedy będzie.

Czy osoby, które już przechodziły chorobę, muszą się szczepić?

Przechorowanie Covid-19 nie daje trwałej odporności, dlatego ozdrowieńcy również powinni się zaszczepić. Wszyscy eksperci są też zgodni, że szczepienie jest dla ozdrowieńców bezpieczne. Informacje te potwierdzają producenci, a także m.in. publikacje Center for Disease Control and Prevention oraz Public Health England. W badaniach podano szczepionkę Comirnaty 545 osobom, które wcześniej chorowały na Covid-19 i nie wystąpiły u nich żadne dodatkowe działania niepożądane.

Co się stanie, jeśli osoba chora na Covid-19 (np. bezobjawowo) zaszczepi się?

Nie stanowi to dla niej ryzyka, choć w programie szczepień informujemy, by nie zgłaszać się do punktu szczepień, jeśli występują jakiekolwiek okoliczności, które zwiększają ryzyko, że jesteś chora/chory. Wynika to z troski o bezpieczeństwo innych pacjentów, którzy będą tego dnia przebywać w punkcie szczepień, a także personelu szczepiącego, który na dzisiejszym etapie nie jest jeszcze w pełni wyszczepiony. Każda osoba w dniu szczepienia otrzymuje w związku z tym kwestionariusz, w którym potwierdza, że nie miała pozytywnego wyniku testu genetycznego w kierunku SARS-CoV2 w ostatnich dwóch tygodniach, ani też kontaktu z osobą chorującą.

Czy wiadomo, jak długo będziemy mieć odporność po zaszczepieniu się dwiema dawkami?

Dzisiaj – a rozmawiamy 23 stycznia – nie mamy jeszcze takiej informacji. W ciągu kolejnego roku, dwóch na pewno będziemy dysponować znacznie większą wiedzą, nie tylko w temacie długości indywidualnej ochrony po szczepieniu, ale też np. tego, jak dobrze szczepionka chroni osoby z obniżoną odpornością oraz jak działa na dzieci i kobiety w ciąży.

Czy skoro szczepionka ma zdaniem producenta chronić przez rok, to jesteśmy w stanie przy obecnym tempie szczepień uzyskać odporność zbiorową?

Żaden z producentów dostępnych dzisiaj w Polsce preparatów nie podaje, ile będzie trwała ochrona, ponieważ jest to nadal ustalane w badaniach klinicznych będących w toku.

Czy osoby zaszczepione mogą zarażać?

Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi. Dlatego dopóki nie będziemy mieć zaszczepionej większości społeczeństwa (lub nowych badań w tym temacie), wszystkich dalej będą obowiązywały zalecenia noszenia masek i dystansu społecznego.

Czy w szczepionce są chipy?

Nie, w szczepionkach nie ma chipów. Szczepionki – ani te przeciw Covid-19, ani żadne inne – nie powodują też autyzmu. Również wymazy w kierunku koronawirusa nie uszkadzają bariery krew-mózg (swoją drogą, uszkadzać ją może właśnie koronawirus!). Te i inne pytania pokazują skalę strachu i braku edukacji. I nie mówię tu nawet o edukacji medycznej – każdy przecież zna się na czymś innym i nie wszyscy muszą mieć szeroką wiedzę w zakresie ochrony zdrowia. Bardziej niepokoi mnie brak umiejętności weryfikowania źródeł informacji. W ostatnim czasie – obserwując skalę dezinformacji – zaangażowałam się mocno w edukację dotyczącą szczepionek przeciw Covid-19. Nie jestem epidemiolożką, ale skończyłam Akademię Medyczną, teraz również szkolenie dotyczące szczepień przeciw Covid-19 organizowane przez Ministerstwo Zdrowia – i od kilku miesięcy żywo interesuję się tematem. Śledzę publikacje w branżowej prasie, czytam dr. Grzesiowskiego, prof. Szczeklika, artykuły w Science i Nature – kluczem do spokoju i rzetelnej wiedzy jest świadomość, które źródła mówią prawdę. Internet przecież udźwignie każdy fejk. Ważne, żeby wiedzieć, że źródłem faktów nie jest ani Facebook, ani Wikipedia. Ważne, żeby po zadaniu pytania w googlu nie klikać w pierwszy link na liście wyników, tylko w ten, który jest wiarygodny.

Ile trwa dyskwalifikacja osoby szczepionej do oddawania krwi?

Krew można oddać 7 dni po szczepieniu, lub jeśli wystąpiły niepożądane objawy poszczepienne, to siedem dniu od ich ustąpienia.

Do kiedy każda osoba, która chce się zaszczepić, będzie mogła to zrobić?

Zdecydowanie nie należy odkładać szczepienia na przyszłość. Strategia „poczekajmy, niech inni się zaszczepią i zobaczymy, co z tego wyniknie” nie jest dobrym pomysłem i wynika z braku wiedzy. Obostrzenia związane z pandemią – zalecenia dystansu społecznego, ograniczenia podróżowania, testowanie podróżujących, ograniczenia działania placówek kultury, gastronomii, ośrodków sportowych – to wszystko się nie skończy, dopóki nie zaszczepi się 70% społeczeństwa. A przynajmniej nie powinno się skończyć. Używam tych argumentów, bo wiem, że wielu ludzi mogą one przekonać, ale najważniejsze jest to, że dopóki nie zaszczepi się większość społeczeństwa, wiele osób narażonych jest na śmierć lub ciężki przebieg choroby i trwałe, dramatyczne skutki dla zdrowia.

Dlaczego nie mogą się szczepić osoby poniżej 16 lat?

Aktualnie szczepionką Comirnaty (Pfizer) możemy szczepić osoby powyżej 16. roku życia, a szczepionką Moderna osoby powyżej 18. roku życia. Do trzeciej fazy badań klinicznych Comirnaty włączono również młodzież od 12. roku życia, ale na chwilę obecną szczepionka nie jest dopuszczona u tak młodych osób, co wynika po prostu z faktu, że nie została przebadana wystarczająco duża liczba osób. Unia Europejska ustaliła jednak z firmą plan badania na potrzeby przyszłego stosowania leku u dzieci, więc 2021 przyniesie zapewne nowe informacje w tym zakresie.

Czy osoby w ciąży mogą/powinny się zaszczepić?

Z etycznych względów nie przeprowadzono badań na osobach w ciąży, jednak badania na zwierzętach nie wykazały żadnych szkodliwych skutków – ani na  przebieg ciąży, ani na rozwój zarodka i płodu. Ponieważ jednak dane dotyczące stosowania Comirnaty i Moderny w czasie ciąży są ograniczone, więc zaleca się podejmować tę decyzję indywidualnie, w konsultacji z lekarzem, na podstawie analizy ryzyka i korzyści.

Czy osoby karmiące piersią mogą się zaszczepić? Czy w ogóle były uwzględnione w grupie badawczej?

Producenci nie przeprowadzili badań na temat przenikania leku do mleka, mamy jednak aktualne stanowisko Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, w którym jest wyraźna rekomendacja proponowania kobietom w okresie laktacji szczepienia szczepionką mRNA przeciw COVID-19. Zachęca się również, by nie rezygnować z karmienia piersią z powodu szczepienia. Zarówno żywienie dziecka naturalnym, ludzkim mlekiem, jak i szczepienia są korzystne dla zdrowia publicznego. Całe stanowisko można przeczytać TUTAJ.

Czy silne alergie sprawiają, że nie można się zaszczepić?

Jedynym bezwględnym przeciwwskazaniem do szczepienia Comirnaty i Moderną jest nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą, w praktyce na glikol polietylenowy – popularny składnik wielu produktów. Pełny skład obu szczepionek jest oczywiście publicznie dostępny – zarówno w ChPL (Charakterystyka Produktu Leczniczego), jak i w ulotce dla pacjenta. Osoby, u których wystąpiła w przeszłości reakcja uczuleniowa na glikol polietylenowy, będą musiały poczekać na szczepionkę Astra Zeneca, która wkrótce powinna być dostępna – w jej składzie ta substancja nie występuje. Inne alergie – na pyłki, na orzechy, na antybiotyki – nie są przeciwwskazaniem, choć należy o nich bezwzględnie poinformować lekarza kwalifikującego do szczepienia. Okazję do rozmowy z lekarzem będziesz mieć w dniu szczepienia, w punkcie szczepień.

Ponieważ podanie szczepionki może spowodować reakcję uczuleniową, dlatego każda zaszczepiona osoba pozostaje pod obserwacją w punkcie szczepień przez 15 minut, a osoby, u których kiedykolwiek wcześniej wystąpił wstrząs anafilaktyczny, zostaną w punkcie 30 minut. Personel jest przygotowany, by podjąć natychmiastowe działanie, gdyby doszło do reakcji uczuleniowej. Każdy punkt jest też wyposażony w zestaw przeciwwstrząsowy – leki, które należy podać w przebiegu wstrząsu anafilaktycznego.

Czy osoby biorące jakiekolwiek leki na stałe, codziennie, mogą się zaszczepić?

Tak. O lekach przyjmowanych na stałe również należy poinformować lekarza kwalifikującego do szczepienia.

Czy przebyte urazy i transfuzje krwi w przeszłości, choroba Hashimoto, nadciśnienie, cukrzyca, padaczka są przeciwskazaniem?

Nie są. Szczepienie należy przesunąć tylko u osób, u których przewlekła choroba jest w stanie zaostrzenia i ich stan nie jest stabilny. Również u pacjentów z ciężką chorobą przebiegającą z gorączką i tych, u których występuje ostra infekcja. Występowanie łagodnej infekcji i niewielkiej gorączki, nie powinno – zgodnie z Charakterystyką Produktu Leczniczego obu preparatów – prowadzić do przesunięcia szczepienia.

Jak wyglądają pierwsze odczucia po zaszczepieniu się?

W czasie samego szczepienia może wystąpić reakcja związana z lękiem, taka jak np. omdlenie albo reakcja związana ze stresem na wkłucie igły. Osoby szczepiące są przygotowane na tego typu reakcje i gotowe, by udzielić pomocy. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia podawać szczepionki będą lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, felczerzy, higienistki szkolne – czyli osoby, które bez problemu poradzą sobie z omdleniem u pacjenta. Może również wystąpić ból w miejscu wstrzyknięcia. Jeśli jednak mogę osobiście odpowiedzieć na pytanie o moje pierwsze odczucia po szczepieniu, to jest to ulga i radość, że właśnie otworzyła się szansa na powrót do normalności.

Jakie powikłania się najczęstsze?

Najczęstszym działaniem niepożądanym jest ból w miejscu wstrzyknięcia. Może również wystąpić zmęczenie, ból głowy i mięśni, ból ramienia, dreszcze, ból stawów i gorączka. Objawy najczęściej są łagodne i ustępują w ciągu jednego lub kilku dni.

Jaką mamy pewność, że za parę lat nie będzie jakichś powikłań?

Nie ma żadnych racjonalnych, opartych na nauce, powodów, by sądzić, że szczepionka mRNA przeciw Covid19 miałaby mieć dalekie, negatywne skutki. Mamy za to pewność, że zachorowanie na Covid19 może mieć bardzo poważne konsekwencje, nawet jeśli przebieg choroby był bezobjawowy. U wielu pacjentów obserwujemy powikłania związane ze zwłóknieniem mięśnia sercowego i płuc, również coraz więcej jest doniesień o możliwości uszkodzenia tkanki nerwowej mózgu u chorych na Covid-19. Myślę, że każdy, kto ma szerszą wiedzę na temat możliwych skutków Covid-19, jak również na temat samej szczepionki, zdecydowanie wybierze szybkie szczepienie. Jeżeli coś rzeczywiście powinno wywoływać strach, to właśnie ryzyko powikłań po Covid-19 i samego ciężkiego przebiegu choroby. Niewiele jest tak przejmujących rzeczy, jak obraz człowieka, który umiera, dusząc się.

Czy szczepionka wpływa na płodność?

Tu – tak samo, jak w przypadku ciąży – nie były prowadzone badania na ludziach, ale badania niekliniczne na zwierzętach wykazały, że szczepionki nie mają wpływu na płodność.

Jak to jest z odpowiedzialnością, jeśli szczepionka spowoduje trwały uszczerbek na zdrowiu?

To już pytanie do prawnika, a nie do medyka. Mogę tylko podzielić się wiedzą, że właśnie kończą się robocze konsultacje projektu ustawy, która ma powołać Fundusz Kompensacyjny Szczepień Ochronnych. Jego dysponentem będzie Rzecznik Praw Pacjenta, a o wypłatę odszkodowania będą mogły się ubiegać osoby, u których na skutek szczepienia wystąpił wstrząs anafilaktyczny lub inne skutki zdrowotne, które spowodowały minimum 14-dniową hospitalizację.

Czemu reakcja po szczepionce jest tak intensywna? Po innych szczepionkach ramię/głowa nie bolą tak długo

Działania niepożądane po podaniu innych szczepionek, które stosujemy od lat, też mogą być bardzo intensywne. Dla przykładu, po podaniu popularnej szczepionki przeciw WZW B (Wirusowemu zapaleniu wątroby typu B) często występują zaburzenia odżywiania, bezsenność, nerwowość, drażliwość, wymioty, ból brzucha, senność, gorączka i obrzęk. Jednak korzyści z przyjęcia szczepionki są nieporównanie większe niż ryzyko działań niepożądanych.Swoją drogą, to ciekawa rzecz, że tak wiele osób zainteresowało się ewentualnymi skutkami ubocznymi tej właśnie szczepionki, choć co do innych, powszechnie zażywanych, a nawet nadużywanych w Polsce leków, wiele osób nie ma już takiej uważności. Na liście działań niepożądanych wielu produktów farmaceutycznych są np. stany lękowe, zaburzenia czynności nerek, nadkażenia grzybicze, zaburzenia widzenia, dolegliwości bólowe, ale nie powstrzymuje to wielu osób od regularnego zażywania leków, szczególnie tych dostępnych bez recepty. Spożycie tych właśnie preparatów ustawia Polskę w niechlubnej czołówce państw europejskich. Wiele osób nie ma nawet świadomości, że jednoczesne i długotrwałe stosowanie różnych leków przeciwbólowych, może prowadzić do uszkodzenia i niewydolności nerek i w konsekwencji do konieczności przeszczepu tego narządu.

Czy ktoś umarł przez szczepionkę?

W styczniu, w Norwegii, po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki firmy Pfizer, zmarło dwudziestu trzech pensjonariuszy domów opieki. Norweska Agencja Leków, firma Pfizer i Państwowa agencja medyczna Statens Legemiddelverk współpracują, by wyjaśnić indywidualnie każdy przypadek. W części z nich mogło nie być bezpośredniej zależności, ale u części pacjentów do zgonu mogło dojść na skutek objawów niepożądanych – takich jak gorączka i biegunka – które dla starszych, poważnie chorych osób, mogą być trudne do udźwignięcia. Zainteresowanym polecam lekturę TUTAJ (po angielsku).

Czy jest możliwa śmierć przez uczulenie na jakiś składnik szczepionki?

Jest możliwe, że na skutek reakcji na składnik leku dojdzie do wstrząsu anafilaktycznego, który jest stanem zagrożenia życia. Są to bardzo rzadkie, ale możliwe sytuacje. Aktualnie mamy publicznie dostępne dane z pierwszego tygodnia szczepień na świecie, w którym doszło do 21 przypadków wstrząsu anafilaktycznego, co odpowiada szacunkowej częstotliwości 11 przypadków na milion podanych dawek. Cztery osoby spośród dwudziestu jeden, u których wystąpił wstrząs, wymagały hospitalizacji, w tym trzy na oddziale intensywnej terapii. Wszystkie te osoby żyją. Dla osób zainteresowanych tematem podrzucam link do bardziej szczegółowych informacji TUTAJ.

Jakiej firmy są/będą dostępne szczepionki w Polsce?

Aktualnie, 23 stycznia, dostępne są dwa preparaty: Comirnaty (BioNTech-Pfizer) i Moderna. Kolejną szczepionką, która powinna być wkrótce dostępna w Polsce jest AstraZeneca. W przyszłości może również będziemy szczepić preparatami Sanofi-GSK, Johnson and Johnson i CureVac.

Firma Pfizer ma na koncie sprawy korupcji. Czy można im zaufać?

Ciekawe, że nikt masowo nie podnosił tych etycznych aspektów zażywając inne leki Pfizera – a firma produkuje prawie 100 różnych preparatów, wśród nich popularny Polocard, Xanax i Viagrę.Ciekawe też w tym kontekście, że tak wiele osób zażywa Aspirynę, Rennie na zgagę albo Tabcin na gorączkę i katar. Te wszystkie leki produkuje Bayer, który ma kilkadziesiąt tysięcy procesów sądowych o odszkodowania w sprawie stosowania rakotwórczych substancji.Firmy farmaceutyczne to potężni biznesowi gracze, którzy – wiemy to – wielokrotnie łamią lub naciągają prawo, a wiele ich działań można śmiało uznać za nieetyczne lub kontrowersyjne. Za każdym razem w takich sytuacjach powinny być bezwzględnie wyciągane przewidziane prawem konsekwencje. To nie podlega dyskusji.Dzisiaj jednak rozmawiamy na inny temat. Rozmawiamy o tym, czy w 2021 z powodu Covid19 umrze na świecie kolejny milion osób. Rozmawiamy o konkretnych osobach z twojego miasta, czy dożyją wiosny.

Dlaczego nie ma szczepionek komercyjnych?

Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia są takie, by szczepionka była dostępna dla wszystkich. Dlatego jest bezpłatna i dystrybuowana w ramach Narodowego Programu Szczepień.

"Po co się szczepić, skoro na grypę też nigdy się nie szczepiłem?"

Być może rzeczywiście osobom, które nie zajmują się na co dzień nauką i medycyną, ciężko jest docenić, jak potężną rolę w historii świata odegrały szczepionki. Nigdy nie osiągnęlibyśmy takiego komfortu i długości życia, gdyby nie fakt, że tyle osób zaszczepiło się na polio, na tężec, na odrę.

Na Covid-19 w ciągu ostatnich 10 miesięcy zmarło na świecie ponad 2 miliony osób. To nie grypa.

Decyzja o tym, żeby się zaszczepić, to na chwilę obecną jedyna opcja, żebyśmy wrócili do tego komfortu i długości życia, który udało nam się osiągnąć przed pandemią. Jeśli nie chcesz tego zrobić dla siebie, zrób to dla ludzi, których kochasz – dla swoich przyjaciół, dzieci, rodziców.

Skąd się bierze tyle niechęci do szczepionek?

Myślę, że wyłącznie z braku wiedzy i z dezinformacji, którą teraz tak łatwo jest rozprzestrzeniać przez media społecznościowe. Może też z obawy, że szczepienia mogłyby być obowiązkowe, a tym samym ktoś czuje, że jego wolność zostanie ograniczona. Ale to też brak wiedzy. Wiele osób jest zagubionych, bo czyta na Facebooku komentarze swoich znajomych lub posty celebrytów, które – czasem ubrane w mądre słowa – zaprzeczają nauce, logice i zdrowemu rozsądkowi. Ale w okresie strachu i zmęczenia, gdy dochodzą emocje, łatwo się pogubić.Ludzie też są po prostu leniwi – łatwiej jest przyjąć strategię „nie wiem do końca jak to jest, więc na razie nie będę się szczepić”, zamiast właśnie dowiedzieć się więcej, odrobić lekcję, poczytać rzetelne źródła i dopiero podjąć decyzję. Wielu osobom się nie chce. Szkoda – takie lenistwo intelektualne jest przygnębiające.

Jak przekonać antyszczepionkowców?

Jestem w stanie zrozumieć wiele osób, które nabrały się na antyszczepionkowe argumenty. Przecież nawet prestiżowe czasopismo medyczne Lancet nabrało się na to i pod koniec XX wieku publikowało artykuły dr. Wakefielda – oszusta, który wymyślił największą bzdurę epoki o korelacji szczepień MMR i autyzmu. Więc nabrać się łatwo. Ważne, żeby przyjmować nowe fakty i otwierać się na rozmowę. Jestem w stanie zachęcić do szczepień wiele osób, które mają wątpliwości i obawy – jeśli tylko chcą rozmawiać i poznać fakty medyczne. Jeśli zadają pytania po to, by rzeczywiście się dowiedzieć, a nie po to, bo wykrzyczeć swoje poglądy. Niestety, „dyskusje” w mediach społecznościowych – na różne zresztą tematy – zazwyczaj bardziej opierają się na emocjach, niż na chęci rozszerzenia swojej wiedzy. Po obu stronach sporu o szczepienia są osoby, które w swoich wypowiedziach bardziej chcą wyśmiać rozmówcę, niż przedstawić argumenty.  W ogóle w mediach społecznościowych brakuje szacunku do siebie nawzajem, a  szansę na weryfikację swoich poglądów przekreśla niebezpieczna moda: albo myślimy tak samo, albo „unfollow”. Szkoda – to zamyka wiele drzwi.

Ane Piżl – ratownica medyczna, od 15 lat zajmuje się edukacją w zakresie ochrony zdrowia, ratownictwa i pierwszej pomocy. Działa też w przestrzeniach promujących tolerancję i równość. Zarządza firmą szkoleniową AdrenaLTika i prowadzi fundację, działającą w sektorze ratownictwa i klimatu. Instagram: ane_ratownica.

Zdjęcia autorstwa Anny Hernik, Instagram: @anna_hernik_fotografia:

Maja Staśko

Maja Staśko - aktywistka, dziennikarka, autorka książek i scenariuszy

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: wtv@iberion.pl

Podobne artykuły

Policja w lesie

Polska

Wielkopolskie: Zwłoki odnalezione w środku lasu przez grzybiarzy. Prokuratura prowadzi działania

Czytaj więcej >

Polska

W wypadku pod Zieloną Górą zginął 21-letni piłkarz. Klub żegna swojego zawodnika

Czytaj więcej >
Udzial pary prezydenckiej w uroczystosci rozpoczecia roku szkolnego 2021/2022 w Publicznej Szkole Podstawowej im. Papieza Jana Pawla II w Kruszewie.

Polska

Psycholog opowiada o powrocie do nauki stacjonarnej. Co czuje młodzież po pierwszych tygodniach szkoły?

Czytaj więcej >
Lubuska Policja

Polska

Nowe fakty ws. wypadku pod Zieloną Górą. Policja zamieściła zdjęcia

Czytaj więcej >
Andrzej Duda podpisał ustawę regulującą działania zwierząt w służbach mundurowych

Polska

27 grudnia może stać się świętem państwowym. Prezydent skierował projekt ustawy do Sejmu

Czytaj więcej >
Pxhere CC0

Polska

Szostaki. Nie żyje 28 latek, stężenie alkoholu we krwi zaskoczyło medyków

Czytaj więcej >