Sędzia Anna Maria Wesołowska. Youtube/TTV
Źródło: Youtube/TTV
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 6 Stycznia 2020

Sędzia Anna Maria Wesołowska zdemaskowana. TVN pokazuje fałszywy obraz sali sądowej

Sędzia Anna Maria Wesołowska odgrywa rolę prawniczki nie tylko w serialu, emitowanym w stacjach grupy TVN. Niezawodowa aktorka jest sędzią w stanie spoczynku. Dzięki swojemu wykształceniu, sprawia na widzach wrażenie bardzo wiarygodnej. Okazuje się jednak, że procesy, prezentowane na antenie, mogą nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością.

Youtuberka, Izabela Drożdż, określa się mianem "emerytowanego prawnika". Pod lupę bierze motywy prawnicze występujące w filmach i serialach. Nie dziwi, że na jej celowniku znalazł się najpopularniejszy w kraju program, bazujący na fikcyjnych sprawach sądowych.

Dzięki jej pracy dowiadujemy się, że odcinek 23 serialu przedstawia sytuacje, które najprawdopodobniej nigdy nie mogłyby wydarzyć się na sali sądowej. Rozpatrywana przez Wesołowską sprawa, dotyczy sprawy gwałtu, którego na swojej uczennicy dokonać miał nauczyciel WF-u.

Na co naprawdę cierpi Królikowski? Diagnoza wywróciła jego życieNa co naprawdę cierpi Królikowski? Diagnoza wywróciła jego życieCzytaj dalej

Pierwsza omawiana w filmie scena, przedstawia przesłuchanie pokrzywdzonej. Sędzia mówi jej, że ma możliwość zeznawać na odległość a nie w obecności oskarżonego. Jak wyjaśnia youtuberka, taka scena w polskim sądzie nie mogłaby mieć miejsca.

- Przesłuchanie pokrzywdzonego w przypadku takiego przestępstwa, jakim jest zgwałcenie, powinno odbywać się na osobnym posiedzeniu, z udziałem biegłego psychologa. W takim posiedzeniu może wziąć udział także prokurator, obrońca i pełnomocnik pokrzywdzonego. Jednak udział oskarżonego jest absolutnie wykluczony - wyjaśniła Drożdż. Najgorsze miało dopiero nadejść.

Sędzia Anna Maria Wesołowska zdemaskowana

Najmniej autentycznym momentem odcinka jest ten, w którym na świadków powoływane są zgłaszające się do wypowiedzi osoby. Najpierw partner oskarżonego a następnie matka jednego ze świadków.

- Taka sytuacja, że ktoś z publiczności zabiera głos i jeszcze chce zeznawać, jest całkiem niedopuszczalna - tłumaczy Drożdż i dodaje, że świadkowie zeznają po kolei. Sytuacja, w której słuchają wzajemnie swoich zeznań jest niedopuszczalna.

Tym, co najbardziej boli prawniczkę w tego typu programach, jest stwarzanie pozorów "przypadkowości" orzekania i postępowania przygotowawczego.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Wchodzą nowe przepisy. Wymagane jest dodatkowe wyposażenie aut

2. Domowe sposoby na złogi w jelitach. W naszym organizmie może być ich nawet 15 kilogramów

3. Fani pogrążeni w żałobie. Nowotwór wygrał, nie żyje uwielbiany aktor

4. Nietypowa aktywność psa w mediach społecznościowych. Internauci "walczą z szyfrem"

5. Dobre wieści z Australii. Jest nadzieja

6. Media Tadeusza Rydzyka ostro krytykują TVP. Poszło o jedną z gwiazd imprezy sylwestrowej, porażający powód ataku