Rafał Ziemkiewicz. TVP Info/"W tyle wizji"/ screen
Źródło: TVP Info/"W tyle wizji"/ screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 16 Lipca 2020

KRRiT otrzymała mnóstwo skarg w kwestii szyderstwa ze stanu zdrowia Stuhra w "W tyle wizji". Doigrali się, ludzie są oburzeni

Rafał Ziemkiewicz, prowadzący "W tyle wizji" TVP może odpowiedzieć przed KRRiT. Do instytucji wpłynęły dwie, poważne skargi w sprawie treści przekazywanych widzom Telewizji Polskiej. Dziennikarzowi zarzucono skandaliczne deklaracje oraz nawoływanie do nienawiści.

Działalność Telewizji Polskiej od 2015 roku budzi wiele kontrowersji. Zwolennicy opozycji oskarżają publiczne medium o jawne wspieranie Prawa i Sprawiedliwości. Paski TVP oraz deklaracje prawicowych publicystów często wywoływały niemałe skandale. Tym razem autorem kolejnego zamieszania jest sam Rafał Ziemkiewicz. Widzowie stacji zgłosili prowadzony przez niego program "W tyle wizji" do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ich zdaniem na antenie TVP nawoływano do nienawiści. 

Rafał Ziemkiewicz, prowadzący "W tyle wizji" TVP odpowie przed KRRiT?

Rzeczniczka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przekazała "Wirtualnej Polsce" informacje o dwóch skargach w sprawie działalności Rafała Ziemkiewicza. Okazuje się, że dwie prywatne osoby poczuły się urażone słowami redkatora w sprawie stanu zdrowia Jerzego Stuhra. Przypomnijmy, że aktor filmowy znalazł się w szpitalu z powodu udaru. Pracownik TVP wykorzystał tę okazję do wygłoszenia skandalicznych i oburzających tez. 

- Poszły takie wiadomości, których przez delikatność się nie wrzuca w obieg publiczny, że jeden ze sławnych aktorów starszego pokolenia słynący z zajadłości antypisowskiej wylądował tej nocy wyborczej w szpitalu. Niech to też będzie przestrogą dla tych, co jak Tomasz Lis dali się podniecić tym TVN-om - deklarował Ziemkiewicz. Nawiązał on do sytuacji redaktora Lisa, który kilka miesięcy temu również trafił do szpitala z powodu udaru. 

Rafał Ziemkiewicz, prowadzący "W tyle wizji" TVP został zgłoszony do KRRiT. "Wirtualna Polska" informuje, że instytucja zarządała od medium nagrania oraz stanowiska w sprawie słów skandalizującego dziennikarza. W rozmowie z "Gazetą Wyborcza", Teresa Brykczyńska odniosła się do medialnych doniesień.  - Wpłynęły do nas skargi od osób indywidualnych. Sprawa jest jeszcze w toku. Wystąpimy do nadawcy z prośbą o materiał i stanowisko. Dopiero wówczas zostanie wdrożone postępowanie - wskazała "GW" rzeczniczka KRRiT.

Na umieszczonym zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcie z programu "W tyle wizji" TVP z 9 lipca.

Źródło: [Wirtualna Polska]