Rafał Trzaskowski miał apelować do DJ-a jednego z warszawskich klubów, by ten zmienił muzykę na "bardziej pod nożkę".. Screen z nagrania Pudelek.pl
Źródło: Screen z nagrania Pudelek.pl
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 14 Września 2020

Rafał Trzaskowski zaszalał w klubie, do sieci wyciekło nagranie. Zaskoczeni?

Rafał Trzaskowski wywołał niemałe poruszenie w internecie. Prezydent Warszawy odwiedził w weekend jeden z warszawskich klubów i miał apelować do DJ-a, by ten zmienił muzykę na "bardziej pod nożkę". Jako jeden z argumentów wymienił fakt, że "jest to jego miasto", co natychmiast podchwycili prawicowi politycy.

Rafał Trzaskowski ponownie pojawił się w nagłówkach wszystkich polskich mediów. Tym razem nie chodzi jednak o łączenie jego osoby z awarią oczyszczalni Czajka, a o gust muzyczny prezydenta Warszawa, jak również jego weekendowe poczynania. Opublikowane przez plotkarski serwis Pudelek.pl nagranie z warszawskiego klubu Paloma Nad Wisłą, na którym Trzaskowski miał domagać się zmiany muzyki w lokalu, w błyskawicznym tempie obiegło internet.

Rafał Trzaskowski i Jamiroquai

Zdaniem portalu, którego doniesienia przytacza internetowy serwis Radia Zet, związany z Platformą Obywatelską polityk, na jesień planujący start ruchu obywatelskiego, miał w weekend świętować urodziny znajomej w jednym z warszawskich klubów. Gościom najwyraźniej nie odpowiadała jednak oferowana przez lokal muzyka. Zdaniem rozmówców portalu grupa, do której należał również Rafała Trzaskowski, domagała się zmiany repertuaru na nieco bardziej taneczny.

– Podchodzili często i prosili o "zagranie czegoś pod nóżkę". W końcu podszedł sam Rafał, myślę, że to jego znajomi go namówili, bo ich prośby nic nie dały – wskazuje jeden z gości lokalu. Pudelek opublikował ponadto nagranie, na którym Trzaskowski zwraca się do DJ-a tymi słowami: – Moje miasto, weźcie to pod uwagę. Puść odrobinę funku. Na chwilę, bo tu wszyscy chcą zrobić wam krzywdę – mówił żartobliwym tonem prezydent Warszawy. – Ta muza jest zaje*****, żeby było jasne – dodał. Fragment na swoim Twitterze opublikował m.in. warszawski działacz społeczny Jan Śpiewak. Nagranie odnaleźć można pod tym LINKIEM.

Na zakończenie Rafał Trzaskowski miał zamówić utwór zespołu Jamiroquai i odejść. Sprawę szybko podchwyciły jednak przychylne rządowi media, sugerując, że zachowanie polityka było absolutnie niedopuszczalne. Podobnego zdania są również, rzecz jasna, prawicowi politycy. "W środku nocy, w klubie nas Wisłą Trzaskowski krzyczy do DJa »To moje miasto« i żąda zmiany muzyki, bo jemu oraz jego znajomym ona nie odpowiada. Jeszcze raz. Trzaskowski powołuje się na swoją funkcję, aby zmienić muzykę na nocnej zabawie. To się po prostu nie mieści w głowie...", napisał choćby poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński.

Polityk PiS krytykuje Rafała Trzaskowski.

Źródło: Pudelek.pl / radiozet.pl / Twitter