wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Katastrofa lotnicza w Pszczynie. Nieoficjalnie: Wśród ofiar polski milioner

23 Lutego 2021

Autor tekstu:

Julian Bakuła

Udostępnij:

Nocą z poniedziałku na wtorek doszło do katastrofy prywatnego śmigłowca w Pszczynie na Śląsku. Dwoje spośród trzech pasażerów zginęło na miejscu. Dwie pozostałe osoby trafiły do szpitala. Jedną z ofiar miał być przedsiębiorca i milioner Karo

  • Nad ranem doszło do katastrofy prywatnego śmigłowca

  • Zginęły dwie osoby, a dwie zostały ranne

  • Jedną z ofiar miał być polski milioner

Jak podaje TVP Info, nocą z poniedziałku na wtorek, około godziny 1 nad ranem, w miejscowości Pszczyna na Śląsku doszło do katastrofy prywatnego śmigłowca typu Bell 429, który rozbił się w trudno dostępnym miejscu nieopodal rzeki Dokawy.

W wyniku katastrofy śmierć poniosły dwie osoby, które zakleszczyły się we wraku helikoptera. Dwóch kolejnych pasażerów podróżujących śmigłowcem trafiło do szpitali w Bielsku-Białej oraz Katowicach-Ochojcu. 

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Jak podaje TVP Info, nad wyjaśnieniem wypadku pracuje na miejscu także prokurator oraz przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Katastrofa w Pszczynie: wśród ofiar milioner

Po wykonaniu koniecznych oględzin funkcjonariusze straży pożarnej wydobyli z wraku śmigłowca ciała dwóch zmarłych pasażerów. Według nieoficjalnych doniesień Gazety Wyborczej jedną z ofiar jest 80-letni przedsiębiorca i milioner Karol Kania będący założycielem i właścicielem firmy produkującej podłoża pod uprawę pieczarek.

"W 2016 r. w rankingu najbogatszych Polaków magazynu Forbes zajął 63. pozycję z majątkiem 490 mln zł" - czytamy w Gazecie Wyborczej, która podała również, że milioner prawdopodobnie wracał śmigłowcem do domu z pobytu na Mazurach

Drugą ofiarą śmiertelną katastrofy był 54-letni pilot śmigłowca. Dwoje rannych pasażerów, którzy trafili do szpitala, to 47-letnia kobieta i 54-letni mężczyzna. To nie pierwsza katastrofa samolotu na Śląsku. W roku 2014 w miejscowości Topolów (pow. częstochowski) doszło do rozbicia się lekkiego samolotu pasażerskiego prywatnej szkoły spadochronowej.

Samolot rozbił się blisko zabudowań, po czym stanął w płomieniach. Jak podaje Gazeta Wyborcza, w wyniku wypadku zginęło 10 skoczków spadochronowych oraz pilot samolotu. Świadkom wypadku udało się wydostać z wraku samochodu 3 rannych pasażerów, z których jednak dwóch osób z powodu obrażeń nie udało się uratować.

Jak podaje tvn24.pl, za bezpośrednią przyczynę katastrofy w Topolowie uznano "uszkodzenie sprzęgła prawego silnika, skutkujące brakiem przekazywania napędu od silnika do śmigła", w wyniku którego samolot spadł i spłonął.

W toku śledztwa przesłuchano ponad 100 świadków. W roku 2020 śledztwo zostało umorzone ze względu na to, że w wyniku katastrofy śmierć poniósł zarówno właściciel szkoły spadochronowej, jak i pilot samolotu.

Źródło: TVP Info / tvp.info, Gazeta Wyborcza

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Głośny wniosek o 500 plus za okres ciąży nie został odrzucony

  • Do muzeum Tadeusza Rydzyka trafiły nowe eksponaty

  • Ujawniono, dlaczego Agustin Egurrola zdecydował się przejść do TVP. Nieoficjalne informacje

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >