Przemyśl. 19-latek chciał wystraszyć kolegę, strzelając do niego z łuku,. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu
Źródło: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 19 Sierpnia 2020

Chciał nastraszyć kolegę łukiem, trafił w sam środek czoła. Dramatyczny finał żartu

Przemyśl stał się miejscem prawdziwie niecodziennego zdarzenia. 19-latek, usiłując wystraszyć kolegę, postrzelił 16-latka z łuku. Trafił wprost w czoło chłopaka. Nastolatek przyznał się już do zarzutu umyślnego uszkodzenia ciała. Młody mężczyzna złożył wniosek do prokuratury, w którym dobrowolnie poddaje się karze.

Szczegóły zdarzenia, do którego doszło w okolicach końca maja bieżącego roku, przytacza rzeszowska "Gazeta Wyborcza". Jak poinformowano, trójka nastolatków umówiła się w lesie niedaleko Kresowej Osady. Jeden z nich, wspomniany powyżej 19-latek, który na miejsce dotarł jako pierwszy, postanowił zabrać ze sobą łuk oraz trzy strzały, które wykończone zostały metalowymi grotami. Widząc zbliżających się w jego stronę znajomych, postanowił nieco ich wystraszyć.

Przemyśl. 19-latek postrzelił kolegę z łuku

Nastolatek dla żartu wycelował z łuku w stronę nadchodzących kolegów, po czym wypuścił strzałę. Jak twierdzi, nie celował w żadnego z chłopców. Strzelał jednak z odległości blisko 60 metrów. Pech chciał, że zakończona wykonanym z metalu grotem strzała, przeleciawszy przez zarośla, trafiła wprost w głowę 16-latka. Przerażeni koledzy natychmiast zawołali pomoc, a nastolatek wkrótce trafił szpitala w Lubaczowie.

Uraz okazał się stosunkowo poważny. Kolejna postrzelony z łuku chłopiec został przewieziony do Centrum Urazowego w Rzeszowie. Nastolatek przez cały czas był jednak przytomny. Do sytuacji odniosła się cytowana przez "Wyborczą" prokurator rejonowy w Lubaczowie Maria Potoczny, która potwierdziła, że strzała wbiła się w zatokę czołową 16-latka. – Na szczęście nie doszło do uszkodzenia mózgu, ale była to rana postrzałowa czaszki ze złamaniem kości podstawy czaszki – wskazała.

Po fakcie 19-latek usłyszał zarzut umyślnego spowodowania uszkodzenia ciała. Oskarżony szybko okazał jednak skruchę, przyznając się do wszystkiego i dobrowolnie poddając się karze. Uczniowi technikom groziło od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Ze względu na współpracę ze śledczymi sąd skazał młodego mężczyznę na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz dozór kuratora. Poszkodowany na całe szczęście czuje się dobrze. Poinformowano, że nie doszło do powikłań.

Źródło: wyborcza.pl

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!