wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

25-letnia przedszkolanka oskarżona o zabójstwo. Nie żyje 3-latka

6 Marca 2021

Autor tekstu:

Agata Jaroszewska

Udostępnij:

O niemieckiej przedszkolance głośno zrobiło się w kwietniu 2020 r. To właśnie wtedy Sandra M. oskarżona została, że w związku z uciskaniem klatki dwulatki bezpośrednio doprowadziła do jej zgonu. Mała Grety zmarła w szpitalu dwa tygodnie po szkolnym zdarze

W piątek w Nadrenii Północnej-Westfalii na dożywocie skazana została przedszkolaka Sandra M. 25-latka została uznana winna zabójstwa dwuletniej dziewczynki.

Greta znajdowała się w placówce, gdzie pracowała przedszkolanka, stosująca zdaniem sądu brutalne metody wychowawcze. Jeden z incydentów spowodował, że dziewczynka zmarła w szpitalu.

Niemcy: 25-letnia przedszkolanka skazana na dożywocie

Dzień, gdy Greta po raz pierwszy po dłuższej przerwie trafiła pod opiekę przedszkolanki, okazał się tragiczny. 2-letnie dziecko w czasie drzemki padło ofiarą swojej nauczycielki.

Z informacji przekazanych mediom na temat sprawy wynika, że do tragicznego zdarzenia doszło, gdy Greta spała. W czasie popołudniowej drzemki przedszkolanka Sandra M. naciskała na klatkę piersiową dziewczynki.

Sąd w Moenchengladbachu w uzasadnieniu swojej decyzji wskazywał, iż 25-letnia przedszkolanka "torturowała dzieci, by zachowywały się tak, jak tego chciała". Greta nie była jedynym z maltretowanych przez nią podopiecznych, ale w tym przypadku sprawa zakończyła się tragicznie.

Kobieta została skazana na dożywocie, jednak obrońcy przedszkolanki zapowiadają, że będą odwoływać się od wydanego w piątek wyroku. Przez cały proces oskarżona o zabójstwo kobieta utrzymywała, że nie maltretowała dzieci oddanych jej pod opiekę. W przeszłości traciła już pracę w związku z oskarżeniami o nadużycia względem podopiecznych.

Uniemożliwiła dziecku oddychanie

Prokurator Stefan Lingens utrzymywał, że Sandra M. chciała wyróżnić się jako "wybawca" i dlatego narażała dzieci na realne zagrożenie zdrowia i życia. Do tezy tej nie przychylił się jednak sąd.

W opinii sądu 25-letnia przedszkolanka stosowała przemoc jako metodę wychowawczą. Podkreślono, że maltretowanie było stosowane w "ramach działań edukacyjnych". Według informacji, w momencie, gdy wiadome było już, że życie 2-latki jest zagrożone, odmówiła zastosowania metody usta-usta, by pomóc jej w oddychaniu.

Greta pojawiła się w kwietniu w przedszkolu po dość długiej przerwie, która spowodowana była pandemią wirusa SARS-CoV-2. W czasie drzemki Sandra M. zaczęła uciskać klatkę piersiową dziecka i uniemożliwiła jej tym samym oddychanie. Po dwóch tygodniach dziecko zmarło w szpitalu.

Zbadano co było przyczyną śmierci dziecka

Po zgonie dziewczynki przeprowadzono sekcję zwłok, która jasno potwierdziła, że 2-letnia Greta zmarła w wyniku działań osób trzecich. Sąd przesłuchał również innych podopiecznych przedszkolanki.

Inne dzieci potwierdziły, że również padały ofiarą swojej nauczycielki. Wskazywały one, że Sandra M. stosuje przemoc. 25-latka skazana została na dożywocie i o przedterminowe zwolnienie będzie mogła starać się po upływie 15-lat.

Źródło: Radio Zet 

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

  • Jacek Kurski żegna tragicznie zmarłego dziennikarza

  • Obajtek w końcu zabrał głos w swojej afery. Wyjaśnia zdarzenia, o których mowa na taśmach

  • Jacek Rozenek walczy o powrót do normalności po udarze. "Lekarze mówili, że umiera"

</

Podobne artykuły

ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Świat

WHO apeluje o noszenie maseczek przez osoby zaszczepione. Zagrożenie kolejną falą koronawirusa?

Czytaj więcej >

Świat

Na Ziemię pospadały fragmenty chińskiej rakiety

Czytaj więcej >
Strzelanina w Kazaniu

Świat

Kazań. Strzelanina w szkole, są ofiary śmiertelne

Czytaj więcej >

Świat

Kontrowersyjny duchowny wyciągnięty z auta przez policję. Lekceważył obostrzenia

Czytaj więcej >
Jan Paweł II w trakcie pierwszej pielgrzymki do Polski.

Świat

Był drugi zamach na Jana Pawła II. Kard. Dziwisz postanowił po latach wyjawić prawdę

Czytaj więcej >
Trąba powietrzna

Świat

Co najmniej trzy osoby nie żyją, 200 jest rannych. Czechy zniszczone przez żywioł

Czytaj więcej >