wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Ataki na zoo, które uratowało tygrysy z granicy. Możliwa jest zemsta

6 Listopada 2019

Autor tekstu:

Michalina Kobla

Udostępnij:

Jak to możliwe, że dyrekcja poznańskiego zoo, które uratowało 9 ocalałych tygrysów z przygranicznego Koroszczyna, mierzy się z tak niespodziewanymi utrudnieniami, jak interwencja inspektoratu? To pytanie zadają sobie wszyscy obserwatorzy syt

Przypominamy, że kilka dni temu białoruscy celnicy zatrzymali transport 10 tygrysów z Włoch. Zwierzęta pochodziły z cyrku a dotrzeć miały do ogrodu zoologicznego w Dagestanie. Przejechały całą Europę w skandalicznie małych klatkach, karmione pozbawionymi wartości (dla tego gatunku) kurczakami. Utknęły w Koroszczynie, gdzie lokalny weterynarz inspektoratu określił ich stan, jako dobry. Jedno ze zwierząt zmarło na skutek niewydolności żołądka a reszta przeżyła tylko dzieki sprawnej interwencji pracowników poznańskiego zoo.

Dziś tygrysy pozostają w bezpiecznych, budowanych na cito (co udało się w dużej mierze dzięki darczyńcom) wybiegach. Zostaną tam przez co najmniej miesiąc. Powodem jest niezrozumiała kontrola ze strony inspektoratu, który, argumentując to donosem, zadecydował o wdrożeniu kwarantanny na terenie zoo.

Co leży na sercu inspektoratowi?

Jednym z domysów, dotyczących motywacji inspektoratu, jakie pojawiają się w przestrzeni publicznej, jest zemsta. 

 - Awantura w ZOO w Poznaniu wyjaśniona. ZOO postanowiło tygrysy ratować. Przy okazji obnażając słabości systemu państwowej weterynarii. Teraz lekarz powiatowy zarzuca naruszenie procedur przez ZOO. I grozi odebraniem certyfikatu. Gdyby tygrysy zdechły na granicy, byłoby prościej - sprawę skomentowała na Twitterze partia Zieloni.

Sama dyrektor zoo, Ewa Zgrabczyńska, sugeruje, że donos mógł wyjść ze strony konkurencji. Inne ogrody mogły chcieć odebrania poznańskiemu odpowiednikowi statusu jednostki zatwierdzonej.

Inspektoratowi z pewnością nie można odebrać licznych zasług, jak chociażby wówczas, gdy ujawniono kulisy niebezpiecznej produkcji "swojskich wędlin". My, niestety, pamiętamy również walkę o "wolne krowy". Inspektorat zrywał wówczas rozmowy z aktywistami, pozostając przy stanowisku, że 180 dziko żyjących krów z Deszczna należy zabić.

Warto również przypomnieć, jak zoo komentowało informację o wszczęciu kontroli.

 - Kochani, nie chcieliśmy szokować ani niszczyć atmosfery dobra wokół tygrysów. Ale nie pozostaniemy obojetni na dzisiejsze oświadczenie Głównego Lekarza Weterynarii, iż tygrysy na granicy były w dobrym stanie i mogły jechać dalej. Zaczyna się już nalot na nas, kontrole i nagle odwracanie kota ogonem. Bądźcie z nami. I z tą 9 Nieumarlych - czytamy na fanpage`u ogrodu.

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >