Pies imieniem Baltazar walczy o życie.. Facebook/TOZ OpoleŹródło: Facebook/TOZ Opole
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 31 Sierpnia 2020

Malutki pies Baltazar ma za sobą okropne chwile. Właściciel tygodniami patrzył na jego cierpienia, nie zrobił nic

Pies imieniem Baltazar został odebrany właścicielom przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę konało na oczach rodziny, która głodziła go tygodniami. Czworonóg znajduje się już pod opieką lekarzy weterynarii. Niestety, jego życiu nadal zagraża niebezpieczeństwo.

O szczegółach oburzającej sprawy czytamy w mediach społecznościowych opolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Zgłoszenie dotyczące głodzonego psa aktywistki organizacji otrzymały w minioną sobotę. O dramacie zwierzęcia, który rozgrywał się w jednej z podopolskich wsi, TOZ poinformowała pani Maria. Gdyby nie kobieta, która na miejscu znalazła się przypadkiem, pies imieniem Baltazar mógłby już nie żyć.

Po twarzy Edyty Górniak nagle popłynęły łzy, nie wytrzymała. Niespodziewane sceny przed kameramiPo twarzy Edyty Górniak nagle popłynęły łzy, nie wytrzymała. Niespodziewane sceny przed kameramiCzytaj dalej

Pies konał na oczach właścicieli

"Główna droga, z której widoczny jest kojec, a w nim rozgrywający się od miesięcy lub nawet lat psi dramat. Nikt dotychczas tego nie widział?", opisują sytuację przedstawiciele TOZ. Niewykluczone, że stan czworonoga nie zaalarmował nikogo, ponieważ zwierzę od dawna nie ruszało się z miejsca odosobnienia, z wolna zjadane przez pchły i pasożyty. Samotnie czekający na śmierć pies był wyraźnie wygłodzony i odwodniony.

Lech Wałęsa będzie oburzony. Padły słowa, które na pewno do niego dotrąLech Wałęsa będzie oburzony. Padły słowa, które na pewno do niego dotrąCzytaj dalej

Tłumaczenie pseudo-właścicieli zwierzęcia trudno uznać za racjonalne. "Gdy zapytaliśmy, co dzieje się z psem, usłyszeliśmy, że tak leży i nie je od 2 miesięcy... BO JEST STARY", czytamy we wpisie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z Opola. Czworonóg został już oddany w ręce specjalistów. Nadal trwa walka o jego życie. "Nie wiemy, czy nam się uda, nie wiemy, czy zdążyłyśmy na czas, ale wiemy, że zrobimy wszystko, żeby mu pomóc!", zapewniają członkowie organizacji.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wiadomość z ostatniej chwili. Właśnie nadeszło potwierdzenie od premiera Morawieckiego
2. Zaskakujący krok PKO BP. Znacznie ułatwi życie, ale jest haczyk
3. Złe wieści dla seniorów na etacie. Niebawem ty też możesz stracić pracę

Opublikowana przed czterema godzinami aktualizacja dotycząca stanu zdrowia Baltazara mówi o procesie przetaczania krwi, któremu poddano zwierzę. Jego stan trudno uznać jednak za dający nadzieję na rychłą poprawę sytuacji. "U zdrowego psa po odwirowaniu krwi, krwinki czerwone powinny zajmować 1/3 objętości, u Baltazara zajmują nawet nie 1/10", wskazują członkowie opolskiego TOZ.

Pies nadal jest słaby, jednak dzisiaj udało mu się zjeść posiłek. Walczący o jego życie specjaliści nadal potrzebują jednak pomocy finansowej. Osoby chcące wspomóc walkę czworonoga mogą dokonać tego, wpłacając dowolną kwotę na konto organizacji. Dane do przelewu odnaleźć można pod tym LINKIEM. Właściciele głodzonego Baltazara za swe zachowanie najprawdopodobniej odpowiedzą przed sądem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rząd zmienił zdanie. Chodzi o zakaz lotów
  2. 296 zmarłych bez chorób współistniejących? Tak, to prawda
  3. Powrót do szkół 1 września wcale nie jest bezpieczny? Rodzice nie kryją obaw i wątpliwości, mówią wprost
  4. Publicysta Radio Maryja namawia do użycia amunicji wobec LGBT. Wcześniej obrażał ofiarę księdza-pedofila
  5. Mateusz Morawiecki przyłapany na gorącym uczynku. Jego zasady nie obowiązują?
  6. Zginęła cała rodzina. Wielki wybuch na wschodzie Polski. Prawdziwy horror

Źródło: Facebook / TOZ Opole

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News