wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Malutki pies Baltazar ma za sobą okropne chwile. Właściciel tygodniami patrzył na jego cierpienia, nie zrobił nic

31 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Pies imieniem Baltazar został odebrany właścicielom przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę konało na oczach rodziny, która głodziła go tygodniami. Czworonóg znajduje się już pod opieką lekarzy weterynarii. Niestety, jego życiu nad

O szczegółach oburzającej sprawy czytamy w mediach społecznościowych opolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Zgłoszenie dotyczące głodzonego psa aktywistki organizacji otrzymały w minioną sobotę. O dramacie zwierzęcia, który rozgrywał się w jednej z podopolskich wsi, TOZ poinformowała pani Maria. Gdyby nie kobieta, która na miejscu znalazła się przypadkiem, pies imieniem Baltazar mógłby już nie żyć.

Pies konał na oczach właścicieli

"Główna droga, z której widoczny jest kojec, a w nim rozgrywający się od miesięcy lub nawet lat psi dramat. Nikt dotychczas tego nie widział?", opisują sytuację przedstawiciele TOZ. Niewykluczone, że stan czworonoga nie zaalarmował nikogo, ponieważ zwierzę od dawna nie ruszało się z miejsca odosobnienia, z wolna zjadane przez pchły i pasożyty. Samotnie czekający na śmierć pies był wyraźnie wygłodzony i odwodniony.

Tłumaczenie pseudo-właścicieli zwierzęcia trudno uznać za racjonalne. "Gdy zapytaliśmy, co dzieje się z psem, usłyszeliśmy, że tak leży i nie je od 2 miesięcy... BO JEST STARY", czytamy we wpisie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z Opola. Czworonóg został już oddany w ręce specjalistów. Nadal trwa walka o jego życie. "Nie wiemy, czy nam się uda, nie wiemy, czy zdążyłyśmy na czas, ale wiemy, że zrobimy wszystko, żeby mu pomóc!", zapewniają członkowie organizacji.

Opublikowana przed czterema godzinami aktualizacja dotycząca stanu zdrowia Baltazara mówi o procesie przetaczania krwi, któremu poddano zwierzę. Jego stan trudno uznać jednak za dający nadzieję na rychłą poprawę sytuacji. "U zdrowego psa po odwirowaniu krwi, krwinki czerwone powinny zajmować 1/3 objętości, u Baltazara zajmują nawet nie 1/10", wskazują członkowie opolskiego TOZ.

Pies nadal jest słaby, jednak dzisiaj udało mu się zjeść posiłek. Walczący o jego życie specjaliści nadal potrzebują jednak pomocy finansowej. Osoby chcące wspomóc walkę czworonoga mogą dokonać tego, wpłacając dowolną kwotę na konto organizacji. Dane do przelewu odnaleźć można pod tym LINKIEM. Właściciele głodzonego Baltazara za swe zachowanie najprawdopodobniej odpowiedzą przed sądem.

Źródło: Facebook / TOZ Opole

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >