Pies został zabrany przez swojego pana na wymagającą trasę w polskich Tatrach.. (zdj. il.) youtube/Kamil Cudzich
Źródło: (zdj. il.) youtube/Kamil Cudzich
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 16 Sierpnia 2020

Nie tylko konie cierpią przez bezmyślność turystów w Tatrach. "Robi mu pan krzywdę"

Pies, pomimo obowiązującego zakazu, został zabrany przez swojego pana na wymagającą trasę w polskich Tatrach. Turysta postanowił wprowadzić zwierzę na Orlą Perć. Nieprzystosowany do poruszania się w podobnych warunkach czworonóg skamlał i miał wyraźnie poranione łapy. Niestety, podobne sytuacje nie należą do rzadkości.

Szczegóły zdarzenia, od którego doszło po polskiej stronie Tatr Wysokich, przytacza portal tvnmeteo.pl. Pomimo że droga na Orlą Perć należy do naprawdę wymagających, a Tatrzański Park Narodowy zabrania wprowadzania zwierząt domowych na szlaki, mężczyzna postanowił zabrać ze sobą swojego psa, wyraźnie nieprzystosowanego do podobnych warunków.

Pies na szlaku w Tatrach. "Ma całe łapy we krwi"

– Niech go pan tak nie ciągnie! Wie pan, że jest zakaz? Pies ma całe łapy we krwi. Robi mu pan krzywdę! I to umyślnie, a ja mam to nagrane – słyszymy w materiale, którego autorką jest kobieta wyraźnie zaniepokojona obecnością zwierzęcia na szlaku. – Nie chcę pana więcej widzieć tutaj z tym psem! Bo naprawdę robi pan mu krzywdę. Pies się psychicznie i fizycznie męczy – dodała pani Patrycja, widząc mężczyznę, który ciągnie ze sobą czworonoga mocno wymagającą trasą.

– Skrajna nieodpowiedzialność, pies to tylko pies, nie ma jak się złapać skały, bo tam trudne przejścia są – mówi w materiale jeden z turystów. Trudno dziwić się jego opinii. Do przejścia wyjątkowo stromych części trasy entuzjaści wypoczynku w Tatrach muszą korzystać ze specjalnych łańcuchów. Cytowana przez TVN behawiorystka zwierzęca nie ma wątpliwości: "Zabranie psa na Orlą Perć jest znęcaniem się nad tym zwierzęciem".

Właścicielem psa był Słowak, który błędnie założył, że jeśli po słowackiej stronie nie obowiązuje zakaz wejścia na teren parku ze zwierzęciem, sytuacja identycznie wyglądać będzie w Polsce. Mężczyzna został zatrzymany przez straż TPN. Jak wskazuje tvnmeteo.pl, za jego nieodpowiedzialność grozi mu mandat w wysokości do 500 zł. W tym miejscu warto zaznaczyć, że sprawa nie ma bynajmniej charakteru incydentalnego. Mający świadomość zakazu turyści często usiłują przemycić ze sobąpsy (zwłaszcza te małe), chowając je w plecaku czy pod kurtką.

Źródło: tvnmeteo.pl

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!