Pies wkrótce może zostać sam. Jego niepełnosprawny właściciel apeluje o pomoc.. OLX
Źródło: OLX
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 13 Września 2020

Dramatyczny apel w internecie: "Jestem inwalidą, idę do szpitala, psa czeka schronisko, proszę o dom". Pomożecie?

Pies należący do niepełnosprawnego mężczyzny wkrótce może trafić do schroniska. Właściciel czworonoga będzie zmuszony poddać się zabiegowi, wobec czego zwierzę pozostanie bez opieki. Zdesperowany człowiek prosi o pomoc użytkowników internetu.

"Jestem osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym, ograniczoną ruchowo", czytamy w ogłoszeniu opublikowanym w popularnym serwisie OLX, które obiegło sieć oraz media społecznościowe. "Sam potrzebuje opieki, a z psem nie ma komu wychodzić na spacery. Ona potrzebuje się wybiegać, a nie siedzieć w domu", pisze proszący o pomoc właściciel zwierzęcia.

Pies wkrótce może trafić do schroniska

"Niebawem muszę być hospitalizowany, ukochanego psa czeka schronisko...", pisze walczący o własne zdrowie mężczyzna. Samotny właściciel niestety nie może zadbać o czworonoga, zwłaszcza, że obecnie sam potrzebuje pomocy. "Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś miłośnik psów, który zechce pomóc", przekazał w zamieszczonym w sieci ogłoszeniu.

Mężczyzna zapewnia, że suczka imieniem Tosia jest łagodna oraz przyjazna względem innych zwierząt. Wskazano, że pies potrafi zaprzyjaźnić się również z kotami, chodzi na smyczy i nie sprawia problemów w domu, również w trakcie nieobecności człowieka. Autor ogłoszenia wskazuje, że w trakcie spotkania przedstawi wszystkie dokumenty potwierdzające jego niepełnosprawność. "Proszę o kochający dom dla mojej przyjaciółki", czytamy we wzruszającym wpisie.

Osoby, które zechciałyby wspomóc walczącego o własne zdrowie mężczyznę i uchronić Tosię przed schroniskiem, mogą skontaktować się z panem Piotrem za pośrednictwem przekazanego numeru telefonu. Ogłoszenie zyskujące coraz większy rozgłos w sieci odnaleźć można, klikając na tenLINK. Pies przebywa obecnie w Zielonej Górze. Apel w internecie pojawił się dziś wczesnym rankiem. Nadal istnieje zatem szansa na uratowanie zwierzęcia.

Sprawa jest nagląca. Większość polskich placówek jest przepełniona. Czworonogi nierzadko zmuszone są przebywać w niezwykle ciężkich warunkach, a znalezienie im domu graniczy z cudem. Sam proces zwykle dodatkowo zniechęca ludzi poszukujących zwierzęcia. O skomplikowanych procedurach w schronisku w Łodzi przed kilkoma dniami pisała "Gazeta Wyborcza". "Maile pozostawione bez odpowiedzi, telefon, którego nikt nie odbiera, procedura ciągnąca się miesiącami. To zarzuty pod adresem łódzkiego schroniska dla zwierząt stawiane przez chętnych do adopcji czworonogów", czytamy na stronie dziennika.

Źrodło: OLX