wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Niespodziewane, diecezja przyznała się do zaniedbania ws. księdza pedofila. "Nie powinno się zdarzyć"

24 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Pedofilia w Kościele z wolna przestaje być tematem unikanym przez duchownych. I choć część kapłanów nadal zdaje się usiłować zamiatać sprawy pod dywan, część przedstawicieli instytucji stawia czoła problemowi. Zachowanie członków diecezji ta

Szczegóły sprawy ks. Stanisława P., którą jako pierwszy opublikował ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, przypomina Interia. Pierwsze doniesienia dotyczące podejrzanego zachowania duchownego do kurii wpłynęły w roku 2002. Wówczas skargi dotyczące kapłana, który na lekcjach religii miał dotykać uczniów w intymnych miejscach, złożyli rodzice pokrzywdzonych dzieci.

Pedofilia w Kościele. Diecezja przeprasza

Interia zwraca uwagę, że pełniący wówczas obowiązki ordynariusza diecezji biskup Wiktor Skworc nakazał przeprowadzenie postępowania mającego na celu wyjaśnić szczegóły zachowania ks. Stanisława. Duchowny nie przyznał się jednak do stawianych mu zarzutów, a pod koniec 2002 r. zwrócił się z prośbą do swoich zwierzchników, by zwolnili go z funkcji proboszcza i zezwolili udać się na urlop. Sprawa nie była kontynuowana przez tarnowską diecezję.

Oskarżony o pedofilię ksiądz dalszą posługę sprawował na Ukrainie. Po powrocie do kraju w roku 2008 kapłan przeniósł się do w Krynicy-Zdroju. Już po dwóch latach działalności ks. P wpłynęły kolejne doniesienia mówiące o molestowaniu, jakiego wobec nieletnich dopuszczać miał się duchowny. W marcu 2010 roku został on zawieszony w działalności duszpasterskiej i został zmuszony do przeniesienia się do Domu Księży Emerytów.

Po trzech latach ksiądz-pedofil otrzymał m.in. dożywotni zakaz pracy z dziećmi oraz młodzieżą, zakaz sprawowania obrzędów oraz kazań, a także musiał zobowiązać się do podjęcia terapii. Duchowny mógł jedynie odprawiać msze w Domu Księży Emerytów, w którym przebywał. Mimo watkańskich rozporządzeń kapłan wielokrotnie łamał jednak zakazy, wobec czego finalnie nałożono na niego karę całkowitej suspensy.

Dalsze postępowanie wykazało ponadto, że ks. Stanisław molestował dzieci również w trakcie wspomnianego pobytu na Ukrainie. Duchownemu grozi teraz wydalenie ze stanu kapłańskiego, a jego sprawą zajmie się prokuratura. "Kierujemy słowa przeproszenia, zwłaszcza do Osób Pokrzywdzonych i ich rodzin, a także wyrażamy żal, iż sprawa zgłoszona w roku 2002 nie została doprowadzona do końca. To nie powinno się nigdy zdarzyć. Mamy świadomość tego, że fakt ten rzutuje negatywnie na zaufanie co do prowadzenia innych spraw", czytamy w oficjalnym komunikacie tarnowskiej diecezji, przytaczanym przez Interię.

Źródło: Interia

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >