"Nic się nie stało" Latkowskiego bije rekordy popularności. (zdj. Il. ) ; ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Źródło: (zdj. Il. ) ; ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 21 Maja 2020

"Nic się nie stało" Latkowskiego. Zostanie specjalnie powołany zespół, który zajmie się wykorzystywaniem dziewczynek w sopockich klubach

"Nic się nie stało" jest najnowszą produkcją Sylwestra Latkowskiego. Po emisji filmu podjęto decyzje o utworzeniu specjalnej komisji. Ma ona zbadać nadużycia, do jakich doszło w sopockich klubach. Wszystko wskazuje na to, że miały tam miejsce czyny pedofilskie. Ich ofiarą padła między innymi 14-letnia dziewczynka.

Tematem całego przedsięwzięcia miało być zjawisko pedofilii w polskim show-biznesie. Jednak wszystko skupiło się wokół postaci Anaid. Sylwester Latkowski postanowił opowiedzieć widzom jej tragiczną historię. Zdaniem reżysera w sopockim klubie "Zatoka Sztuki" miało dochodzić do licznych nadużyć względem nieletnich. Po konsultacji Michała Wójcika z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą zadecydowano o powołaniu osobnego zespołu. Ma on powstać przy Prokuraturze Krajowej. Jego zadaniem będzie wnikliwa analiza wydarzeń przedstawiony w filmie "Nic się nie stało" Latkowskiego. 

"Nic się nie stało" Latkowskiego bije rekordy popularności

Całą sprawę zaangażowane są wielkie nazwiska ze świata celebrytów. Część z nich postanowiła odnieść się do oskarżeń, jakie padły w ich kierunku. W aferę pedofilską, do jakiej doszło w sopockim klubie, wplątano między innymi męża Małgorzaty Rozenek oraz Kubę Wojewódzkiego. Oboje, razem ze swoimi partnerami mieli prowadzić nocne życie w tamtejszym lokalu. Na swoich mediach społecznościowych wydali w tej sprawie oświadczenia. Żona Majdana zapowiedziała wejście z Latkowskim na drogę sądową. Wojewódzki zdecydował się na o wiele mocniejszą odpowiedź.

- Karykaturalne jest twoje głębokie przekonanie, że chronisz świat przed patologią pedofilii. Z taką etyką, uczciwością, cwaniactwem i brakiem jakichkolwiek zasad, jakie reprezentujesz, to świat należy chronić przed tobą. - Pisze Kuba Wojewódzki w swoim oświadczeniu.

 - Twój mecenas Jacek Kurski nie ukrywał, że wasz film ma być odpowiedzią na kino Braci Sekielskich. Zaiste prawi z was chrześcijanie. Jeśli tak ratujecie Polski Kościół, to jestem ciekaw, jak ratować będziecie siebie. Bo ja nie powiem – "Nic się nie stało". Idę z tobą i TVP do sądu - Dodaje dziennikarz TVN-u. W swoim kontrowersyjnym komunikacje zadeklarował, że podczas procesu spróbuje wziąć dla siebie, jak najwięcej z aż dwumiliardowej subwencji medium. Państwową dotację dla Telewizji Polskiej chce przekazać tym, którzy wykorzystają ją w imie szerzenia miłości i pomocy innym. 

Źródło: [RMF FM ; Facebook/ Kuba Wojewódzki]