wtv.pl > Gwiazdy > Mateusz Morawiecki bohaterem skeczu Kabaretu Młodych Panów. Zabawne wideo podbija sieć
Paweł Sekmistrz
Paweł Sekmistrz 19.03.2022 09:10

Mateusz Morawiecki bohaterem skeczu Kabaretu Młodych Panów. Zabawne wideo podbija sieć

telefon do matiego
Facebook / screen fragmentu skeczu Kabaretu Młodych Panów

Prawdziwą furorę w sieci zrobił skecz Kabaretu Młodych Panów, będący parodią jednego z ostatnich wywiadów udzielonych przez Mateusza Morawieckiego. Artyści celnie odnieśli się do słów premiera o cenie chleba.

Czy faktycznie tak mogłaby wyglądać "pomoc" Morawieckiego w "Milionerach"?

"Telefon do Matiego" hitem Internetu

Artyści z Kabaretu Młodych Panów postanowili wykorzystać w jednym z najnowszych skeczy wypowiedź premiera Morawieckiego z wywiadu udzielonego dziennikowi "Fakt" podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Szef rządu zapytany został wówczas czy znajoma jest mu cena chleba. Premier kluczył przez ok. dwie minuty wokół pytania, ale ostatecznie odpowiedzi nie udzielił.

Wypowiedź szybko stała się internetowym viralem, a przeciwnikom rządu posłużyła jako przykład oderwania od rzeczywistości członków obozu władzy.

W wyjątkowo zabawny sposób słowa Morawieckiego zostały wykorzystane przez artystów z Kabaretu Młodych Panów, którzy w swoim skeczu postanowili wpleść niesławną odpowiedź premiera w formułę popularnego programu "Milionerzy".

Uczestnik wybiera "telefon do przyjaciela"

W skeczu widzimy naprzeciwko siebie mężczyznę ucharakteryzowanego na prowadzącego show Huberta Urbańskiego oraz drugiego, wcielającego się w postać uczestnika. Pytanie, na które ma odpowiedzieć dotyczy ceny chleba.

Odpowiadający decyduje się na wykorzystanie jednego z trzech "kół ratunkowych" - "telefonu do przyjaciela". Oznajmia nam, że będzie dzwonić do "Matiego".

W studiu słychać głos Mateusza Morawieckiego, a konkretnie wypowiedź z niesławnego wywiadu w Karpaczu. Czas na pomoc uczestnikowi programu mija i ostatecznie zainteresowany jej nie uzyskuje.

- Żeby powiedział: nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, będzie pie***lił i pie***lił cały czas - mówi zdenerwowany niedoszły zwycięzca.

Powiązane