Marsz Równości odbył się wczoraj w Krakowie. Jedna z uczestniczek została zaatakowana gazem.. twitter/@MaczugaKamil
Źródło: twitter/@MaczugaKamil
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 30 Sierpnia 2020

Zobaczył tęczową flagę, wyciągnął gaz. Nagranie z krakowskiego marszu równości

Marsz Równości odbył się wczoraj w Krakowie, ze względu na ograniczenia sanitarne przybierając formułę manifestacji stojącej. Walczący o prawa osób LGBT aktywiści zgromadzili się na Rynku Głównym. Późnym wieczorem trzymająca tęczową flagę kobieta została zaatakowana gazem.

Rynek Główny w Krakowie stał się wczoraj kolejną areną starcia aktywistów LBGT oraz środowisk narodowych. "Chcemy wykrzyczeć naszą niezgodę na przemoc, homofobię i dehumanizację", mówiła 16-letnia uczestniczka wydarzenia, cytowana przez serwis OKO.press. Na Rynku zebrali się również kontrmanifestanci, którzy wykrzykiwali hasła w stylu: "Tu jest Polska nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera".

Marsz równości. Atak na jedną z uczestniczek

Wobec zintensyfikowania działań ministra sprawiedliwości, który był jedną z głównych postaci stojących za decyzją o zatrzymaniu aktywistki Margot (ta opuściła już areszt i przed sądem odpowie z wolnej stopy), nie dziwi, że nazwisko Ziobry niejednokrotnie przewinęło się w trakcie sobotniego marszu. "Zobacz, Zbyszku, na swoje miasto. Zobacz Rynek. Możesz wywoływać swoje wojenki. Możesz rozdawać nasze pieniądze na homofobię. Możesz nas prześladować. Ale i tak już przegrałeś", wskazywali aktywiści, których wypowiedź przytacza OKO.press.

Protestujący zwracali uwagę, że w kraju w istocie nie ma i nie będzie stref wolnych od LGBT. "Bo my jesteśmy wszędzie. Jesteśmy silniejsze, bo mamy siebie. Żadna z nas już nigdy nie będzie sama", zapewniła jedna ze współorganizatorek krakowskiego marszu równości. Wspomniany portal zwraca uwagę, że jeden z prowadzącym kontrmanifestację narodowców przekonywał, że "policja się rozjedzie, a oni zostaną sami. To będzie ciekawa sytuacja".

Groźba skrajnie prawicowych środowisk najwyraźniej została spełniona. Twittera obiega bowiem nagranie, na którym jedna z uczestniczek marszu uwieczniła mężczyznę, który, widząc, że ta dzierży tęczową flagę, zaatakował ją kwasem, po czym usiłował zbiec z miejsca zdarzenia. "Gdy ta wyciągnęła telefon, sprawca uciekał i przy nagrywaniu użył gazu raz jeszcze", czytamy w mediach społecznościowych. Nagranie, na którym częściowo widać twarz agresora, odnaleźć można pod tym LINKIEM.

Atak na aktywistkę LGBT.

Swego oburzenia sytuacją nie kryją komentujący nagranie użytkownicy Twittera. "Prawicowi wojownicy od siedmiu boleści. Obrzydliwe zachowanie, a potem ucieczka - typowe", pisze pan Igor.

Źródło: OKO.press / Twitter