Ksiądz biskup Ignacy Dec straszył przez upadkiem Zachodu.. (zdj. il.) Pexels / Georgia Maciel
Źródło: (zdj. il.) Pexels / Georgia Maciel
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 22 Lipca 2020

Ceniony biskup przekazał młodzieży skandaliczne informacje. "Europa prosi, byśmy się nie dali. Szatan szaleje"

Ksiądz biskup Ignacy Dec w trakcie bierzmowania straszył młodych ludzi przed upadkiem, jaki widać na Zachodzie Europy, wskazując, ze kontynent liczy na Polskę, by ta nie dała się złu. Mówiąc o szalejącym szatanie, hierarcha zaznaczył, że "trzeba być niewidomym, żeby tego nie widzieć".

Szczegóły homilii biskupa Deca, którą 16 lipca wygłosił podczas bierzmowania młodzieży w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie na Podkarpaciu, przytacza "Gazeta Wyborcza". I choć hierarcha znany jest ze swych konserwatywnych poglądów, jak i chętnego ich wyrażania, tym razem kapłan postanowił wytłumaczyć świat nastolatkom. Biskup zaznaczył, że Kościół jest święty, jednak nierzadko składają sie na niego ludzie grzeszni.

Ksiądz bp Dec: "Naród jest rozbity"

Wskazując na słabość ludzkiego ducha, duchowny, przekonywał: – Widzimy, ile jest zła na świecie, nawet wśród naszych bliskich, sąsiedztwa. W narodzie i Europie, jaka jest walka z Bogiem, chrześcijaństwem. Chcą usunąć Jezusa Chrystusa z życia publicznego. To uleganie tej skłonności do złego.

Dziennik przypomina, że hierarcha jest mocno związany z obozem mediów ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. W roku ubiegłym wziął choćby udział w pielgrzymce rodziny Radia Maryja, w trakcie której przestrzegał przed "potopem ideologicznym" oraz "liberalno-lewacką falą agresji na chrześcijaństwo". Popierając "dobrą zmianę", przed drugą turą wyborów prezydenckich wskazał jasno, na kogo swój głos powinien oddać każdy, kto uważa się za katolika. Nie trzeba chyba dodawać, że ów kandydatem nie był Rafał Trzaskowski.

W trakcie lipcowej homilii bp Dec wspominał o diable, który poczyna sobie coraz śmielej. – Duch zły, którego nazywamy szatanem, szaleje dzisiaj. Trzeba być niewidomym, żeby tego nie widzieć. Jako chrześcijanie pamiętajmy, kim jesteśmy. Mamy swojego ducha, jest zraniony i słaby, ale Duch Święty tego naszego ducha wzmacnia – mówił cytowany przez "Wyborczą".

Następnie powrócił też temat minionych wyborów prezydenckich. – Zobaczcie, nawet w gronie kandydatów na prezydenta byli tacy, którzy grali nie siebie. Nie było tam spójności między tym, co myślą, mówią i czynią – zapewniał ksiądz biskup, mówiąc o rozbiciu narodu. I dalej: – Ostatnie głosowanie było głosowaniem nad dwiema opcjami. Jedna była taka katolicka i chrześcijańska, mniej więcej zgodna z nauką pana Jezusa. A druga była przewrotna, która prowadzi do zniszczenia ludzi, katastrofy wychowawczej i moralnej.

Hierarcha wskazał na niepokojące zjawisko, jakim w jego odczuciu było głosowanie przez młodych na tych, którzy "proponowali idee nie z tej ziemi". Apelował, byśmy nie dali się okraść z wartości, które otrzymaliśmy od naszych praojców. – Europa patrzy na Polskę, bo tam już zniszczono na Zachodzie te wartości, które są szczęściorodne i kulturotwórcze. Patrzą i proszą nas, żebyśmy się nie dali.

Źrodło: wyborcza.pl