Ksiądz Jaromir Buczak. Facebook/Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Tarnowskiej
Źródło: Facebook/Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Tarnowskiej
Wszystkie wideo autora Krystian Mowel
Autor Krystian Mowel - 13 Sierpnia 2020

Tragiczny wypadek w Tatrach. Ksiądz runął w przepaść

Na szlaku prowadzącym na Rysy doszło wczoraj do tragedii. Jeden z turystów miał nie zachować wystarczających środków bezpieczeństwa i wyprzedzać pozostałe osoby poza łańcuchami. Spadł z dużej wysokości. Diecezja Tarnowska poinformowała, że był to ks. Jaromir Buczak.

Do tragedii doszło wczoraj około godziny 14.00. TOPR otrzymał zgłoszenie od turystów wspinających się na Rysy, że mężczyzna zachwiał się i runął w przepaść. Jego ciało znaleziono 150 metrów niżej.

Ksiądz zmarł na miejscu

Z relacji świadków zdarzenia wynika, iż ksiądz Buczek wybrał się na wspinaczkę w rejonie Grzędy Rysów. Na szlaku było bardzo dużo osób, co powodowało znaczne spowolnienie. Kapłan chcąc wyprzedzić tłum turystów wymijał je poza łańcuchami, często nawet nie trzymając się ich. W pewnym momencie stracił równowagę i spadł w dół. Ratownicy TOPR, którzy rozmawiali z krakowską „Gazetą Wyborczą” zwracali uwagę, że miejsce w którym spadł ks. Buczek było zatłoczone, co uniemożliwiało udzielenie poszkodowanemu natychmiastowej pomocy. Jego ciało dodatkowo utknęło w bardzo trudno dostępnej szczelinie.

Ksiądz Buczek żegnany przez wiernych

 
Ksiądz został pożegnany przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Tarnowskiej, które w poście na Facebooku napisało: „Księże Jaromirze, dziękujemy za zawsze otwarte i radosne serce, a także nieustanną gotowość i świadectwo swojego życia. Spoczywaj w pokoju. Z serca prosimy Was wszystkich o modlitwę – w intencji Duszy Śp. Księdza Jaromira, jak również w intencji wszystkich Jego Bliskich”.

Mimo, iż w akcji ratunkowej brał udział śmigłowiec, to jednak skala obrażeń była tak duża, że 34-letni mężczyzna zmarł na miejscu. To kolejny tragiczny wypadek w Tatrach, który ma miejsce na przestrzeni ostatnich kilku dni. W weekend w rejonie Doliny pod Bramką podobny los spotkał doświadczonego alpinistę, który był wyposażony w specjalistyczny sprzęt. Mężczyzna spadł z dużej wysokości i zmarł na miejscu.
 
Źródło: [„Gazeta Wyborcza”]

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!